Ja się nie znam, ale Piotr czyta ten wątek
Za każdym razem drukarnia przesyła indywidualny rozrys okładki dla każdego komiksu. Nie ma tam zaznaczonej tolerancji.
Nie istnieje dobra metoda, aby uniknąć przesunięć. Dołożenie 2 mm, jak sugeruje Konrad, nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli grzbiet podczas produkcji przesunie się o 1 mm, z jednej strony pasek będzie miał 1 mm, a z drugiej 3 mm, co będzie wyglądało fatalnie.
Aby zniwelować optyczny efekt przesunięcia, pasek wchodzący na przód i tył musi być odpowiednio duży — prawdopodobnie od 15 mm wzwyż. Coś takiego mamy w CE — spora zakładka i problem z głowy.
Natomiast nie eliminuje to w żadnym wypadku przesunięcia napisów na grzbiecie. Im węższy grzbiet, tym wszelkie niedoskonałości są bardziej widoczne.
Osobiście nie mam bólu głowy spowodowanego przesunięciami na grzbiecie. Wiem, że wynika to z procesu technologicznego i nie da się tego w żaden sposób uniknąć.
Jeśli przesunięcia są faktycznie duże i oprawa jest ewidentnie źle wykonana, to należy taki egzemplarz / nakład reklamować i Arek sukcesywnie to robi.
Co istotne SL drukuje od lat w BZGraf i jest tam, wbrew obiegowym opiniom, fajny sprawdzony zespół do którego mamy zaufanie i nie ma w planach zmiany drukarni.