Pytanko do "szczęśliwców", którzy otrzymali swój tom Afrodyty. Też okładka wam wchodzi na grzbiet?
W zwykłych przypadkach potrafię wkomponować pomiędzy inne tomy, ale przez nieregularność tej po prostu mnie to wkurza, więc wolę zapytać zanim napiszę do Gildii w tej sprawie. Ech...
Człowiek najpierw walczy jak matoł, żeby w ogóle kupić, a potem dalej traci czas. Chyba rzucę to hobby w cholerę
PS - przycięte, bo za dużo ważyło, ale najważniejsze widać. Uprzedzając pytania. Jestem fetyszystą grzbietów, okładka z przodu może być obita, porysowana, ale nie grzbiet itd.