Wlasnie skonczylem czytac Tablice Wenus aka Antychryst i... osoby religijne nie maja sie czego bac

piekna opowiesc tak naprawde o wspolczesnym swiecie, a zwlaszcza mediach.
Wiec ta. Odlegla przyszlosc. Swiat zamieszkany przez ludzi i mutantow degeneruje sie. Nikt nie musi pracowac, wszytsko jest na wyciagniecie reki. Po dziesiatkach lat zakazu od roku znow mozna czytac ksiazki. Grupa przyjaciol odkrywa niezwyklego centaura, ktory obiecuje poszerzyc ich wiedze o Jezusie, mitycznym magu z dawnego swiata. Jeden z nich mutant Juanalberto, pasjonat ksiazek, jest bardzo mocno zainteresowany postacia Antychrysta, do tego stopnia, ze chce stworzyc scenariusz, do znikajacej juz sztuki opowiesci, jaka jest film... Czy spotkanie centaura otworzy mu oczy na nowe mozliwosci? Tymaczasem w miescie pojawiaja sie dziwni jezdzcy, a mieszkancy zaczynaja ginac...