simon84w, tuco i 13 Gości przegląda ten wątek.
Problem nie są nakłady, jak niektórzy twierdzą, tylko chora miłość SL do Gildii. Klienci wydają setki tysięcy złotych na komiksy Studia, i to dzięki nim Studio w ogóle istnieje i może sobie organizować głosowanka na okładki, ale mimo to najważniejsze jest jakieś stare, święte zobowiązanie wobec jakiegoś kogoś z Gildii, bez którego Studio dawno by nie istniało, bo przecież tylko Studio jest małe i wdzięczne za wyciągniętą w porę pomocną rączkę, inne małe oficyny wydawnicze komiksowe i książkowe, również sprzedające za pośrednictwem Gildii, są tak naprawdę korporacjami i zawsze sobie poradzą.SL bierze się za coraz większe petardy, Darkness, Witchblade, Spawn, Crossed, a dystrybucyjnie tkwi w czasach pierwszego Slaine'a. LiT powstało później, a mimo to jest zdolne wydawać więcej komiksów,. sprzedawać w Gildii, na allegro i we własnym sklepie, w którym dobrze pakują przesyłki, także w Bonito i Empiku, a limitowaną okładkę ich Druidów, kupiłem właśnie w Bonito, o dziwo pewnie nawet wychodzą na swoje i nie dokładają do interesu. Drukarnie też potrafili zmieniać. No ale LiT to moloch, że hoho Panie Areczku... W Studiu natomiast pierwsze skrzypce grają Gildia, piwnica i piwnica sąsiada, a namolni petenci (pardon kumple od komiksów), którzy stale czegoś chcą, mogą na okładki głosować, obrazki lajkować, ewentualnie podziwiać plany wydawnicze na kolejne sto lat, prezentowane na forum.Po raz kolejny pojawia się propozycja przesunięcia startu sprzedaży z 12 na godzinę późniejszą, bo 12 dla wielu nie jest zbyt wygodna, ale gdzie tam, najważniejsze żeby Gildii była zadowolona, bo przecież jakiś ktoś nie będzie się wysilał i odpalał sprzedaży np. o 18.Gildia nic nie zrobi, bo i tak wychodzą na swoje, więc po co mają inwestować w lepszą infrastrukturę? Przecież sprzedają wszystko co mają. Jacyś szeregowi pracownicy nie są zadowoleni z takiego niefortunnego obrotu spraw, a kogo obchodzi ich głos?Czekam na serdeczny wywiad Kołodziejczaka z Arkadiuszem, pełen uśmiechów i sympatycznych anegdotek, w którym ten drugi opowie o serdecznej przyjaźni jaką darzy wszystkich, zwłaszcza nabywców komiksów przez niego wydawanych, którzy zawsze są na pierwszym miejscu. Tak jak odpisałeś komuś na FB przyjacielu, by sobie własne wydawnictwo założył, w celu poznania realiów, co zawsze w takich sytuacjach jest najgłupszą możliwą odpowiedzią.U mnie na telefonie i kompie wciąż brak metod płatności, tym samym na pękniętej Gildii nie mogę zakupić zupełnie nic. 🥳 Może w Komiksiarni się uda. Kiedyś.
i wreszcie nigdy nie bede gosciem Otwartych Komiksow, bo sa czescia Otwartych Konserw
W przypadku Spawna mamy inna sytuacje dlatego mysle ze tu moge zaryzkowac z alternatywnymi. Nie ze jakos sie do tego pale, i w sumie to nie powinno byc moje zmartwienie, ale jest. Do kolejnej takiej pozycji jeszcze troche czasu. Decyzje podejme wiec po rozmowie z gildia.
Poczytalbym wpierw o tym anarchizmie zanim zabralbym glos