Ale o czym tu mówimy. Skoro komiks miał limitowana okładkę, czyli był w ograniczonym nakładzie, czyli nie każdy mógł taki egzemplarz nabyć. Ta sytuacja z Gildią ewidentnie pokazuje, że liczba chętnych była znacznie większa od liczby limitowanych/ograniczonych egzemplarzy. Nawet gdyby Gildia miała sprawne serwery to i tak nie każdy by kupił swój wariant i tyle. A niektórzy tu jęczą jakby ta limitka była im przeznaczona, bo wzięli wolne w robocie albo zrobili sobie specjalnie 15-sto minutową przerwę w kiblu. Weź daj pan spokój. Chyba najlepszym rozwiązaniem rzeczywiście będzie podniesienie ceny tych limitek, jak tu już proponowano, ale cenę podnieść jeszcze wyżej o przynajmniej 30-40 zł albo nawet o 50. Wtedy kupią to już naprawdę zainteresowani. Problem sam się rozwiąże.