Ludzie kupują wzrokiem, zawsze tak było, i będzie.
A jak zobaczą napis "limitowana" to się napalą na to jeszcze bardziej.
Jakby jasne, rozumiem złość, że ktoś nie kupił jej przez to, że strona Gildii padła - to jest jak najbardziej powód to złości, bo tutaj zawinił sklep, a nie oni. Tutaj więc zwykle działał czynnik losowy komu się strona szybciej załadowała.
Ale właśnie fochy co poniektórych tutaj, że w ogóle nie kupią więc już, bo nie dostali okładki jakiej chcieli jest dla mnie również komiczny. Przecież czytając komis nie widzimy okładki, a jak go odłożymy na półkę to widzimy grzbiet - ile więc widzimy okładkę? Parę minut?
Ale no cóż, tutaj widzimy ilu z nas faktycznie chce go kupić, bo po prostu chce go przeczytać, a ilu tylko dlatego żeby powiedzieć "hehe a ja mam Spawna w limitowanej okładce, a ty nie

"