Te 100 zeszytów to byłoby od samego początku tak? Teoretycznie 8 stówek to dużo, fakt, ale tak jak inni pisali - odkładamy przykładowo po 5 dyszek miesięcznie i tak bardzo się tego nie odczuje. Ja bym brał, bo Spawna chciałbym przeczytać od samego początku. Sam zresztą sugerowałem kiedyś rozbicie każdego "Compendium" na dwa tomy i wydawanie tego w ten sposób. Jeżeli to by chwyciło, to co roku można by zrobić taki pakiet i w 3 lata mamy 300 zeszytów na polskim rynku + serie poboczne. A jak oryginalna seria dociągnie do zeszytu numer 400, to wtedy można zrobić kolejny pakiet

Bardziej martwię się o wysyłkę takich gabarytów, ale pewnie i to da się ogarnąć. Tylko, że przy komiksach w okolicach 600 stron na tom trochę sztywniejsza okładka by się przydała, bo "Darkness" zaczęło mi się wyginać. O dziwo dotyczy to tomu drugiego, którego jeszcze nie przeczytałem.
A może każde Compendium podzielić na 3 tomy po około 400 stron na tom by wtedy było? Lepiej będzie się czytało i powinno dłużej wytrzymać. Duża by była różnica w cenie przy takim zabiegu?