Z tego co czytam na tym wątku, to co chwilę ktoś zgłasza, że coś tam źle sklejone albo że odetchnąl z ulgą że tym razem nie dostał bubla. Nie wierzyłem dopóki sam nie zacząłem kupować od SL.
Mam ok. 30 komiksów ze Studia Lain - problemy miałem z 3, z czego 1 to uszkodzenie zewnętrzne, a 2 to błędy w druku. Nie wiem czy to dużo czy mało, ale to nie jakość wykonania jest problemem, tylko krótki czas dostępności komiksów (a od niedawna wręcz mikroskopijny), co ogranicza możliwości reklamacji.
Od pewnego czasu tytuły SL zamawiam już w przedsprzedaży, od razu odfoliowuję i kartkuję, a czytam priorytetowo. Z moim szczęściem miałem walniętą okładkę pierwszego tomu Darkness, reklamowałem przez Gildię, a dopiero po przeczytaniu drugiego tomu wychwyciłem rozlany druk na jednej stronie (przy kartkowaniu tego nie widziałem) - tego już reklamować nie będę, bo minęło trochę czasu i nawet jeśli są jakieś szanse na wymianę (w co wątpię), to nie chce mi się czytać tego po raz drugi żeby wytropić ewentualne mankamenty.
Zatem: jest jak jest, ten model zakupu jeszcze mieści mi się w widełkach tolerancji, ale przyjmuję go z coraz mniejszym entuzjazmem.