No bo wiadomo, że wiedzą lepiej jak wydawać komiksy
. Pobawmy się w co by było gdyby. Arek zwiększa nakład Darkness do 1200, spora ilość kupujących widząc większy nakład zwleka z zakupem. Hype opada. Bez presji wyprzedania się nakładu już jakoś ciężko jest wydać 400 zł na komiks. Arek zostaje z 500 szt komiksu o wartości 200 tyś zł. Chciałbym zobaczyć jak Ci co tak narzekają, inwestują 200 czy 300 tyś bez gwarancji zwrotu, nie mówiąc już o zarobku.
Przy The Darkness co było to już się nie odkręci. Straszenie, że Arek zapcha sobie piwnice takim tytułem było głosem rozsądku przed premierą. Równie wiele było przesłanek, że zapowiada się na coś czego jeszcze Arek nie doświadczył w swojej karierze - zainteresowanie fanów Tomb Raidera i innych podobnych fandomów, a nawet sklep Atom odezwał się by sprzedawać ten tytuł. A oni przecież wiedzą co im dobrze schodzi. Możemy sobie analizować, lecz myślę, że lepiej skupmy się co będzie przy Witchblade... Mamy jeszcze dużo czasu, możemy się przygotować. Kampania promocyjna trwa. Hype będzie się rozkręcać. I jestem pewien, że Arek sobie dobrze przeliczy ile ma tego wydać. Skoro będzie hype to warto złapać go za rogi, głupio byłoby tego nie wykorzystać. Za jakiś czas Scream wyda 4 tom Archiwów Tomb Raidera i przeliczyli, że im się opłaca. Będzie "kompatybilny" z poprzednimi tomami (nie muszę mówić co to oznacza). Podziwiam ich za to ryzyko.
No właśnie:
550 z 800 ~ 68% koszt.
Gdyby wydrukować 1200* egzemplarzy
68% z 1200 = 816 egzemplarzy
Czyli upraszczając:
Przy nakładzie 1200 egzemplarzy,
trzeba sprzedać około 800 egzemplarzy,
żeby wyjść na 0
* nie uwzględniam, że im większy nakład, tym mniejszy koszt per egzemplarz.
To tylko hipotetyczne wyliczenia. Jak sam zauważyłeś, nie uwzględniasz, że więcej egzemplarzy, to mniejszy koszt druku. Może Arek da nam profesjonalne wyliczenie uwzględniające wszystkie zmienne, pod warunkiem, że to nie zbyt duża tajemnica zawodowa?