A tobie to się wydaje, że 200 szt niesprzedanej końcówki nakładu będzie kosztowało wydawcę tyle ile cena na okładce? W niektórych przypadkach opłaca się wydrukować więcej i nadmiar zmielić, bo po przekroczeniu pewnego progu produkcja kolejnego egzemplarza to są grosze.
no nie sądzę że są to grosze, gdzieś ktoś wrzucił info że tektura do twardokładkowych wydań to ok 10 zł, tutaj masz razy dwa więc za sama głupią okładkę masz 20zł
jestem ciekaw jak to wychodzi kosztowo, pojedynczy egzemplarza oprócz samego kosztu druk jest też koszt licencji (bo ona opiewała na 800 egzemplarzy więc za kolejne też trzeba by był zapłacić), plus jak by nie zeszło "od ręki" koszty magazynowania, do tego masz jeszcze koszty wymiany większej ilość uszkodzonych egzemplarzy (więcej komiksów = więcej uszkodzonych i więcej wymiany), pewnie są jeszcze jakieś dodatkowe koszty ale nie wiem jakie więc może z tymi groszami nie przesadzajmy
pomijając jednak te wyliczenia zwróć proszę uwagę że facet zaryzykował, dość duże pieniądze, nawet przyjmijmy że pełny koszt druku, licencji itd to 100zł egzemplarz x800 sztuk to 80 tysięcy,
był hype na ten tytuł ale czy miał pewność na 100% że to mu się zwróci czy nie utopi, nie sądzę,
myślę że był zaskoczony tym co się wydarzyło