Wydawca informuje szczegółowo o zapowiedziach i przedsprzedaży, ale robi to na Facebooku, wiec jeśli ktoś nie ma tam konta, to dupa. Moim zdaniem wydawca powinien zadbać o lepszą komunikację do klientów.
Ale po co miałby to robić?
Od dawna wiadomo, że nakłady są zachowawcze a to oznacza, że jeżeli towar się sprzedaje/wyprzedaje to szkoda czasu i pieniędzy na szerszą reklamę. Jeżeli nakłady nie wzrosną (a nie wzrosną z przyczyn wiadomych) to "głośniejsza" reklama sprawi tylko tyle, że będzie ciężej nabyć tytuł. Toteż forum niech się cieszy, że ma dostęp do kanału informacyjnego dzięki któremu kupuje niszowy towar.
Gdyby Lain był w stanie wynająć kolejne dwie piwnice i ryzykować finansowo dwa razy większe nakłady to szerszy zakres reklamy pewnie byłby niezbędny. Ale w tej sytuacji?
Jak ktoś już wcześniej zauważył - żyjemy w komiksowym trzecim świecie i to jest objaw. Samemu również raz na jakiś czas wkurzam się na ten rodzaj sprzedaży, ale inaczej pozostałyby wyłącznie oryginały.