@Darth Lexus: Już wczoraj nie starczyło mi siły i energii, żeby odpisać à propos tej podwyżki. Ale w skrócie mogłabym napisać tak: pracuję u Arka za kasę, którą sama wybrałam

a jak zwiększył mi się zakres obowiązków (bo teraz również doszła komunikacja z licencjodawcami i nie tylko), to po prostu zapytałam, czy będzie okej, jeśli zacznę zarabiać więcej

I wszystko, krótka piłka 💙
Co ważne, nie współpracuję w komiksowie tylko z SL, ale również z innymi wydawcami, innymi podmiotami. Robię redakcje (tekstowe i prowadzę projekty merytorycznie), pomagam przy komunikacji mailowej, czasami nawet przy organizacji festiwali. Działam pomocowo niekiedy. Bardzo trudno to oddać, ale nie traktuję mojej pracy jako "mam na tym zarobić miliony!"; być może dlatego jestem w porównaniu z większością użytkowników Forum (wydających grube pieniądze na komiksy) biednym ludzikiem

Przy czym w jakiś sposób jest mi z tą względną biedą po drodze (taki model, takie być może "schorzenie"). I żeby nie było: miałam w życiu okres zarabiania "naprawdę dobrze", ale nie byłam wtedy szczęśliwą osobą.
Jeszcze tylko wskażę problem, który wypłynął przy okazji. Czeczot słusznie zauważył, że Arek omija pośredników w komiksowie i uzgadnia ceny bezpośrednio ze sklepami, ale wyłożył się na założeniu, że to wpływa jakoś znacząco na jego przychody. Dzięki takiemu rozwiązaniu SL może zaoferować komiksy w cenie okładkowej równej cenie realnej, czyli nie nabijać sztucznie okładkowej, żeby starczyło na gigarabat, przy którym to właśnie pośrednicy zarabiają najwięcej. To w ogóle ciekawa sytuacja - na dłuższą dyskusję, ale
clue jest łatwe do odkodowania: pośrednicy wymuszają ogromne rabaty i de facto na koniec to oni zarabiają na komiksach najwięcej (bo czasem ten rabat służy konkurencji cenowej - "u nas najtaniej", a czasem... nie

czasem zostaje w kieszeni pośrednika; to nadal ten sam rabat, nic się nie zmienia). Nie ponoszą ryzyka związanego z wydaniem komiksu, a zarabiają najwięcej. Działanie dla dobra ogółu to właśnie ominięcie pośredników, którzy narzucili system rabatowy wszystkim wydawcom, nie tylko komiksowym. Nie od dziś o tym mówimy, nie od dziś empik, który w tym przoduje, jest na cenzurowanym. Będzie więcej wydawców, którzy chcą odwrócić się od tego chorego systemu. Już widzimy pierwsze oznaki
