Ludzie nie potrafią oddzielić uczuć, od merytorycznej dyskusji na poziomie. Jak się komuś coś podoba, to obrzuci błotem każdego, kto ma inne zdanie i na odwrót. Jak powiesz, że na rysunku są krzywo narysowane oczy, to ktoś stanie na głowie, żeby udowodnić, że tak ma być. To jest to, o czym często wspomina Arek, mechanizm walcz lub uciekaj.
Człowieku, to co ty tutaj wyprawiasz nie ma nic wspólnego z merytoryczną dyskusją.
Nałożyłeś pare linii prostych na rysunek i „udowodniłeś”, że na wrysie, wykonanym na szybko jako forma autografu, oczy nie są idealnie w jednej linii.
Co chciałeś w ten sposób udowodnić?
Że rysownicy powinni przestać „podpisywać się” rysunkami, bo później jakiś „fan komiksu”, będzie analizował te wrysy, nakładając na to siatkę proporcji?
Przynieś tę swoją siatkę z liniami na jakąkolwiek sesję autografów, i spróbuj zrobić to co właśnie zrobiłeś. Z przyjemnością będę obserwował, co zrobią z tobą ludzie stojący w kolejce za wrysami. Niewątpliwie wtedy będzie merytorycznie.