Mandroid widziałem dwa obszerne prezentacje oraz jedną recenzję i się nie zdecydowałem, mimo, że lubię uniwersum Dredda. Nie podoba mi się graficznie, nie mój styl. Nie podoba mi się historia, jakiś dramat o ofiarach wojny połączony z twardym męskim charakterem typu Bronson. W uniwersum Dredda lubię, że świat jest przedstawiony w krzywym zwierciadle, dystopijny, karykaturalny z humorem. Mandroid, tyle co o nim słyszałem bez czytania, wydaje się zbyt poważny, ciężki, plus ta grafika, która mnie odrzuca.