Topkałowiec nadużywający słowa "edgy" i hype'ujący do urzygu od kilku postów te "dzieła"- gdzie te wszystkie tomy wyglądają jak jeden i ten sam komiks, coś mówi o wzbogacaniu rynku- do tego do wybitności komiksów narysowali w jednym z nich Stinga- cóż za cudowne, wspaniałe, genialne, wyszukane nawiązanie. Cofam wszystkie moje słowa krytyki, to forum jednak daje mi ubaw po pachy. 
Wspaniałe edgy komiksy. Mam Ci się tłumaczyć z gustu? Po prostu to lubię i co Ci jeszcze napisać? Na rynku brakowało tego typu produkcji, a Top Cow oferuje "górną półkę" gatunkową. Nakłady wyczerpane, fani chcą więcej! Witchblade za 400 zł, czy Spawn za 800? Ja to łykam, taka dawka wspaniałych edgy komiksów mnie ubogaca wewnętrznie i czyni szczęśliwym! I cieszę się, że nasz rynek również będzie nimi ubogacony. Całe lata czekałem aż ktoś to wyda. Egmont nawet sięga po WildCats, miło z ich strony, że pomagają wypełniać nisze na rynku. Scream także nie ma nic przeciwko wydając Tomb Raidera (pierwotnie tworzonego przez Top Cow oczywiście). Te komiksy są nie tylko super narysowane, ale często bawią się konwencją. I są tak jakby "dla starszych" czytelników, na pewno nie dałbyś tego do czytania swojemu małemu synkowi. Podobny fun można mieć czytając Toma Taylora, czy run Superior Spider-Man, choć akurat to są przykłady z tych "grzecznych" wydawnictw.

A co do tego Stinga, to przytoczyłem fakt jako ciekawostkę, a także jako część wspomnień, za dzieciaka był on na listach przebojów obok Rammsteina i Britney Spears. A, że był on w moim ulubionym komiksie to jest to również dla mnie "atut". Witchblade ciekawie pokazuje świat, prawdziwi ludzie w tle, prawdziwe miejsca, prawdziwe marki (popularne w tamtych czasach, dziś już niekoniecznie na topie).

Oczywiście fabularnie nie mamy tu do czynienia z niczym wybijającym się do branżowych nagród, ale graficznie... Oczywiście, jest to piękno, ale zdaję sobie sprawę, że nie każdy jest fanem tego typu kadrów, więc mówię za siebie - dla mnie cudo. Zobacz tutaj jak jakiś "pan z YT" jest podniecony widząc co robi Marc Silvestri:
Wydaje mi się, że po prostu szukasz zaczepki. Równie dobrze mógłbyś uderzyć w mango i kto wie czy tak nie działałeś, ale Ci głupio, bo jednak mango ma teraz jakąś pojebaną popularność i mango-akolici by Cię zjechali, więc nabijasz się z ciekawej niszy. Nie Ty pierwszy tutaj, już parę krytykantów się przewijało.
Top Kał end prałd.
Przecież nikt tej jego gadki o ubogacaniu nie bierze na poważnie.
No daj spokój, kogoś mam nadzieję tu ubogacają te wspaniałe edgy komiksy, inaczej nikt by nie kupował

Mam nadzieję, że zaraz nie będziemy się wstydzić, że czytamy Witchblade i Spawna. A Arek nie będzie się wstydził, że nam wydaje takie perełki.