Autor Wątek: Studio Lain  (Przeczytany 327656 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline studio_lain

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2550 dnia: Pt, 02 Październik 2020, 11:48:14 »
No dobra, ale która jest "zwykła" a którą trzeba zamawiać przez Gildię?

nie wiem jeszcze co bedzie limitka co nie

Offline death_bird

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2551 dnia: Pt, 02 Październik 2020, 20:56:15 »
To trzeba zapytać Kol. Szekak, bo On już wie.  8)
"Właśnie załatwiliśmy Avengers i to bez kiwnięcia palcem."

Offline Apasz

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2552 dnia: Pt, 02 Październik 2020, 23:40:18 »
Prawa lepsza. Wszystko co prawe lepsze  8)
#stopmowienienawiści
#wolnesondy
#OTUA

Offline Szekak

  • Wiadomości: 2463
  • Polubień: 1681
  • Zwyrodniały i godny pogardy bękart natury.
    • Zobacz profil
Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2553 dnia: Pt, 02 Październik 2020, 23:46:28 »
To trzeba zapytać Kol. Szekak, bo On już wie.  8)
Ja bazuje jedynie na tym co bylo, do tej pory zawsze pierwsza okladka byla podstawowa.
Czerwone ślepia wpatrywały się w niego, tlące się jeszcze wstrętnym życiem, by po chwili zaszklić się i znieruchomieć.

Offline ilon

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2554 dnia: Pt, 02 Październik 2020, 23:57:17 »

Offline Kapral

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2555 dnia: So, 03 Październik 2020, 00:26:20 »
obie zajebiste, brawo, brawo SL..  :)

Ale za co brawo? Takie materiały dostali od licencjodawcy - album 5 i 6.
https://m.bedetheque.com/serie-309-BD-Yiu.html

Offline bibliotekarz

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2556 dnia: So, 03 Październik 2020, 10:56:28 »
W okresie pandemii wybieram wersję z maseczkami na twarzy.

Offline GoNzO

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2557 dnia: So, 03 Październik 2020, 11:12:52 »
Standardowo pytanie: jaki nakład? :>

Offline studio_lain

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2558 dnia: So, 03 Październik 2020, 15:04:02 »
800

Offline PocoNacoLoco

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2559 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 08:23:48 »
Całkiem na spokojnie, bez zbędnego poczucia "musu", nieco zaskoczony średnimi opiniami czytających, zabrałem się za Metronoma. Aspekty wizualne, graficzne, papier (kadry, plansze, każdy tom zaczynamy oryginalną tytułową okładką, okładka główna mojej wersji jest bardzo udana, to Fish Eye, choć wstępnie głosowałem na inną propozycję), słowem bardzo dobre wydanie, od początku wzbudzały we mnie zachwyt. Bez zbędnego zaśmiecania (sic😉) i sztucznego rozbudowywania albumu dodatkowymi stronami ze szkicami, do tego idealny jak dla mnie format do czytania.
Do ostatniej chwili zastanawiałem się jeszcze, czy by nie zacząć od twórczości Bilala i nie przeczytać przypadkiem Trylogii, ale wstrzymałem się od realizacji tego planu, "wciągnę" za jednym zamachem wszystkie jego komiksy jakie posiadam.
Nadszedł moment, w którym zapoznałem się ze scenariuszem.
W przypadku watku głównego nie spotkamy tutaj nic odkrywczego, ot trochę Orwella (uwielbiam jego książki począwszy od 1984, przez slumsy, po Dzienniki wojenne), u którego system nadzoru jest celem samym w sobie, Huxleya, u którego korporacja kształtuje indywidua na swoje potrzeby, czy też coś ze zwykłej, zapisanej czarnymi głoskami historii, gdzie jednostka ludzka jest tylko częścią jakiegoś planu stworzonego przez wybujałe ego innej jednostki (patrz historia lat 30-50 zeszłego wieku).
Do tego mamy osadzonych w takich realiach bohaterów, którzy moim zdaniem, są bardzo mocną stroną opowiadania.
Pomijając irytujące aspekty o których już pisałem przy okazji innego tytułu (każda kobieta jest idealnie zbudowana, zgrabna, ładnie zarysowane piersi- tak wiem, że teraz to pospolite, hehe, słowem wystylizowana jak z produkcji Hollywood, a mężczyzna wygląda jakby poza pracą spędzał czas tylko na siłowni patrz: Ralph siedzący ciągle nad gazetą, wśród trójki dzieci..., rynienki podnosowe wyglądają jakby rysownik o nich zapomniał i wkleił na szybko przed drukiem🤔),  to rysunki Gruna oddają idealnie świat właściwy bohaterom oraz sytuacji do jakiej go doprowadzono.
Główni aktorzy mają dobrze rozpisane role, pojawiają się na planszach w dobrych momentach, przez co kształtują sens danej sytuacji. Ich wewnętrzne rozterki oraz przemiany rozpisane są i ukazane wzorcowo, zmuszają do refleksji nad kondycją, intencjami oraz potencjałem każdej jednostki, choćby najbardziej zdeprawowanej, czy też najbardziej oczywistej w swej postawie (pamiętajmy o tym, bo w życiu spotykamy i poznajemy tak wiele różnych osób...)
Najciekawsza i zdumiewająca w tym wszystkim (dopadł mnie wirus mentalny? ) okazała się chęć przeczytania wszystkiego od razu, do końca. Niestety druga w nocy to nie jest dobry moment, choć ciekawość zżera to właśnie teraz, po obfitym śniadaniu, na chorobowym, zabieram się za ostatni tom...
Habeas mentem.
Pozdrawiam

Offline studio_lain

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2560 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 15:38:27 »
no to jestem ciekaw co powiesz po finale :)

Offline PocoNacoLoco

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2561 dnia: Cz, 08 Październik 2020, 16:26:22 »
no to jestem ciekaw co powiesz po finale :)

Bardzo dobra bajka o nas, o tym jacy jesteśmy. Choć mijamy się z naszą rzeczywistością zamknięci w wirtualnym świecie, każdy z nas tworzy zło, nie do końca mając tego świadomość. A przecież w każdym z nas jest dobro, tacy się rodzimy... Zwróćmy sobie, bliskim i wielu innym wokół czas, refleksję, aby nie trafić do szokującego korytarza.. Tic-tac, tic-tac
Tak liczyłem na to, że człowieczeństwo u Ratcliffa weźmie górę nad ambicjami. Jednak dla niektórych korytarz reprogramowania był wskazany, może nawet wcześniej...

Offline studio_lain

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2562 dnia: Pt, 09 Październik 2020, 11:56:58 »
Wlasciwie kazda antyutopie kojarzymy teraz z dzielami Orwella czy Huxleya, ale na ile znam poglady Corbeyrana to inspiracji szukalbym od Proudhona przez Bakunina, Kropotkina po Chomsky'ego.

Offline PocoNacoLoco

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2563 dnia: Nd, 11 Październik 2020, 14:39:02 »
Wlasciwie kazda antyutopie kojarzymy teraz z dzielami Orwella czy Huxleya, ale na ile znam poglady Corbeyrana to inspiracji szukalbym od Proudhona przez Bakunina, Kropotkina po Chomsky'ego.
Inspiracja może i był Noam Chomsky, ale z treści wynika jednak, że metody ubezwłasnowolnienia nie zmieniają się w żaden sposób. Terror, zamordyzm, powielanie kłamstw, jedyna słuszna opcja. I tylko nikt nie pamięta o tej starej prawdzie, że wszystko w ustrojach jest cykliczne i zmienne. Trwa monarchia, zniknie wraz z rewolucją, nastanie demokracja, zniszczy ją tyrania...
Bardzo ciekawy komiks, tak jak i temat, który opisuje. Choćbyśmy byli Arystotelesami, czy innymi Platonami, nie znajdziemy końca a nawet wyważonego środka, w którym wszyscy się odnajdą. Pozdrawiam

Offline studio_lain

Odp: Studio Lain
« Odpowiedź #2564 dnia: Nd, 11 Październik 2020, 15:29:50 »
mocno przebija tu taki anarchistyczny etos - sztuka, slowo jako pewna sila zmienna, jednostka jako mozliwy motor zmian itp, itd
ale najwazniejszy jest tu wydzwiek calosci w tym duchu - zacytuje klasykow - w kazdym z nas siedzi policjant i dobrze spelnia swoje zadanie :)