I spoko, co tam robisz w domu to Twoja sprawa, możesz nawet do łóżka zabierać. Problem nie dotyczył tego co kto robi w domu, tylko tego, że ludzie których najwidoczniej w ogóle nie interesuje komiks, robią publiczną dramę bo im wykupiono limitowaną okładkę. Ja powiem, że bardzo dobrze, może skorzystał ktoś, komu zależało na komiksie.