Gorzej, gdy dochodzi do sytuacji, w której ktoś może wykorzystać ich sztukę i samemu na tym zarabiać...
Też bym chciała, żeby dominującym zachowaniem u ludzi był altruizm i chęć dzielenia się tym, co mają.
Ale ostatnio wyszłam ze sklepu, nie płacąc za jakąś małą, naprawdę drobną rzecz (nie zauważyłam, że miałam ją w wózku). Ile osób pofatyguje się do tego sklepu, żeby samemu z siebie zapłacić za pierdółkę? [Uczciwość jako podstawa systemu altruistycznego imho].
A ile osób zrezygnuje z dostatniego życia, żeby robić to, co uwielbiają, a jednocześnie martwić się, jak zwiążą koniec z końcem? [Zahamowanie pędu za kasą jako kolejna imho].
Ile ludzi nie obruszy się, gdy przyjdzie ktoś, kto zechce wykorzystać ich pracę, kto zrobi gruby wałek na poważną kwotę i zaśmieje się sensownie i spokojnie pracującym w twarz, BO MOŻE? [Interes jednostki vs. interes społeczny i szereg problemów, jak ludzie powinni postrzegać własną rolę w społeczeństwie].
Oczywiście, że jest tego więcej, niezliczenie...
Fajnie, że opisujesz te symptomy, ale to nic nowego; one dzieją się od zarania ludzkości (ludzie dzielący się z innymi tym, co sami zrobią). No i niestety pozostają przykryte ogromem symptomów przeciwnych.
A w dobie socjal mediów promujących "spryt", "przedsiębiorczość", pokazówkę i brak zahamowań w dążeniu do celu, jakoś nie wierzę, żeby te symptomy rosły do rozmiarów zjawisk dominujących. Ale może się nie znam, stara jestem, skostniała, zgorzkniała...
Swoją drogą, @komiks: usta pełne pięknych idei, a sam wspierasz system oparty na prawach, które zgodnie z Twoim przekonaniem hamują rozwój. I to jak wspierasz, kolekcjonerze dóbr objętych prawami autorskimi!

Gdzie konsekwencja?