Autor Wątek: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych  (Przeczytany 3134 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline skil

Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
« Odpowiedź #45 dnia: Nd, 09 Czerwiec 2024, 23:25:13 »
Dla osób które nie wiedzą - jedna osoba nie jest wstanie zrobić poprawnej korekty, znaczy się może mieć fart i się uda, ale generalnie do korekty powinny być 3 osoby. Dopiero wtedy możemy mieć pewność, że nie będzie literówek i wtedy trzeba zapłacić trzem osobom. Nie wiem ile to kosztuje, ale jestem sobie wstanie wyobrazić, że może zwiększyć koszt wydania komiksu. A zaraz kolejnym punktem jest, że komiksy są za drogie.

Niby na jakiej podstawie tak twierdzisz? Kilka lat temu zajmowałem się redakcją książek i ogólnie uczestniczyłem w procesie ich produkcji i rzetelną korektę książki jak najbardziej jest w stanie zrobić jedna osoba. A co dopiero komiksu. Pamiętam, że zaskoczyło mnie wtedy jak tanie jest oddanie książki do zawodowego korektora i praktycznie nie ma wpływu na jej cenę.

To, że komiksy są pełne błędów wynika z czego innego. Niektórzy wydawcy komiksów wychodzą z założenia, że skoro komiks ma mało tekstu w porównaniu do książki, to nie potrzeba zawodowego korektora, bo sami są w stanie go sprawdzić. Często odbywa się to na tekście jeszcze przed składem, a jak wiadomo składacz nie jest od sprawdzania tekstu. Słyszałem też przypadki, w których wydawca oczekiwał, że tekst otrzymany od tłumacza będzie już po korekcie.
A poza tym uważam, że Rosja powinna być zniszczona.

Offline Castiglione

Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
« Odpowiedź #46 dnia: Nd, 09 Czerwiec 2024, 23:34:32 »
Też jestem zdania, że jedna czy nawet dwie literówki, nie dyskwalifikują wydawnictwa. Co nie oznacza, że mi jest wszystko jedno.
No jasne, jedna czy dwie literówki to osobna kwestia. Totalnie spieprzona korekta, o której pisałem, np. w przypadku Screamu - inna. Tam potrafiły być jedna-dwie, ale na stronie.

Offline Zwirek

Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
« Odpowiedź #47 dnia: Nd, 09 Czerwiec 2024, 23:49:03 »
Niby na jakiej podstawie tak twierdzisz? Kilka lat temu zajmowałem się redakcją książek i ogólnie uczestniczyłem w procesie ich produkcji i rzetelną korektę książki jak najbardziej jest w stanie zrobić jedna osoba. A co dopiero komiksu. Pamiętam, że zaskoczyło mnie wtedy jak tanie jest oddanie książki do zawodowego korektora i praktycznie nie ma wpływu na jej cenę.
Info od profesjonalnej korektorki. To były wprawdzie książki, a z komiksami jest różnie, bo jak masz niemy komiks, to pewnie wystarczy 1 osoba, ale jak masz 600 stron przegadanego komiksu, to inna sprawa. Jedna osoba do korekty, to jest czysta ruletka, to nie jest kwestia rzetelności tej osoby, tylko tego, jak działa ludzki mózg. Możesz czytać 3 razy to samo zdanie i nie zobaczyć błędu, a ktoś inny zauważy od razu. Tak, jak pisałem, nie wiem ile to kosztuje, ale jest to jakiś koszt, tak sobie tłumaczę, dlaczego nie robią porządnej korekty. Bo jak to inaczej wytłumaczyć?

Offline Castiglione

Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
« Odpowiedź #48 dnia: Pn, 10 Czerwiec 2024, 00:10:19 »
No a jak wytłumaczyć, że jedne wydawnictwa mają z tym ewidentny problem, a inne nie?

Ja rozumiem, że jakieś potknięcia zawsze się trafią, bo każdy jest tylko człowiekiem, i jak trafię na literówkę, to nie uważam z automatu, że komiks jest spieprzony. Ale jak dostaję album, który ma powiedzmy 50 stron, a tekst jest przygotowany na tyle niedbale, że co chwilę trafiają się błędy albo czytam coś i ewidentnie widać, że osoba, która to przygotowywała, totalnie nie ogarnia interpunkcji, no to jest po prostu zwykłe partactwo.

Offline Dracos

Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
« Odpowiedź #49 dnia: Pn, 10 Czerwiec 2024, 14:08:24 »
Słaba jakość druku jako walka o niższą cenę to chyba jedno z gorszych usprawiedliwień dla fuszerek, które by można wymyślić.

Brak korekty, chociaż tutaj można sobie podywagować co kto przez to rozumie. Ja np pewnie czasami jakichś zasad z myślnikami nie znam, a w zasadzie tak mało piszę że i mnie one nie interesują i nie rażą błędy z nimi związane, a dla innych to będzie niczym czerwona płachta dla byka. Ale to tylko moje zdanie, które przez wydawcę nie powinno być brane pod uwagę bo ze względu na szacunek do języka polskiego i czytelników  powinna być profesjonalna korekta.

Uleganie modom językowym przy tłumaczeniach - gościnie, osoby rysujące czy inne potworki które niechybnie coraz częściej będą pączkować bo poprawność polityczna ponad wszystko.

Brak foliowania czyli januszexowy greenwashing też denerwuje, ewidentnie 100+ złotych na komiks w oczach co poniektórych wydawców to jak splunąć.

Odstawienie fuszerki i udawanie że wszystko gra i hula. Tutaj chyba najbardziej pasuje mi Scream z dwoma przykładami. Obcięcie kadrów w Borgii i bezczelne kłamanie że to nowa wizja artystyczna Manary. A drugi to walka o papier w Tomb Raiderze, komiks stworzony pod kredę, a oni idą w offset (który skądinąd często jest najlepszym wyborem) Już o tych potyczkach z Photoshopem przy stronach tytułowych może nie warto wspominać, ale jak sobie przypomnę że ktoś od nas (chyba Pokia) w ciągu kilku minut udowodnił jak bardzo po amatorsku działają to wiecie ręce opadają.

Latające, trzeszczące grzbiety to też jeden z grzeszków naszych wydawców który irytuje.


Z tych rzeczy powyżej wymienionych każda jest powiedzmy "grzechem" ale to czy uczą się na własnych błędach, czy co chwila cyklicznie odwalają fuszerkę jest dla mnie ważne. Ostatecznie prowadzą biznes, a nie inicjatywy od fanów dla fanów i dlatego jest bardzo ważne żeby potrafili się sprawnie komunikować z czytelnikami, nie reagować agresją bądź fochem na krytykę (szczególnie krytykę elementów w kółko się powtarzających), ani też nabierać wody w usta z nadzieją że wszystko się rozejdzie po kościach.

Offline Xmen

Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
« Odpowiedź #50 dnia: Pn, 10 Czerwiec 2024, 15:18:45 »
Motyl przeczytał?
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline donT

Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
« Odpowiedź #51 dnia: Pn, 10 Czerwiec 2024, 16:25:08 »
Temat praktycznie wyczerpany, jednakze w moich oczach najwiekszym grzechem jest to zauwazyl Dracos:

czy uczą się na własnych błędach, czy co chwila cyklicznie odwalają fuszerkę jest dla mnie ważne

Mucha wydaje w paskudnej, najtanszej jakosci wlasciwie od samego poczatku. Scream odstawia maniane (za duzo tego aby wszystko wypunktowywac) od lat. SL od dawna niedoszacowuje naklady tlumaczac sie tym, ze im pozniej zalega. Timof o foliowaniu zapomnial dawno temu, a Taurus od lat jest jednym wielkim grzechem.

Wpadki zdarzaja sie wszystkim, mniejszym i wiekszym, ale sztuka jest sie z nich czegos z nich nauczyc.
Jak widac, slabo to idzie.
You know nothing. Hell is only a word. The reality is much, much worse.

Offline studio_lain

Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
« Odpowiedź #52 dnia: Pn, 10 Czerwiec 2024, 16:28:04 »
no ja się nauczyłem, żeby trzymać się nakładów takich jak zawsze :) bo, że coś raz na rok pójdzie szybciej nic nie znaczy :)
Plany Studia Lain

Shane - maj
CE - czerwiec
Slaine Pogromca Smoków - lipiec
Opowieści z Telguuth - lipiec
POMROKA (Tenebres) - sierpień
Solo - sierpień
Darkness - wrzesień
Altor - październik

Offline Xmen

Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
« Odpowiedź #53 dnia: Pn, 10 Czerwiec 2024, 16:30:39 »
No ale jak kasa się zgadza po co cokolwiek zmieniać? Jak ktoś ma większy dystans niż adwokat muchy, to nawet brewka mu nie pyknie czytając kilkadziesiąt stron płaczu na forum, później ludzie/jelenie i tak kupią.
Jeleń to zwierzę leśne, którego widok napawa podziwem. Jego majestatyczny wygląd najlepiej podkreśla poroże – inaczej też wieniec, przypominający koronę. Jest postrzegany jako król lasu. Od początku dziejów pozostaje symbolem męstwa, witalności, władzy, a także walki i zwycięstwa.

Offline PJP

Odp: Siedem grzechów głównych polskich wydawców komiksowych
« Odpowiedź #54 dnia: Pn, 10 Czerwiec 2024, 16:55:04 »
Czyli tak: sentyment, magia promocji i szantażyk - bierzcie, bo nie będzie, bierzcie, bo nikt inny nie wyda?  8) Do kompletu brakuje jeszcze polityki ;)
Bardzo ważne zdanie tutaj padło:
Cytuj
Ostatecznie prowadzą biznes, a nie inicjatywy od fanów dla fanów i dlatego jest bardzo ważne żeby potrafili się sprawnie komunikować z czytelnikami, nie reagować agresją bądź fochem na krytykę (szczególnie krytykę elementów w kółko się powtarzających), ani też nabierać wody w usta z nadzieją że wszystko się rozejdzie po kościach.
Jakiś czas temu wiele rzeczy wybaczano, bo żonglowano podejściem "fan dla fana". To, jak widać, się już zmieniło. Dwie główne przyczyny: cena i dystrybucja.
« Ostatnia zmiana: Pn, 10 Czerwiec 2024, 16:57:54 wysłana przez PJP »