Najpierw powiedzieli ludziom, aby szybko kupowali zalegające u nich tomy 2 i 3, obiecując dodruk 1 i premierę 4. --> kupuję.
Potem po cichu (w komentarzach) przyznali, że dodruk 1 będzie na innym papierze, co pozwoli zbić jego cenę. --> płacę więc 37zł więcej za "tańszy" papier.
Za każdym razem tłumaczą to wszystko decyzjami pro-klienckimi... dodając, że jedyną niedogodnością może być posiadanie 1 na innym papierze niż 2-4, a jak komuś nie pasuje, to może sprzedać i czekać na dodruk 2-3 (nie wiadomo co z 4) na nowym papierze, jeśli sprzeda się na wystarczającym poziomie. --> dość dziwna forma "przeprosin".
Serio? Nie prościej byłoby trzymać się wcześniejszego papieru, skoro podjęli taką decyzję na początku? Albo dodruk 1 w dwóch wersjach papieru?
Dodruk wygląda lepiej = większość dotychczasowych klientów poczuje się wydymanych....
PS. W tym roku będzie zażarta walka w wyścigu o tytuł największego wydawniczego dzbana.