Autor Wątek: Scenariusz czy rysunki?  (Przeczytany 34442 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

ramirez82

  • Gość
Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #75 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 13:49:09 »
A takie komiksy jak Storm czy Najemnik ?

Storm jeszcze nie czytałem, więc się nie wypowiadam, ale Najemnik? Oczywiście, że te malunki to największy atut tego komiksu, ale fabularnie to nie jest żaden paździerz - moim zdaniem wciąż dobrze się to czyta.

Feralnego majora i inne Moebiusy też pewnie puścilibyście na sprzedaż bo przecież tam jest bełkot zamiast scenariusza.

To fakt, fabuła Feralnego majora to już była droga przez mękę.

O Druillecie ktoś tu już wspominał (Salambo), ja nawet nie próbuje tego czytać po raz drugi a przecież z przyjemnością się to ogląda.

Ja wciąż nie mogę się zabrać za to po raz pierwszy :(

Offline Dracos

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #76 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 14:16:11 »
Oto oczętami łez pełnemi wejrzałem na forum i ujrzałem upadek cywilizacji, jaką znamy  8-0
Sandman się nie podoba....

Dodaj do tego jeszcze jedną osobę, ze 3 lata temu przeczytałem z 2 Sandmany i... Nie po prostu Nie. Sądzę że nigdy do tego nie wrócę, szata graficzna o ile na pierwszy rzut oka nie jest jakoś obiektywnie specjalnie zła to jednak jak sobie o niej pomyślę to nie mam dobrych wspomnień. A co do scenariusza to może kwestia raczej tego że fanem urban fantasy nie jestem i jakoś mi tego typu opowieści nie wchodzą. Do tego dochodzi fakt że i Gaimana nie cenię, jego magnum opus Amerykańscy Bogowie byli dla mnie najzwyczajniej średniakiem chociaż mieli momenty które przykuwały mnie do lektury to były to tylko momenty (aczkolwiek rozumiem dlaczego wielu ludzi tak tą pozycję ceni). Osobiście bardziej mi przypadli mi do gustu Chłopaki Anansiego, ale żeby nie offtopować może to kwestia wieku i za stary już byłem żeby przeczytać Sandmana i się nim zachwycać ?

Offline Arion Flux

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #77 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 14:50:38 »
Powiem tak: też nie jestem fanem Gaimana jako pisarza, uważam, że jest przeceniany, a Amerkańscy bogowie to żadne arcydzieło, chociaż wciaz jest to fajna (ale tylko fajna) książka. Natomiast jesli chodzi o Sandmana, to jesli byłaby to ksiązka, to byc moze utonełaby w zalewie lepszych rzeczy. Jednak na tle wszchobecnego komiksowego szitu Sandman na pewno się wyróżnia, i jak dla mnie wyroznia sie na tyle, ze mozna go ustawic na polce z komiksowymi arcydzielami (cokolwiek pojecie "arcydziela komiksowego" oznaczna). Ale wciaz i pomimo to nie jestem Sandmanem jakosc szczegolnie zachwycony, co w pelni oddaje moje podejscie do komiksu jako jednej z form narracyjnych.   

brvk

  • Gość
Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #78 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 14:56:19 »
Feralnego majora i inne Moebiusy też pewnie puścilibyście na sprzedaż bo przecież tam jest bełkot zamiast scenariusza.
W Feralnym i innych ów bełkot jest istotną wartością tych komiksów. Słaba, ale klasyczna fabuła, byłaby jeszcze bardziej nie do zniesienia.

Offline gashu

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #79 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 15:11:16 »
Zmiany rysowników i, co za tym idzie, stylu rysowania stoja w zgodzie z ogólnym konceptem Sandmana:  świat snu ze wzgledu na amorfizm przynalezny jego istocie i ja definujacy moze byc wizualizowany/materializowany jedynie za sprawą psychicznej ektoplazmy śniącego, w tym przypadku - rysownika, i dlatego, z definicji, jest zawsze subiektywna projekcja. Zatem w dazeniu do pełnego oddania istoty snu, zmieniaja sie rysownicy.

Wydaję mi się, że to trochę naciągana nadinterpretacja. Założę się, że o częstych zmianach rysowników decydował ten sam czynnik, co w przypadku współczesnego superhero, czyli proza życia (zawalone terminy, konieczność wypuszczania zeszytu co miesiąc itp.).
Jeżeli jednak istnieją jakieś dowody (np. wypowiedzi twórców lub redaktorów z Vertigo na ten temat) obalające moją teorię, to ja przepraszam.  :)

Offline NuoLab

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #80 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 15:46:11 »
W Feralnym i innych ów bełkot jest istotną wartością tych komiksów. Słaba, ale klasyczna fabuła, byłaby jeszcze bardziej nie do zniesienia.

To prawda, ale to tylko ze względu na mistrzowskie rysunki. Bardzo mi się podoba ta seria egmontowska Moebiusa bo tam praktycznie nie ma mowy o jakichś koherentnych scenariuszach, te albumy są wyłącznie do podziwiania obrazków. Pasuje mi taka forma, szczególnie w Kronikach metalicznych gdzie mamy wprawki do nigdy nie zrealizowanych komiksów (ba, pewnie nigdy nie planowanych) co daje turbodoładowanie dla naszej wyobraźni.

W ogóle obrazoburczo napiszę, że jeśli chodzi o fabułę to wolę książki niż komiksy. W większości komiksów scenariusz nie obroniłby się jako dzieło literackie, byłby zbyt miałki i naciągany.

Offline Arion Flux

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #81 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 15:57:36 »
Wydaję mi się, że to trochę naciągana nadinterpretacja. Założę się, że o częstych zmianach rysowników decydował ten sam czynnik, co w przypadku współczesnego superhero, czyli proza życia (zawalone terminy, konieczność wypuszczania zeszytu co miesiąc itp.).
Jeżeli jednak istnieją jakieś dowody (np. wypowiedzi twórców lub redaktorów z Vertigo na ten temat) obalające moją teorię, to ja przepraszam.  :)
Nawet jeśli byly to terminy czy inna "proza zycia", to co z tego? W ogolnie rozumianej tworczosci rzeczywiste powody zrobienia czegos w ten czy inny sposob są nieważne, bo przeciez liczy się efekt koncowy, a z mojej perspektywny on taki, jak napisalem.

Jesli na przyklad widzisz zapierajacy dech krajobraz naturalny, to przestaje on Ci sie podobac, gdy uswiadomisz sobie, ze jest on dzielem przypadku? A moze wrecz przeciwnie - zacznie Ci sie on podobac jeszcze bardziej, bo w tej przypadkowosci dostrzezesz cos nadprzyrodzonego? :)

Kapral

  • Gość
Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #82 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 16:27:36 »
Co jest "nadprzyrodzonego" w banalnym fakcie, że jeden rysownik nie wyrobił się z dedlajnami i zastąpił go inny?

Offline Arion Flux

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #83 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 17:26:24 »
Kwestia postrzegania rzeczywistości i zasad lezących u podstaw jej funkcjonowania.

A to poniżej też jest banalne czy może nadprzyrodzone?


Offline starcek

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #84 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 18:09:54 »
Cała ta dyskusja to absurd. A szarlotkę lubimy za ciasto, czy za masę z jabłek? A może kruszon z cukrem pudrem wyjadamy, a reszta ląduje w koszu?
Te rozważania o tym, że jak scenariusz słaby, to przynajmniej rysunki ratują - i vice versa - to niczym "pan młody bez zębów, panna młoda zezowata - ale jakos to będzie".

O porządnym komiksie mowa, gdy oba elementy w równym stopniu dobrze są odbierane. I nie ma to tamto. Basta!

« Ostatnia zmiana: So, 22 Sierpień 2020, 18:12:15 wysłana przez starcek »
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Dracos

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #85 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 18:19:28 »
Cała ta dyskusja to absurd. A szarlotkę lubimy za ciasto, czy za masę z jabłek? A może kruszon z cukrem pudrem wyjadamy, a reszta ląduje w koszu?
Te rozważania o tym, że jak scenariusz słaby, to przynajmniej rysunki ratują - i vice versa - to niczym "pan młody bez zębów, panna młoda zezowata - ale jakos to będzie".

O porządnym komiksie mowa, gdy oba elementy w równym stopniu dobrze są odbierane. I nie ma to tamto. Basta!



No właśnie nie przynajmniej w moim wypadku bo jeśli warstwa graficzna jest ok, a scenariusz kompletnie leży to chociaż mogę popatrzeć na "obrazki" Już nie mówiąc o tym że wielu tytułów do ręki nie wezmę a już na pewno nie zapłacę za rzeczy które z samego początku mi wizualnie nie pasują.

Offline NuoLab

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #86 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 18:44:58 »
Podajcie jakiś przykład komiksu z genialnym scenariuszem i rysunkami poniżej przeciętnej.

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #87 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 18:52:22 »
To chyba zależy od percepcji, sporo ludzi nie trawi rysunków Franka Millera, ja akurat je lubię.

brvk

  • Gość
Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #88 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 19:05:01 »
W pierwszej chwili się zdziwiłem, jakie tu wypisywane są narzekania na rysunek, na kogo się narzeka (MILLER, no ludzie!!!) i że w ogóle rysunki muszą być "ładne", żeby rozpatrywać kupno. Ale po prawdzie to też mam rysownika, którego nie lubię i choć w zasadzie nie narysował wiele rzeczy, które by mnie zainteresowały, to jednak jego nazwisko moje  zainteresowanie gasi w zasadzie do zera. Carlos Ezquerra.

Ale w sumie to najbardziej dziwi mnie, może nawet trochę szokuje, że fani komiksu tak bardzo przedkładają rysunki nad całość dzieła.

Offline Arion Flux

Odp: Scenariusz czy rysunki?
« Odpowiedź #89 dnia: So, 22 Sierpień 2020, 19:49:48 »
To chyba zależy od percepcji, sporo ludzi nie trawi rysunków Franka Millera, ja akurat je lubię.
Nie, jednak LordDisneyland mial racje, a ja sie myliłem - to jednak nie jest zmiana paradygmatu, tylko upadek cywilizacji.

Sin City jest wlasnie tym komiksem, w którym rysunki i fabuła współgraja ze soba w sposob doskonały, napedzajac sie wzajemnie na zasadzie dodatniego sprzężenia zwrotnego, wywołujac u mnie w rezultacie orgastyczna eksplozje czachy. Byc moze kiedys wyrzuce ten caly zalegajacy u mnie komiksowy szit, ale jedno jest pewne - Sin City sobie zostawie. I to we wszystkich wydaniach, które mam.