Rok 1999, magazyn Secret Service (tzw. "SS") numer 66. Na okładce wielgachna postać w hitlerowskim mundurze, a poniżej baner z reklamą kanału na IRCu "SS Online". Poziom gównoburzy i świętooburzenia: zero w skali Beauforta - nikt nawet nie zwrócił na to uwagi.
Ty tak na poważnie?

Owszem, postać może i wielka, ale nie widać, że mundur jest hitlerowski, przynajmniej nie na pierwszy rzut oka. Ogólnie widać żołnierza, nie hitlerowca.
A co do meritum - jeśli album jest o Hitlerze, jest zatytułowany "Hitler" itp. to Hitler na okładce jak najbardziej pasuje, jeśli treść komiksu nie wspiera jego ideologii, nie mam z tym żadnego problemu.
Natomiast jeśli w magazynie komiksowym komiks o Hitlerze jest jednym z wielu, w dodatku tytuł magazynu to "Relax", to umieszczenie na okładce Hitlera jest co najmniej niestosowne. W środku niech będzie, ale nie na okładce.
Jeśli redakcja nie jest na tyle kompetentna, żeby to zauważyć, to nie dziwię się, że głos zabierają autorzy.