Mogę przeklnąć? Stare zgredy są wyjebane w kosmos. Do tego stopnia, że żałuję wydania tego komiksu w magazynie. Nic nie mam do Labrum, w końcu kupiło świetne licencje w tym na ten zajebisty komiks, ale tak po ludzku boli mnie, że nie dostałem nawet 1 pełnego albumu, a historia urywa się cliffhangerem i muszę czekać 3 miesiące na drugi odcinek. Ależ bym kupił integral Zgredów i wchłonął w 1 dzień.
Na 30 planszach zarysowano kilka świetnych postaci połączonych ze sobą tajemnicami z przeszłości, tematami miłości, przemijania, przyjaźni - życia po prostu. Jest to komiks jednocześnie ciepły, jak i zabawny, ale też smutny. Coś jak Skład Główny, ale z szybszą kreską i większym ekstraktem szaleństwa. Trzy zgredy i jedna młoda dziewczyna w ciąży w akcji. A zaczęło się od pogrzebu jej babci. No sztosiwo przeokrutne.