W czasach Relaxu wybór był nieporównanie mniejszy, ale wciąż były tam ciekawe rzeczy, i mniej ciekawe też. Plus cała masa średniactwa. Teraz jednak wybór jest dużo większy, właściwie nieograniczony. I w takiej sytuacji dostajemy magazyn z jakimiś meh komiksami. Absolutnie nie ma tam nic co by naprawdę ruszyło. Relax w porównaniu do tego co było dostępne na rynku w tamtym czasie w Polsce oferował nową jakość. Co oferuje nowy" Relax"? Absolutnie nic. Może poza nową jakością w ortografii. I w sumie nie mam nic przeciwko całej tej idei ale wykonanie jest marne, na chybcika.