To są efekty godzin ćwiczeń - gdzieś był dokument w którym opisywano jak przygotowywał się do publicznych wystąpień.
A wracając do Relaxu... Skoro tworzony jest komiks, to ja się nie dziwię, że ktoś chce go promować. I jestem przekonany, że gdyby nie sam tytuł pisma, to sprawy z tym panem umieszczonym pod logo w ogóle by nie było. Ot, trzeci numer magazynu AWANTURA z nim na okładce przeszedłby raczej bez echa...