Z babami to tak zawsze...
Znalazłem sobie na OLX idealną ofertę. Używany, w dobrym stanie Billy szerokości 80 cm, z nadstawką na łączną wysokość 237 cm, ktoś sprzedaje za jedyne 100 zł. Ale zaraz jest protest, bo ten mebel jest koloru jasnego dębu. I nie mogę go kupić, bo wcześniej kupiłem dwa białe Billy wprost z Ikei i teraz by nie pasował do reszty. Nie i koniec. No ludzie trzymajcie mnie. Who cares!? Regał ma spełniać swoją podstawową funkcję - trzymać komiksy. I aż tak bardzo tego nie będzie widać, jak zapełnię go w całości. A gdy nowa sztuka bez nadstawki kosztuje aż 240 zł, to co z tego że ten ma inny kolor?
Niestety muszę zrezygnować i liczyć że ktoś biały wystawi, bo inaczej nie da rady. Albo przepłacać krocie za nowy. BTW - wiecie że teraz sam transport z Ikei bez wniesienia to kosztuje 70 zł? 30% wartości dużego Billego. Jak żyć?
#problemypierwszegoświata