Nie komiks, a animacja. Nie chcę jednak tworzyć nowego topiku. Poszerzę więc tematycznie ten.
Jestem z początku lat '90, więc bajka leciała w TV prawdopodobnie w II połowie tychże. Chyba nie dobranocka, ale też wieczorową porą. Było cosik takiego w ogóle (?). Telewizja ogólnodostępna. Żadnych satelit, ani dekoderów w domu nie było.
Co pamiętam:
- Opening z jakimś zającem(?) i kolesiem mającym zegarek na łańcuszku typu cebula, oraz upadające domino. (kurde, brzmi jak trawestacja Alicji w Krainie czarów
) - Główny antagonista: Kapelusznik(?), czyli postać w płaszczu z wysoką stójką i szerokim kapeluszem. Kolor fioletowy. Ręce zawsze w kieszeniach, spod rąda kapelusza błyskały tylko żółte oczy. Chyba miał też szal...
- Kapelusznik posługiwał się "bronią", czymś w rodzaju perfum. Jak kogoś nimi popsikał to zamieniał się w kamień lub stawał się swoją "smutną", szarą wersją. Jedno z dwu. Nie pamiętam które.
- Zakończenie: Kapelusznik zostaje pokonany i ucieka, wszyscy zostają odczarowani i urządzają wielką fetę. Armaty strzelają fajerwerkami, gra muzyka etc. Kapelusznik uciekając przed pogonią chowa się w lufie armaty. Gdy ta oddaje salwę wylatuje w powietrze tylko jego płaszcz, szalik i (oczywiście) kapelusz.
Część szczegółów może być imaginacją i dopowiadaniem/dopełnianiem rzeczywistości przez umysł. Na 100% jestem pewien tylko:
- wielkiego upadającego domina z openingu
- Perfum-bojowych (o działaniu nie pewnym)
- Ostatniej sceny z armatą i wyrzuceniem w powietrze ubrania.
Komuś coś świta?
Przy okazji jeszcze jedna zagwozdka: na Ziemie spadł meteor i zatruwa ją zmieniając istoty które wejdą w jego zasięg (jakaś jasno-zielona substancja mutująca).