Autor Wątek: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku  (Przeczytany 6629 razy)

0 użytkowników i 2 Gości przegląda ten wątek.

Offline SawiK

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #15 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 13:52:01 »
Cytuj
Paskudne panoramy!!!
Staje w obronie: WKKDC ma fajna czytelna panoramę Alexa Rossa. Do tego są tytuły na grzbiecie co ułatwia lokalizacje poszukiwanego tytułu inne kolekcje pod tym względem zawodzą mając tylko te bohomazy  ;D

Offline Gieferg

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #16 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 14:13:51 »
Temat to ewidentna prowokacja, ale co tam...

Mam ze trzy tomy z WKKM z klasycznymi X-Menami, Profesora X z superbohaterów Marvela, dwa Supermany z kolekcji DC i pierwszego Thorgala (po jego zakupie w tej promocyjnej cenie stwierdziłem, że nie mam ochoty czekać i kupię sobie interesujące mnie tomy od Egmontu).
Na dłużej (24 tomy) wszedłem tylko w Transformers (to by raczej nie wyszło inaczej niż w kolekcji), ogólnie raczej unikam, chyba, że akurat się trafi coś, na czym mi bardzo zależy, a nie ma i nie zanosi się na alternatywę. Może jakby nie te nieszczęsne panoramy częściej bym się skusił na jakiś tom.
« Ostatnia zmiana: So, 17 Kwiecień 2021, 14:18:13 wysłana przez Gieferg »

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #17 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 14:18:25 »
  O przepraszam Star Wars ma jeszcze ładniejszą panoramę i na dodatek tytuły w nią wkomponowane przez co lepiej czytelne i estetyczniej wyglądające.

Offline PJP

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #18 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 15:49:44 »
Musimy zważyć plusy ujemne i plusy dodatnie. Niewątpliwym plusem dodatnim jest zwiększenie zainteresowania komiksami, nawet jako pewnej lokaty kapitału. Ewidentnym plusem ujemnym - rozczłonkowanie, upływ czasu i w ogóle cały ten syf z częściami, no... i niestabilność kolekcji. Całe szczęście, że tak jak unikam serii książkowych, dłuższych niż 10 tomów, tak samo nie wchodzę w kolekcje komiksowe - poza kaczkami, Sherlockiem, Czwórką, Wydziałem 7, Asteriksem... no dobra, jest ich kilka :>

Wracając do głównego wątku, słusznie zauważono kwestię "prasowości" kolekcji. Nie wiem jak to wygląda pod względem prawnym i finansowym, ale pewnie ma znaczenie, skoro nadal ciągnie się to z mozołem w wersji dla hardkorów - idźta i szukajta po kioskach czy salonikach: najlepiej w środy, między 12 a 12.15 w województwie podkarpackim...
Jak widać, dochodzimy do wniosku, że przyszłością są kolekcje internetowe, które da się kupić zawsze i wszędzie i niekoniecznie w prenumeracie u wydawcy. Bez sztucznych kup w dodatkach 8)
« Ostatnia zmiana: So, 17 Kwiecień 2021, 15:53:47 wysłana przez PJP »

Offline Bazyliszek

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #19 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 16:22:40 »
Najkrócej jak mogę od siebie i żebym się nie powtarzał za dużo. Jak sam łaskawie @Adolf zauważył - Kolekcje komiksowe rozkręciły rynek. Polska Mucha wydawała te eventy w tamtym czasie rzadko i drogo a Egmont praktycznie porzucił temat superhero, bo TK nie lubi superhero. Co do cen - Egmont wydaje jeszcze drożej komiksy w podobnej formie. Poza tym przez ostatnie lata rząd PIS nabił inflację. Ceny komiksów Egmontu na twardo wzrosły, a Kolekcja ciągle stoi na 40 zł za tom. Od 9 lat.

Mój najważniejszy argument to to, że te tytuły bronią się same. Serio. Nikt inny nie wydałby nam 40 marvelowych klasyków takich jak Korvac Saga, Kree-Skrull War, Secret Empire, Tajne Wojny i inne, które były u nas i te które dalej lecą w UK. WKKM było delikatnie mówiąc zachętą by Egmont wreszcie wziął się do pracy i zaczął wydawać brakującą klasykę. Bardzo sobie chwalę to, że dostajemy w większej całości od nich wreszcie DD, Punishera, Deadpoola. Ale twierdziłem, twierdzę i będę twierdzić, że gdyby nie konkurencja wszystkich Kolekcji, tych serii by od Egmontu nie było. Na KC trzeba było czekać 2 lata od zapowiedzi w 2019 roku. Wyszła akurat jak pojawia się nowa Kolekcja DC. Wg mnie za duży zbieg okoliczności tu wystąpił.

No i dajcie spokój CAŁOŚĆ SAVAGE SWORD OF CONAN (Transformers też). Nikt inny w Polsce by tego nie wydał. A te komiksy są tak bardzo dobre, że dziwię się, że wielu tutaj jeszcze ich nie czytało.

Offline jotkwadrat

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #20 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 16:40:34 »
Nie napiszę nic odkrywczego, ale i tak się wypowiem. ;D

Kolekcja kolekcji nierówna. Przy obecnym stanie rynku komiksowego w Polsce kolekcje w stylu WKKM czy WKKDC nie ma większego sensu, choć w swoim czasie odegrały niebagatelną rolę.
Widzę natomiast wciąż miejsce na kolekcje kompletne, takie jak Conan czy Transformers (zaliczyłbym tu też kolekcję Star Wars, choć nie była w 100% kompletna). Mogłaby się sprzedać np. kolekcja Dredda (w rozsądnej cenie), 2000AD i wiele innych.

Offline Pan M

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #21 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 17:24:23 »
No dobra kolekcje rozruszały rynek komiksowy w Polsce, ale też  Hachette nie zrobiło tego tego od tak sobie, podobnie jak Egmont. Jakby nie boom na filmy komiksowe i rosnąca popularność tego zjawiska poza środowiskiem stricte komiksowym  to śmiem wątpić, żeby takie coś wystartowało. Poza naszym krajem to w Brytanii kolekcja ruszyła grudnia 2011, to nie są przypadkowe daty patrząc na ożywione w tamtym momencie już zainteresowanie MCU, które było tuż przed  majową premierą pierwszych Avengers.

Do tego  Polsce pomogło to, ze dużym targetem byli ludzie, którzy czytali komiksy w czasach semica, potem na lata porzucili to medium, a filmy MCU rozbudziły ich wspomnienia i apetyt na komiksy.

Potem walenie kolekcjami według tego klucza już robiło się w paru aspektach przewidywalne, ot star warsy, bo wiadomo to zawsze było popularne u nas w kraju i do tego nowe filmy w kinach.

Offline michał81

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #22 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 20:10:53 »
No i dajcie spokój CAŁOŚĆ SAVAGE SWORD OF CONAN (...). Nikt inny w Polsce by tego nie wydał.
Tu się mylisz, ponieważ jeden z wydawców interesował się wydaniem tej serii, zrezygnował kiedy okazało się, że będzie kolekcja. I nie był to Egmont.
« Ostatnia zmiana: So, 17 Kwiecień 2021, 20:25:08 wysłana przez michał81 »

Offline Bazyliszek

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #23 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 20:33:06 »
Sideca interesowała się wydaniem DD Bendisa i Brubakera. :)

Niech ten inny wydawca wyda Conan Barberian i/lub King Conan. Kupię na pniu.

Offline michał81

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #24 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 20:44:16 »
Sideca interesowała się wydaniem DD Bendisa i Brubakera. :)
Co ma Sideca wspólnego z Conanem? To nie ona chciała go wydać. 
Niech ten inny wydawca wyda Conan Barberian i/lub King Conan. Kupię na pniu.
Nadal chcą coś wydać w obrębie komiksów powiązanych z Conanem, ale na pewno nie to co piszesz. Licencję na komiksy amerykańskie serii z Conanem posiada Egmont, ten na którego najwięcej narzekasz i zarazem najwięcej kupujesz jego komiksów.

Offline Bazyliszek

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #25 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 21:41:58 »
Bo interesowanie się, to nie jest wydanie. Hachette interesowała się Spider-manem ale im nie wyszło.

Kupuję komiksy wszystkich tych wydawnictw, które wydają tytuły które mnie interesują. Na Egmont narzekam jak robi błędy w komiksach które kupuję. Albo komentuję i chwalę i krytykuję ich plany wydawnicze wg własnych preferencji. Bo forum o komiksach do tego m.in. służy.

I właśnie - skoro Egmont ma licencję, niech wyda tą drugą klasyczną serię z Conanem - Barbarzyńcę. Dubli z SSoC nie ma a czytałbym to. To tylko dwieście kilka numerów.
To inne wydawnictwo które w takim razie pewnie myśli o europejskim Conanie, niech próbuje. Może by mi się i te historie spodobały.

Offline kknd2

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #26 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 21:43:07 »
WKKM 170 numerów, zakończona
WKKDC 80 numerów, zakończona
SBM 115 - i dalej
Conan Barbarzyńca - 75, zakończona
Star Wars Legendy - 70, zakończona
Transforemrs G1 - 60 w kiosku, zapowiedziano 80(?)
Kolekcje są szkodliwe?
Każdy argument o szkodliwości jest do obalenia. Ktoś je nadal kupuje, jakiś poziom zysku wydawca skalkulował Zmniejszanie ilości danego numeru jest kalkulacją strat.
Zwroty zawsze można sprzedać innym kanałem w tej samej cenie

Uważam ze raczej klient jest przesycony kolekcjami. Coraz trudniej będzie zachęcić do zakupu kolekcji - co nie zmienia faktu że dobre historie w kolekcji ją sprzedadzą

Offline Bazyliszek

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #27 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 22:15:17 »
Thorgal 57 tomów, zakończona


Offline michał81

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #28 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 22:42:17 »
Kupuję komiksy wszystkich tych wydawnictw, które wydają tytuły które mnie interesują.
Co innego mówić, a co innego robić. Kupujesz Relax dla Conana? Chyba nie. Kupujesz Kompletne Akta, albo Dreddy od Studia Lain? Chyba jednak nie. Przynajmniej nie widziałem żadnych z tych komiksów w twoich unboxingach. A o te dwie serię toczyłeś pianę na starym forum gildii. Nie interesują cię tytuły dopóki nie pojawią się jakieś wzmianki o kolekcji.

I właśnie - skoro Egmont ma licencję, niech wyda tą drugą klasyczną serię z Conanem - Barbarzyńcę. Dubli z SSoC nie ma a czytałbym to. To tylko dwieście kilka numerów.
Są 3 serię na rynku, na pewno nie ma miejsca na kolejną w obecnej chwili.

To inne wydawnictwo które w takim razie pewnie myśli o europejskim Conanie, niech próbuje. Może by mi się i te historie spodobały.
Nigdzie napisałem, że to komiksy o Conanie. Czytaj ze zrozumieniem.
« Ostatnia zmiana: So, 17 Kwiecień 2021, 22:44:18 wysłana przez michał81 »

Offline Darth_Simon

Odp: Porozmawiajmy o szkodliwości kolekcji na naszym rynku
« Odpowiedź #29 dnia: So, 17 Kwiecień 2021, 23:38:41 »
Niestety jest jeden błąd w założeniach i w tytule artykułu.

"Dlaczego nie potrzebujemy kolekcji ?"

Otóż fakt jest taki, jak ktoś już wspomniał kiedyś w innym wątku.
My (czyli w większości użytkownicy forum, rozeznani w rynku, w sklepach, w ofertach wydawnictw itp) nie potrzebujemy kolekcji. Nasze zapotrzebowanie na lekturę spełniają w większości inni wydawcy. Ponadto wielu z użytkowników biegle czyta w oryginale i jest na bieżąco m.in. dzięki np. Comixology.
"Stare, doświadczone wygi" nie są grupą docelową dla kolekcji.
Kolekcje celują w czytelników po części nieświadomych. Takich co nawet nie wiedzą, że w Polsce wydawane są komiksy. Takich co pójdą przypadkiem do salonu prasowego - zobaczą komiks i sobie niezobowiązująco kupią.
 
Dark side of the Force is the pathway to many abilities some consider to be unnatural - Chancelor Palpatine to Anakin Skywalker