Podejrzewam, że ma to mieć formę inwestycyjno-kolekcjonerską, coś jak dzieła sztuki, które niekoniecznie muszą być warte tyle ile są, ale są traktowane jako lokata kapitału. Tak to sobie tłumaczę, bo powiedzmy sobie otwarcie, cena nie jest dla zwykłego człowieka, który chce mieć Thorgala na półce. Zaś pod względem jakościowym, to już wiele osób zwróciło uwagę, nie jest to poziom światowy. Pozostają kwestie artystyczne, ale to już nie podlega dyskusji, bo każdy ocenia według swojego gustu. Mnie się nie podoba i nie kupiłbym tej figurki, nawet gdyby kosztowała 1k zł.