Przeczytałem sobie w końcu cały album Rosiński Fantastyczny. Recenzję po wstępnym przejrzeniu już pisałem, więc teraz dosłownie dwa słowa. Ogólna ocena nadal pozytywna, ale niestety jak można było się spodziewać, tu i ówdzie pojawiają się pewne wpadki, których nie wykryłem na samym początku. "Najlepsza" wpadka związana z tłumaczeniem pojawia się w ostatnim panelu komiksu Rozbitek. Rozbitek pyta: "Dziękuję za ratunek, jak się nazywa Wasz statek?", a kapitan odpowiada: "TYTANIK!". No padłem. Aż spojrzałem do wersji francuskojęzycznej bo może i tam tak jest, ale nie - kapitan odpowiada: "le Titanic!". Dodatkowo spojrzałem też na to co mówił rozbitek w wersji francuskiej i tam pyta się tylko o nazwę statku bez żadnego "dziękowania za ratunek". W tym jednostronicowym komiksie są tylko te dwa dymki (pytanie rozbitka/odpowiedź kapitana) i w obu są błędy... Chyba naprawdę pora zacząć uczyć się francuskiego. Wkurza mnie takie dodawanie słówek od tłumacza. Tu oczywiście pytanie kto to tłumaczył, choć niestety takiej informacji brak, co jest znamienne dla PCA. Możemy się jedynie domyślać. Aż nie chce mi się sprawdzać innych komiksów, które po raz pierwszy ukazały się w tym albumie, żeby nie popsuć sobie bardziej humoru.
Apropo, czy ktoś może mi objaśnić puentę ostatniego komiksu Zlecenie? Może też ktoś wie, gdzie ten komiks oryginalnie się ukazał?