Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Dział ogólny => Wątek zaczęty przez: Leyek w Cz, 24 Grudzień 2020, 14:10:15
-
Lista najlepszych komiksów roku 2020 z Polityki (autor: Jakub Demiańczuk):
1. Ciemności Smalandii, scenariusz i rysunki: Henrik Bromander, Centrala.
2. Sabrina, scenariusz i rysunki: Nick Drnaso, Kultura Gniewu.
3. Perramus, scenariusz: Juan Sasturain, rysunki: Alberto Breccia, Non Stop Comics.
4. Śmiech i śmierć, scenariusz i rysunki: Adrian Tomine, Kultura Gniewu.
5. Upadek, scenariusz i rysunki: Mikaël Ross, Timof Comics.
6. Poczwarki, scenariusz i rysunki: Gosia Kulik, Kultura Gniewu.
7. Orwell, scenariusz: Pierre Christin, rysunki: Sébastien Verdier, Marginesy.
8. Szczurwysyny, scenariusz: Luís Zhang, rysunki: Fábio Veras, Timof Comics.
9. Czarne nenufary, scenariusz: Fred Duval, rysunki: Didier Cassegrain, Marginesy.
10. Mister Miracle, scenariusz: Tom King, rysunki: Mitch Gerads, Egmont.
Dużo bardziej wyważona i różnorodna, niż ta z Książek. Magazynu do czytania, choć braki genialnych pozycji też są (np. Donżon).
Dla przypomnienia lista z Książek..., którą wrzucałem w temacie Kultury Gniewu:
10. Niezwyciężony
9. Zabić drozda
8. Rycerz Janek
7. PTSD – Syndrom stresu pourazowego
6. Koniec lipca
5. Wilk
4. Sabrina
3. Skóra z tysiąca bestii
2. Judasz
1. Śmierć i śmiech
PS. Jakoś później albo jutro wrzucę top listę komiksów dekady (2011-2020) ze styczniowej Nowej Fantastyki - bardzo kontrowersyjna popowo-superbohaterska
-
Jakoś nie lubię kiedy ktoś jest zamknięty w jednej podgrupie komiksów. Albo się ktoś snobuje na KG, Centralę i Timofa. Albo ktoś daje samo Vertigo i Image lub samo superhero. Lub same chińskie bajki. Są też osoby, dla których wyznacznikiem jest logo wydawcy, a nie sam komiks. Ci to już w ogóle upadli na głowę. Lubię ludzi, którzy czytają różne komiksy. :)
Czasem mam wrażenie, że np. dajmy na to Czarne nenufary wydałby Egmont i już by się na liście top nie znalazły. Bo tam musi być na okładce napis Marginesy lub Kultura Gniewu. Fantastyczną obyczajówkę w stylu Hrabstwa Essex wydano Lemire w Mucha Comics. Mam przeświadczenie, że znalazłby się na wielu listach top gdyby wydał go Timof lub Marginesy. Są pozerzy lansujący się logo wydawców i są tacy, którzy nawet pewnie po Twardziela nie sięgnęli, bo nie patrzą w katalog Muchy. Pozerów nie brakuje.
-
Niby racja, ale też rzadko kto czyta wszystko. A jakieś kryteria zakupowe trzeba przyjąć. Jednym z nich jest marka wydawcy - podobały ci się tytuły z ich katalogu, więc chętniej stawiasz na ich nowości.
Ale zgadzam się - odgórne ograniczenia są złe. Zwłaszcza jeśli bazują na uprzedzeniach.
-
... ale też rzadko kto czyta wszystko.
Wystarczy DOBRE tytuły ;)
-
No ale to się trzeba snobować? Można po prostu takie tytuły lubić. ;)
-
No można. Ale wszyscy przypuszczamy jak jest. ;)
-
Hmm, no to że nie doceniasz kreski i uważasz, że to jakaś amatorszczyzna nie do końca upoważnia Cię do mówienia za większość. A ta kreska jest daleka od amatorki i autorzy, którzy takiej kreski używają zazwyczaj mają całkiem niezły warsztat w rysunku, anatomii etc. To kwestia świadomego wyboru. Snobować się równie dobrze można na niszowe superhero ale uwierz mi, wiele osób po prostu takie tytuły lubi.
-
Nikt nie będzie propsowal sh ani Lanfeusta czy Criminal na łamach Polityki czy innych obumierajacych magazynów bo ich grupa docelowa wg. nich nie jest ta odmiana komiksów zainteresowana.
Lista ma tak wyglądać żeby czytelnik z grupy się z nią mniej więcej identyfikował.
Ja akurat z nudów czytałem sobie wczoraj- nie listy a recenzje komiksów z Przekroju. Na 1 Egmont przypada ok 10 nie-Egmont. Co jakośtam potwierdza tezę.
Jedyna słuszna lista wyjdzie po naszym glowsowaniu ;)
-
Lista najlepszych komiksów roku 2020 z Polityki (autor: Jakub Demiańczuk):
...
Dla przypomnienia lista z Książek..., którą wrzucałem w temacie Kultury Gniewu:
...
W tych zestawieniach jest w sumie 18 tytułów, a powtarzają się tylko dwa: "Sabrina" oraz "Śmierć i śmiech". Nie warto sobie nimi głów zaprzątać.
-
W tych zestawieniach jest w sumie 18 tytułów, a powtarzają się tylko dwa: "Sabrina" oraz "Śmierć i śmiech". Nie warto sobie nimi głów zaprzątać.
Co z tego, że powtarzają się tylko dwa? To ile musiałoby się powtórzyć, byśmy mieli sobie głowy zaprzątać tymi zestawieniami? Przecież na każdej z tych list, poza tymi dwoma tytułami, jest przynajmniej kilka, które zostały docenione przez czytelników, jak Mister Miracle, Niezwyciężony, Czarne nenufary, Skóra z tysiąca bestii, czy Judasz. Nie każdy z nich mi się podobał, ale potrafię dostrzec, że inni je chwalą, więc ciężko powiedzieć, że ich obecność w tego typu topce, to nieporozumienie.
-
Bez Śmierci i Śmiechu przeżyję, ale Sabriną bardzo warto sobie zaprzątać głowę. W przeciwieństwie do trolli.
-
Przecież na każdej z tych list, poza tymi dwoma tytułami, jest przynajmniej kilka, które zostały docenione przez czytelników, jak Mister Miracle, Niezwyciężony, Czarne nenufary, Skóra z tysiąca bestii, czy Judasz.
Co to znaczy "zostały docenione przez czytelników"? W jaki sposób i przez których czytelników?
-
Ja akurat z nudów czytałem sobie wczoraj- nie listy a recenzje komiksów z Przekroju. Na 1 Egmont przypada ok 10 nie-Egmont. Co jakośtam potwierdza tezę.
Jedyna słuszna lista wyjdzie po naszym glowsowaniu ;)
(https://images92.fotosik.pl/456/a7488f0dd75b2edbmed.jpg) (https://images92.fotosik.pl/456/a7488f0dd75b2edb.jpg)W tym Przekroju co to leży właśnie obok mnie? :) Nie widzę żadnych recenzji komiksów. Pewnie publikują je w Internecie, a nie w magazynie.
Co do magazynów. Ja jestem grupą docelową i nie muszą przede mną udawać, że wspomniany przez Ciebie Criminal oraz jego wydawca czyli Mucha nie istnieją. Dobry recenzent wybierze zawsze coś ciekawego, a nie tylko z paczki, którą wyśle Kultura i Marginesy. Dobry komiks to dobry komiks. Korona z głowy nikomu nie spadnie jeśli poleci czasem coś innego niż to co nakazuje pozerstwo. ;)
Wczoraj przyszło to:
(https://images92.fotosik.pl/456/17e96bbf7c0ba07dmed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/17e96bbf7c0ba07d)
A dziś to (bo oglądałem ostatnio kilka odcinków serialu, i cholera, jakie to jest dobre):
(https://images90.fotosik.pl/456/6baa22f888888cdamed.jpg) (https://www.fotosik.pl/zdjecie/6baa22f888888cda)
Są różne fajne rzeczy. A mam wrażenie, że recenzenci często boją się wychylać poza strefę snobizmu. Filmowi to samo.
-
Co to znaczy "zostały docenione przez czytelników"? W jaki sposób i przez których czytelników?
Nie znasz. I odpowiedz na pytanie, które zadałem.
-
Ewentualnie nie czytają niczego co im nie podeślą wydawnictwa. Wśród komiksowych blogerów i streamerów też pełno jest fanów komiksów recenzujących i układających rankingi wyłącznie z egzemplarzy recenzenckich.
-
Nie znasz. I odpowiedz na pytanie, które zadałem.
Ty też nie znasz, ale co szkodzi pisać bzdety :)
-
To fakt, nigdy nie było ci szkoda pisać bzdety.
-
Ewentualnie nie czytają niczego co im nie podeślą wydawnictwa.
To też, ale przede wszystkim takie zestawienia nie są robione po to, żeby coś fajnego polecić, tylko żeby się popisać jaki to autor zestawienia ma gust. Nawet w prywatnych topkach na tym forum to widać :)
-
Jak mają dobry to niech się popisują. A Ty korzystaj.
-
Zdefiniuj dobry gust i napisz skąd wiesz, że mają dobry. Jakieś certyfikaty ktoś wydaje?
Poza tym nie bardzo rozumiem dlaczego miałbym się kierować cudzym gustem.
-
Ewentualnie nie czytają niczego co im nie podeślą wydawnictwa. Wśród komiksowych blogerów i streamerów też pełno jest fanów komiksów recenzujących i układających rankingi wyłącznie z egzemplarzy recenzenckich.
To też napisałem. :) "Dobry recenzent wybierze zawsze coś ciekawego, a nie tylko z paczki, którą wyśle Kultura i Marginesy".
Nie wiem która opcja jest gorsza. :)
-
Nie ma to jak strollować trolla ;D
-
Czy ktoś z Was w ogóle czyta te recenzje? W Polsce poziom krytyki komiksowej jest denny. Jak widzę po raz tysięczny słowo "protagonista", to mnie odrzuca.
-
Chyba jednak sporo osób czyta skoro powstaja i nawet tu mamy wątek gdzie są wrzucane linki. Mi głównie przydają się gdy szukam trzeciej lub czwartej opinii wahając się nad zakupem.
Co do poziomu bym nie generalizowal - chociaż regularnie zdarza mi się przerwać czytanie gdy np. recenzent widać, ze pisze laurkę albo obraza inteligencje czytelnika.
@Death tak recenzje są w wersji online
https://przekroj.pl/szukaj?sekcja=artykuly&q=Komiks
W papierowej nie kojarzę i nie mam jak sprawdzić na półce bo jestem na świątecznym wyjeździe. Pozdrawiam wspolprenumeratora ;)
-
Mówisz o tym wątku?
https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/nowosci-komiksowe-na-blogach/
Przecież tu od dawna nikt nie wrzuca linków poza samymi autorami recenzji. Nie wiem nawet czy ktoś to czyta, bo żadna dyskusja tam się nie toczy. To taki słup ogłoszeniowy dla blogerów.
-
No można. Ale wszyscy przypuszczamy jak jest. ;)
A jak jest?
-
Jest tak że faszyści biją lewaków dopuki KG nie wyda wspomnień Dmowskiego żeby przywrócić równowagę
.patrioci czekają. Chleba naszego daj nam dzisiaj
-
Kupiłem w tym roku ponad setkę komiksów, pewnie podobnie jak inni forumowicze. Różne tytuły od wielu wydawców, staram się odkrywać rzeczy spoza tego co kojarzę, podchodzę do tematu bez nastawienia na coś. Muszę mieć spaprany gust, gdyż nie mam niczego z top 10. Od zwycięskiego komiksu odrzuciły mnie naiwne rysunki bez wnikania dalej w treść. Treść skrywa jednak drugie dno:
"W jednej ze scen pijany masturbuje się butelką, by chwilę później dzwonić do swojego byłego chłopaka i łkać do słuchawki. W innej pogrążony w depresji odmawia przez kilka tygodni brania prysznica, by w końcu posmakować brudu zbierającego się pod napletkiem."
Niech ktoś mi powie że wygrał komiks, a nie polityczna moda.
PS. Daleko mi do skrajnej prawicy, w 99% nie identyfikuję się z nimi.
-
"W jednej ze scen pijany masturbuje się butelką, by chwilę później dzwonić do swojego byłego chłopaka i łkać do słuchawki. W innej pogrążony w depresji odmawia przez kilka tygodni brania prysznica, by w końcu posmakować brudu zbierającego się pod napletkiem."
Niech ktoś mi powie że wygrał komiks, a nie polityczna moda.
Jeśli swoją opinię formujesz na podstawie wycinka i wystarczy Ci, żeby od razu skategoryzować cały komiks jako wytwór mody to w sumie nie za bardzo jest o czym gadać. A komiks naprawde ciekawy. Scena może niewybredna, ale jakoś w Czarach zjarach takie rzeczy nikomu nie przeszkadzają. Więc kto ulega modom?
-
A tak zupełnie na marginesie, to jak facet może masturbować się butelką? Nie kumam. Są tu jacyś fachowcy, żeby mi wyjaśnić?
-
Jeśli swoją opinię formujesz na podstawie wycinka i wystarczy Ci, żeby od razu skategoryzować cały komiks jako wytwór mody to w sumie nie za bardzo jest o czym gadać.
Przeczytałem między jedną a trzema recenzjami dla każdego komiksu z tego "top 10", im wyżej tym więcej. Zacytowałem fragment którego poziom absurdu w sumie mnie rozśmieszył.
-
A tak zupełnie na marginesie, to jak facet może masturbować się butelką? Nie kumam. Są tu jacyś fachowcy, żeby mi wyjaśnić?
Ciekawość pierwszy stopień do piekła.
https://tinyurl.com/y4sv7jnw (https://tinyurl.com/y4sv7jnw)
-
Przeczytałem między jedną a trzema recenzjami dla każdego komiksu z tego "top 10"
Trzeba było przeznaczyć ten czas na przeczytanie jakiegoś komiksu :)
Odnosząc się do wcześniejszego Twojego wpisu ja mam z tej listy 6 pozycji i planuję kupić kolejne 3. Część jest dla mnie przeceniona (Śmierć i Śmiech; Mister Miracle), ale Ciemności Smalandii, mimo że na razie tylko ok. 1/3 za mną są pozycją świetnie opowiedzianą, a krótkie 2-4 stronnicowe wycinki (minihistorie) powodują, że ciężko przestać czytać. Nie powiem, że nie byłem lekko zawiedziony jak ok. 40 czy 50 strony wychodzi orientacja bohatera (a po przekartkowaniu reszty potwierdziło się że będzie to istotny wątek), ale w niczym to nie przeszkadza w lekturze, wszystko jest opowiedziane naturalnie, bez jakieś podniosłości czy tak tu przez niektórych nie lubianej "propagandy". Dla mnie największą wartością z lektury jak na razie jest ukazanie, że życie nastolatków w małym miasteczku w bogatej Szwecji było bardzo podobne do realiów u nas.
-
Orientacja bohatera jest istotna w kontekście otoczenia i okoliczności w jakich się znajduje i konsekwencji z tego wypływających, więc czemu miałaby "nie wyjść"?
-
Rzecz właśnie w tym, że czytam recenzje, często ściągam pirata jakiejś pozycji, by mieć pewność co kupuję. Dzięki temu rzadko zaliczam wtopy i uznaję że całość zbioru ma przynajmniej średni lub wyższy poziom. Dlatego mnie dziwi, że przy dużej selekcji tego co wychodzi i sporych zakupach liczonych w tys zł nie trafiam choćby jednego tytułu z topów. Przy MFKiG było to samo.
To że komiks porusza temat homoseksualizmu jest generalnie na plus, kogoś to zainteresuje. Jednak większość listy ułożona jest pod szablon dyskryminacja, orientacja, depresja itp. Problemem jest układający takie zestawienie a nie tytuły, ma on albo wąskie rozeznanie, albo świadomie naciąga rzeczywistość pod własną tezę.
-
W wypadku Smalandii orientacja czy dyskryminacja nie jest absolutnie osią komiksu. Może kłopot w tym, że wiele osób jak widzi, że taki wątek sie pojawia z góry zakłąda, że to główny wątek, "promocja" czy "propaganda".
-
Wrzucam obiecaną Top dekady (2011-2020) z Nowej Fantastyki.
Na początek odniesienia do komiksów w innych kategoriach.
Film: 9. Wonder Woman, 3. uniwersum MCU (oczywiście ten Marvel przesadzony, ale chociaż 2 pierwsze pozycje na najwyższym poziomie - Blade Runner 2049 i Mad Max: Na drodze gniewu)
Seriale: 6. The Boys (10. Wiedźmin, ale jego nie liczę, bo do komiksów jest napływowy - wygrał też w kategorii gier)
No i komiksy:
10. Kajko i Kokosz. Nowe przygody
9. Czarny Młot
8. Niezwyciężony (R. Mikołajczyk)
7. Thor Gromowładny (Aaron)
6. Multiwersum
5. The Umbrella Academy
4. Hawkeye. Moje życie to walka (Fraction, Aja)
3. Sandman. Uwertura
2. Saga (BK Vaughan)
1. Mister Miracle
Narzekaliście (niektórzy) na "snobizm" poprzednich zestawień, to tutaj mamy przykład w drugą stronę pop-superbohaterską. Tłumaczy to w jakimś stopniu idea tych zestawień:
Do głosowania zaproszonych zostało 30 osób - redakcja, współpracownicy i zaprzyjaźnieni dziennikarze z branży. (...) Nie zawsze obecność danej pozycji na liście oznacza, że należy ona do najlepszych - intencją rankingu było uchwycenie tytułów i zjawisk, które w latach 2011-2020, odegrały szczególną rolę, na dobre i na złe. (...)
Tyle, że w przypadku komiksów mocno się nie sprawdziła - bo książkowe i filmowa listy są z małymi wyjątkami sensowne i najlepsze i b. dobre pozycje mimo, że przetkane popami (Star Wars, Marsjanin) się znalazły. A w komiksach brakuje od groma (choćby Moore'a - np. Top10, Providence, Promethea czy przede wszystkim Ballada o Halo Jones i Miracleman, Donżon, czegoś z uniwersum Dredda, np. Ameryki, Doom Patrol), mimo że te pozycje były w NF recenzowane i otrzymywały najwyższe noty. Podejrzewam, że wychodzi tutaj nikła penetracja rynku przez większość typujących i dawali co tam przeczytali. Czyste superhero na listach fantastycznych też słabawe jest, z tych wymienionych najbliżej do SF jeszcze Multiwersum Morrisona (mimo świata DC świetna zmuszająca do myślenia lektura - bardzo żałuję, że nie napisał jej Grant w oderwaniu od tego popularnego uniwersum).
-
Filmowa faktycznie fajna. Choć ja zdecydowanie stawiam Blade Runner 2049 nad nowego Mad Maxa (ale też lubię).
Od dawna myślę żeby kupić Ciemność Smalandii. Po pierwsze, bo szalenie mi się podoba okładka. A po drugie, bo mi bardzo polecał Krzychu Rychu (prowadzi np. bloga Rękopis znaleziony w Arkham). Dla niego to komiks roku. To jest taka osoba, której ufam, że naprawdę mu się podobało. Więc są szanse, że i mnie.
Te listy są takie pół amatorskie. Tam nie widać miłości do komiksu. Albo czytali 5 na krzyż, albo to co dostali.
-
Ta lista NF to śmiech na sali. Ja rozumiem, że popfantastyka wypiera hard s-f, a na filmowej fali jest Marvel, ale polski rynek komiksowy przeżywa megarozkwit, a ci zerkają przez wąskie okienko na ten przepych.
-
@brvk w NF w recenzjach komiksów praktycznie wszystko co najlepsze wychodzi na rynku się pojawia.
Lista jest jaka jest przez przyjętą metodologię. Dla mnie lepiej by zrobili jakby jej w ogóle nie publikowali, bo jest dziwna i niemiarodajna nawet jeśli brać pod uwagę tylko popularność danych pozycji (wtedy ze 2-3 Batmany musiałby jeszcze wskoczyć).
-
Mister Miracle i Miraclemana chyba liczyli razem ;) Jaja z tą listą straszne :)
-
Czytałem wszystko z tej listy NF i dla mnie połowa to zwykłe średniaki z gatunku przeczytaj i zapomnij. A oni na komiksy dekady je wybierają XD
-
Lista jest jaka jest przez przyjętą metodologię. Dla mnie lepiej by zrobili jakby jej w ogóle nie publikowali, bo jest dziwna i niemiarodajna
Wiadomka, bo dla Ciebie miarodajna jest tylko lista z Polityki, co jasno stwierdziłeś już w pierwszym poście tego wątku :)
-
Bez przesady to nie gala oskarowa, takie zestawienia mają z reguły charakter zabawowy widocznie większość głosujących to raczej przygodni czytacze niż pasjonaci. Sam bym z samych kolekcji lepszą listę złożył. Zresztą niby lista dekady a tytuły raczej stosunkowo niedawno wydane u nas.
-
Sam bym z samych kolekcji lepszą listę złożył.
Phi, nie takie listy ze szwagrem po pijaku się układało.
-
No właśnie.
-
Wiadomka, bo dla Ciebie miarodajna jest tylko lista z Polityki, co jasno stwierdziłeś już w pierwszym poście tego wątku :)
Odpowiem Ci ostatni raz.
Kiepsko u Ciebie z czytaniem ze zrozumieniem (choć stawiam że na 99% to zabieg celowy), bo zwrot: "Dużo bardziej wyważona i różnorodna, niż ta z Książek" nie jest równoznaczny z tym, że "najlepsza i jedyna miarodajna".
Dam jeszcze przykład żebyś zrozumiał: "Polska jest bogatszym i lepszym do życia krajem niż Białoruś", a ile masz nad nami państw to już sobie sam dopowiedz (no chyba, że Ty z tych co wierzą Wiadomościom i premierowi, że u nas wszystko jest najlepsze i wszyscy ze zgniłego Zachodu nam zazdroszczą "wszystkiego" :) Jeśli tak to i brak czytania ze zrozumieniem byłby wytłumaczony jak i ciągłe jątrzenie i pretensje do wszystkich).
-
Jeśli tak to i brak czytania ze zrozumieniem byłby wytłumaczony jak i ciągłe jątrzenie i pretensje do wszystkich
Nie sadź się tak chłopie, bo sam masz problemy z rozumieniem tekstu pisanego.
Jeżeli widzisz:
dla Ciebie miarodajna jest tylko lista z Polityki
a cytujesz:
"najlepsza i jedyna miarodajna"
To powinieneś chyba udać się do specjalisty.
Aha, i jeszcze jeden drobiazg:
Dam jeszcze przykład żebyś zrozumiał: "Polska jest bogatszym i lepszym do życia krajem niż Białoruś", a ile masz nad nami państw to już sobie sam dopowiedz
Ja poproszę o te listy, które w Twojej opinii plasują się "nad" listą Demiańczuka. Są takie? Bo jak nie, to swój "przykład" możesz sobie wsadzić :)
-
Nie chce mi się dochodzić, czyja racja bardziej mojsza, ale muszę przyznać, że "lista dekady NF" to albo żart primajanuarowy, albo kasztan roku. gratuluję!
-
Dziwię się wam, że poważnie do tego podchodzicie :) Tego typu listy zwykle mają sens dwojaki: mają zachęcić "niedzielnych" czytelników i... przekonanych, którzy z pewnych względów pominęli dany tytuł. To trochę jak rytuały plemienne i przynależność klubowa 8)
-
mają zachęcić "niedzielnych" czytelników
Też o tym wczoraj myślałem, tylko nie chciało mi się już o tym więcej rozpisywać. Bo jest prawda w tym co piszesz, tylko spójrz na to tak, że ta lista może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. NF czytają jednak osoby, którym zależy na jakimś tam poziomie dzieła literackiego. I teraz:
jest sobie ktoś taki zainteresowany fantastyką, czyta książki, ogląda filmy, ale nie czytał nigdy komiksów i stwierdzi, że sprawdzi coś z tej topowej listy dekady(!). Traf będzie chciał że weźmie takiego Hawkeye'a czy Thora (bo najtańsze; oba czytałem - Thora tylko początek - rzeczy solidne w swoim gatunku SH, ale nic ponadto). Przeczyta taki komiks, poczuje się zawiedziony, bo miał rozbudowane oczekiwania wobec jednego z najlepszych komiksów ostatnich lat, a dostał średniaka i nic już więcej nie kupi. Do tego wszystkim na około będzie mówił, że komiksy to takie infantylne historyjki dla dzieciaczków. Lasery, rajtuzy, mordobicie itd.
-
A tak na boku inna lista ;)
https://www.facebook.com/kosakulturalna/
-
Tam nie ma żadnej listy, tylko bełkotliwy felieton, zakończony wysokim C:
on jest jak krwisty stek zjedzony razem z Clintem Eastwoodem i popity setą 16letniej Lagavulin, warto spróbować, może wejdzie na stałe do menu.
No i czuję się jak jakiś prol, bo nie lubię ani krwistych steków, ani Clinta Eastwooda, a co to jest Lagavulin to już w ogóle nie mam pojęcia. Więc raczej nie wejdzie do menu :(
-
Ale kilka ciekawych pozycji wrzucili, np. Indyjską włóczęgę :)
-
Tam nie ma żadnej listy, tylko bełkotliwy felieton, zakończony wysokim C:
No i czuję się jak jakiś prol, bo nie lubię ani krwistych steków, ani Clinta Eastwooda, a co to jest Lagavulin to już w ogóle nie mam pojęcia. Więc raczej nie wejdzie do menu :(
mnie ogólnie osłabiają jakiekolwiek linki wiodące do fb, być może to kolejne z moich uprzedzeń, ale ten konkretny link jedynie je umocnił: kupa na patyku, no i weź tu spróbuj.
nie powinienem odpisywać, bo nie mam do powiedzenia niczego merytorycznego.
ale.
ale nie mogę patrzeć, jak mój ulubiony alkohol zostaje brukany jakimś stekiem, być może stekiem bzdur (nie wiem, nie czytam "felietonów" na fb)
więc napiszę tylko, że jeśli ktoś ma/miał ochotę spróbować naprawdę dobrej whisky słodowej z najlepszego (wg mnie rejonu Szkocji, czyli wyspy Islay), to Lagavulin 16 jest idealnym przykładem, by wciągnąć aromat torfu i (nie mając wcześniejszych doświadczeń) nie doznać szoku smakowego. polecam wszystkim poszukującym dobrego alkoholu w nieastronomicznej jeszcze cenie.
sorry za offtop
PS.
coby było merytorycznie: tym samym przestałem wierzyć w rankingi i podsumowania rynku komiksowego w pl (bo co ma stary piernik, taki jak ja do przysłowiowej wiatrówki)
-
Smutnym wydarzeniem komiksowym w 2020 są oczywiście odwołane festiwale na żywo. Żałuję, że nie było WTK i Komiksowej Warszawy w maju. Zawsze coś fajnego tam się działo.
Drugim smutnym wydarzeniem jest zakończenie Kolekcji Conana. Nie spodziewałem się, że te komiksy w czerni i bieli będą tak dobrze i narysowane i napisane (w większości). Ponad 2 lata minęło nie wiadomo gdzie. I teraz zostaliśmy tylko z tymi nowymi komiksami Marvela, które są suabe. Oraz Dark Horse raz na 2 lata.
A radosna rzecz, to wreszcie wyszedł porządny Szninkiel. Taki jaki powinien być już dawno. Oczywiście Egmont przykrył to za niskim nakładem.
-
Widzę, że w tej drugiej liście z Książek ktoś zrobił ranking z dziewięciu przeczytanych komiksów w 2020 r. Brawo. Ten dziesiąty, czyli Niezwyciężony miał premierę przecież w 2019 r. Profeska pełną gębą.
Nie sugeruję się rankingami z tak zaszczytnych miejsc, jak Polityka i im podobne. O miarodajności nie będę się wypowiadał, każdy ma swój gust, ale kiedyś widziałem właśnie podsumowanie w takiej słynnej gazetce, które pojawiło się ze trzy tygodnie przed końcem roku (bo przecież nic już wartościowego nie mogło się ukazać, w tym roku były premiery aż do 23 grudnia), sklecone naprędce, aby jeszcze wypchnąć parę egzemplarzy jako prezenty pod choinkę. Podsumowanie uznanego (chyba) dziennikarza nie byłoby pewnie żadnych zaskoczeniem, gdyby ten Znawca X po jakimś czasie nie chciał pozbyć się jednej z utytułowanych pozycji i to nie byle jakiej, bo znalazła się na pudle. Puścił ją za pół ceny na jakimś fejsiuniu czy alledrogo i tu szok, komiks nie zszedł. Albo wydawca nadrukował za dużo i nikt już nie chciał, albo nadrukował za mało i tym bardziej chętnych nie było. Szok podwójny! Taki piękny komiks z podium najlepszej dziesiątki minionego roku. Po jakimś czasie znów wystawił komiks z jeszcze większą obniżką i dorzucał coś gratis. Nie pamiętam już, co to było, piwo, słoik dżemu czy jakaś taka popierdółka. Nie śledziłem dalej tej poniżającej sprzedaży, ale najwyraźniej nikt nie chciał się połasić na komiks z topki roku z dżemem gratis. Chodziło mi wtedy po głowie, aby zadać mu pytanie. Czemu sprzedaje tak tanio takiego hiciora? Komiks artystyczny, w czołówce topki, no przecież to prawie arcydzieło wszech czasów. Skoro go sprzedaje, to może jednak mu się nie spodobał albo jest słaby, a znalazł się w topce, bo miał się znaleźć. Cóż, po tamtej jakże interesującej przygodzie postanowiłem nie zawracać sobie głowy żadnymi topkami z uznanych pism, bo to pic na wodę, fotomontaż.
-
A może miał dubla i dlatego sprzedawał?
-
Ja lubię topki, ale takie z kilkuzdaniowymi uzasadnieniami - lubię poznać czyjąś opinię. Moje prywatne topki są pewnie jeszcze gorsze niż tu przytoczone, ale lubię takie zestawienia. I dziwię się, że tak na forum rozpalają emocje.
-
A może miał dubla i dlatego sprzedawał?
Oczywiście, mógł mieć, ale to już chyba lepiej oddać do biblioteki, niż sprzedawać za bezcen coś, co własnym nazwiskiem się sygnowało, że jest takie zajebiste.
-
Ja lubię topki, ale takie z kilkuzdaniowymi uzasadnieniami - lubię poznać czyjąś opinię. Moje prywatne topki są pewnie jeszcze gorsze niż tu przytoczone, ale lubię takie zestawienia. I dziwię się, że tak na forum rozpalają emocje.
też lubię topki i takie zestawienia. pamiętam jak w 2012 lub 2013 roku ponownie wracałem do czytania komiksów, to takie zestawienia na naszym forum bardzo pomogły mi w poszukiwaniach . teraz też czekam z utęsknieniem aż ktoś ( wilk?) podejmie się utworzenia Komiksowej Top Listy za2020rok.
-
Podsumowanie uznanego (chyba) dziennikarza nie byłoby pewnie żadnych zaskoczeniem, gdyby ten Znawca X po jakimś czasie nie chciał pozbyć się jednej z utytułowanych pozycji i to nie byle jakiej, bo znalazła się na pudle. Puścił ją za pół ceny na jakimś fejsiuniu czy alledrogo i tu szok, komiks nie zszedł.
Zdradzisz co to był za wybitny komiks, który pan dziennikarz próbował nieskutecznie opchnąć?
Ja podsumowania roku bardzo lubię, do tej pory brakuje mi tego KZ-towego które swego czasu było dla mnie punktem odniesienia. Obecnie głównie "ufam" temu forumowemu plus z Esensji, ale każde, nawet takie dziwaczne top'y jak ten z polityki jakąś tam wartość w sobie niosą.
-
Nie bardzo, może kiedyś w prywatnej wiadomości, jak zechcesz. Po to pisałem bez szczegółów, aby nie doszukiwać się, aby osoba pozostała anonimowa. Mam nadzieję, że dżem uznałeś za żart, bo taki był mój zamiar ;) Nieważne jest, kto i co chciał sprzedać, ważne, jaki ma to wydźwięk. Zresztą podobna, by nie rzec analogiczna, sytuacja dotyczy recenzentów. Zwłaszcza tych namiętnie spamujących na wszelkiego rodzaju grupach na FB, prezentując wykwity swojej twórczości. Nie widzę nic dziwnego w tym, że ktoś się pozbywa komiksów (jak już ustaliliśmy, komiksiarze mają masę dubli, bo kupują na zapas i śmierdzące półki, bo ciągle muszą je wietrzyć - nawiasem mówiąc, głupie jak kilo gwoździ określenie). Nikt też nikomu nie broni sprzedawać czegoś, czego nie chce lub mu się nie podoba. To teraz dochodzimy do sedna. Dlaczego więc recenzenci tak rozkosznie pozbywający się swojego recenzenckiego dobytku, w czasie akcji odświeżania półek (sic!) pozbywają się tytułów, które zachwalali w swoich tekstach, dawali wysokie oceny. Nie jestem w stanie tego pojąć. Zdarza mi się czasem popełnić jakiś tekst, ale raz skupiam się na tytule, który chcę opisać, dwa, jak mi się szalenie podoba, to trafia na półkę i już tam zostaje. Więc uważam za hipokryzję takie działania, że ktoś zachwala i to bardzo, a później się pozbywa. To w końcu dany tytuł to hit czy kit? Po co się bawić w takie podchody. Albo piszemy, że coś nam się nie podoba i się pozbywamy, bo już nie wrócimy do tego, albo jak to taki musiszmieć to zostawiamy. Dla mnie to niepojęte jest, bo stanowi o pewnej nierzetelności.
Co do rankingów też je lubię, jak napisał Kenji, ale najlepsze takie forumowe, gdy głosują wszyscy, którzy chcą. Inne już mogą być problematyczne, bo brak w nich wyważenia tytułów. Dla jednych każde superhero to zło, drudzy nie widzą świata poza trykotami, a najbardziej obrywa nieobecny komiks frankofoński. Dlatego też nie wypatruję rankingów i się nimi nie kieruję przy wyborze tytułów do kupna.
-
U nas prowadzenie blogaska z recenzjami to zajęcie zarobkowe, a nie hobbystyczne. Sądzę, że większość tych ludzi robi to tylko dla gratisowych egzemplarzy od wydawców. A potem opylają te gratisy na Allegro i kupują sobie rzeczy, które naprawdę są im potrzebne: majtki, skarpety, żelazka itd.
-
Już widzę jak nasze forumowe gniazdko w rankingach umieści zrównoważoną reprezentację mang ;)
-
Nie ma to jak dostać coś w gratisie.
-
Tam nie ma żadnej listy, tylko bełkotliwy felieton, zakończony wysokim C:
No i czuję się jak jakiś prol, bo nie lubię ani krwistych steków, ani Clinta Eastwooda, a co to jest Lagavulin to już w ogóle nie mam pojęcia. Więc raczej nie wejdzie do menu :(
Fakt, bełkotliwe to strasznie. Nie byłem w stanie przebrnąć do końca tekstu, więc tylko spojrzałem na zdjęcie. Ja bym się takim tekstem nie chwalił.
Tym bardziej dzięki, że przeczytałeś do końca, bo przy tej okazji dowiedziałem się co to Lagavulin. Akurat posmakowała mi niedawno torfowa whisky, ale jestem świeży w temacie i o tej jeszcze nie słyszałem, a okazuje się, że ludzie chwalo. I to Ci z dobrym gustem 😉
-
To teraz dochodzimy do sedna. Dlaczego więc recenzenci tak rozkosznie pozbywający się swojego recenzenckiego dobytku, w czasie akcji odświeżania półek (sic!) pozbywają się tytułów, które zachwalali w swoich tekstach, dawali wysokie oceny. Nie jestem w stanie tego pojąć. Zdarza mi się czasem popełnić jakiś tekst, ale raz skupiam się na tytule, który chcę opisać, dwa, jak mi się szalenie podoba, to trafia na półkę i już tam zostaje. Więc uważam za hipokryzję takie działania, że ktoś zachwala i to bardzo, a później się pozbywa. To w końcu dany tytuł to hit czy kit? Po co się bawić w takie podchody. Albo piszemy, że coś nam się nie podoba i się pozbywamy, bo już nie wrócimy do tego, albo jak to taki musiszmieć to zostawiamy. Dla mnie to niepojęte jest, bo stanowi o pewnej nierzetelności.
Chyba dosyć mocno pojechałeś i nie chodzi tu tylko o jakichś recenzentów "fejsbukowych". Jeśli jakiś recenzent sprowadza swoją recenzję wyłącznie do kwestii "podobania się" to nie powinien być recenzentem, bo nie ma pojęcia na czym to polega. Ty, jako wyłącznie czytelnik a nie recenzent, możesz oczywiście tak sobie do tego podchodzić.
Recenzenci otrzymują mniej lub więcej, niektórzy jednak naprawdę sporo, darmowych egzemplarzy recenzenckich. Czasami są to rzeczy dobre i bardzo dobre, co nie zmienia faktu, że nieodpowiadające ich zainteresowaniom.
-
Rynkowe podsumowanie roku - Mangi w roku 2020:
https://anime.com.pl/Rynkowe_podsumowanie_roku_-_Mangi_w_roku_2020,news,read,7040.html
-
Lista Nowej Fantastyki jest jaka jest, bazuje na tytułach, które raczej wstrzeliwują się w popularny nurt superhero, albo znane nazwiska ale nie demonizowałbym jej.
Po pierwsze nie ma co takich list traktować jako ostateczny punkt odniesienia. Ktoś wrzucił takie a nie inne tytuły, bo albo ma taki gust, albo chodziło o zwykła promocję, ale dobór tytułów nie jest też tragiczny szczególnie mając też na uwadze, że takie listy to też przy okazji ranking popularności, trendów.
"Mister Miracle" i "Multiwersum" to na tytuły na tyle specyficzne, opatrzone autorskim stemplem, że narzekanie w stylu "znów trykoty" "mainstream" itd jest akurat w tym kontekście trochę na wyrost. "Sandman" wiadomo to Gaiman jeden z tych scenarzystów w Polsce, którzy chyba zawsze są gwarantem dobrej sprzedaży tytuły, do tego same ilustracje "Uwertury" mogą robić spore wrażenie. "Saga" jedna z lepszych serii przygodowych Image. "Thor" i "Hawkeye" to bardzo udane serie jak na Marvela w drugiej dekadzie lat 2000, chociaż nie dawałbym ich do pierwszej dziesiątki, ale gdyby lista miała dużo więcej miejsc, to czemu nie wrzucić ich gdzieś tam dalej.
Jasne, nie ma takich rzeczy jak "Sabrina". Jak zwrócono wcześniej uwagę gdzie jest u diabła Alan Moore, którego wydawano w Polsce dość obficie? Nadal nie mogę jednak stwierdzić, że lista to jakiś kompletny dramat. Jasne jest nieco zachowawcza, ale chociaż dobór tytułów wydaje się opierać na czymś nieco więcej niż wrzucenie losowych tomów WKKM czy miekoładkowców sh od Egmontu.