Z jednej strony super, że można kupić pakiet pierwszych zeszytów i zapoznać się z tą serią. Z drugiej strony, jestem nieufny i jeśli są różnice, w stosunku do pierwszego wydania, to podejrzewam skok na kasę. Trzecia sprawa, idąc dalej w tę teorię, oczyma wyobraźni widzę wyłaniający się z przyszłości integral. I żeby nie było, integral wyobrażam sobie od dawna, bo kiedy seria się zakończy (o ile w ogóle) to naturalne byłoby wydanie integrala. Z ta różnicą, że można tę cytrynę wycisnąć jeszcze bardziej, tak, żeby ze skórki pociekło.