Wyznaczyła Gildia na podstawie informacji od wydawcy. Niestety, w tym przypadku obsuwa obsuwy. U Ongrysa ostatnio nic nie wiadomo: co wyda, czy wyda, kiedy wyda i gdzie będzie dostępne.
A ten dalej swoje. Nie raz i nie dwa Leszek pisał że nie odpowiada za terminy jakie podaje Gildia. Sam ich nie podaje bo ich nie zna a to że Gildia sobie coś planuje i zamieszcza na swojej stronie, to pretensje kierować do Gildii a nie wydawcy.
Nie chcę się bawić w adwokata Ongrysa ale naprawdę nudne się robito dopierd*lanie dla samego dopierd*lania :/
Co jak co ale to co niby "ostatnio nic nie wiadomo", to dla średnio rozgarniętej meduzy jest klarowne i jasne - wystarczy śledzić profil wydawcy:
- co wyda: info na profilu się zawsze pojawia - najczęściej w momencie wysłania tytułu do drukarni
- czy wyda: odpowiada na pytania w komentarzach - oczywiście bez terminów bo mu się szklana kula zbiła

- kiedy wyda: jak będzie gotowe - nie wcześniej

a jak coś poszło do drukarni, to trzeba doliczyć około miesiąca (+/- 2 tygodnie). Oczywiście zdarzeń losowych (jak coś drukarnia zj*bie) nikt (serio!) nie przewidzi
- gdzie będzie dostępne: na Gildii zawsze a czy gdzie indziej to już zależy od tych "gdzie indziej" a nie wydawcy
Wcale się Ongrysowi nie dziwię że skromnie informuje o swoich tytułach bo zaraz się zlatują wszelkiej maści dopierd*lacze "a kiedy", "ileż można czekać", "a może to", "a może tamto".
Jak k*rwa z małymi dziećmi, w dodatku niepełnosprytnymi
