Zaangażowanie i pasję Ongrysa widać w ich komiksach i sposobie ich wydawania. Nie sądzę, aby jakaś większa aktywność w social mediach spowodowała, żeby komiksy Ongrysa (w tym Baranowskiego) zaczęły się o wiele lepiej sprzedawać. Może Ongrys nie umie tego robić, może nie ma na to czasu, a może nie widzi w tym większego sensu i woli się skupić na robocie, na której się zna i która przynosi mu od lat chleb i satysfakcję.
Popularność komiksów Baranowskiego powinien podbić film animowany Diplodok, jeśli w końcu powstanie. Jakby jeszcze "Skąd się bierze woda sodowa?" trafiła na listę lektur, to już w ogóle byłby samograj. Tak to raczej niewiele działań (niewymagających pokaźnych nakładów finansowych czy czasowych) może jakoś mocniej wypromować komiksy Baranowskiego.