Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Dział ogólny => Wątek zaczęty przez: sum41 w Śr, 07 Grudzień 2022, 11:10:10
-
Cieszcie sie ze wogole cos wam zostalo papierowego do czytania bo jak tak dalej bedzie to wprowadza zakaz drukowania czasopism czy komiksow bo groza nam blackouty bo brakuje pradu.
W Szwajacari geniusze sie skapli ze super EKOLOGICZNE auta elektryczne korzystaja z pradu z elektrowni i jest pomysl aby zakazac poruszania sie tymi autami bo one duzo konsumuja pradu a trzeba go teraz oszczedzac :)
"Nie bedziesz mial nic bedziesz szczesliwy"
-
Pomyśl sobie za to jak by wzrosła wartość naszych kolekcji, gdyby zakazano papieru. Choć raczej bym na to nie liczył, szczerze mówiąc.
-
Gorzej jak by zaczeli uznawac ludzi posiadajacych papier za jakis odmiencow co to planete narazili bo zachcialo sie komiksow i tyle zasobow trzeba bylo zmarnowac :)
Gorzej jak dojdzie do taiego braku wengla czy pradu ze aby ogrzac dom bede musial zjarac meble a w kryzysowej sytuacji KOMIKSY ! Cos jak scena z filmu Pojutrze gdzie jarali w nowojorskiej biblotece dziela literatury aby przezyc :)
Palenie ksiazek a w USA nawet komiksow juz mielismy a historia lubi sie powtarzac a zyjemy w coraz wiekszej hipokryzji.
Przyklad Niemiec w Katarze z smiesznym gestem zakrywania ust bo MUSIELI tu za pieniadze przyjechac a tu sa lamane prawa mniejszosci! Katarczycy zegnajac ich zaslaniali dla bedki usta. Jednak rzad Niemiec nie pozostawil tej sytuacji uciskanej mniejszosci bez odzewu. Podpisal z Katarem umowe na kilka miliardow na dostarczanie gazu do RFN i tak biedni Katarczycy beda musieli gaz dostarczac do tego zgnitego zachodu :)
-
Ja widzę przyszłość w ten sposób, że druk będzie się odbywał na arkuszach z plastiku. To jest kwestia czasu aż powstanie sposób na opłacalny druk przemysłowy książek i pism na nowej powierzchni, zastępującej tradycyjny papier. Jeśli w końcu globalnie lub na terenie UE zaczniemy ograniczać wyrąb drzew, to do tego będzie musiało dojść.
-
Aha, tylko że większość papieru w Europie jest ścinana w Chinach.
-
Ja widzę przyszłość w ten sposób, że druk będzie się odbywał na arkuszach z plastiku. To jest kwestia czasu aż powstanie sposób na opłacalny druk przemysłowy książek i pism na nowej powierzchni, zastępującej tradycyjny papier. Jeśli w końcu globalnie lub na terenie UE zaczniemy ograniczać wyrąb drzew, to do tego będzie musiało dojść.
To już powoli wchodzi w życie :)
https://www.o2.pl/technologia/technologiczna-sensacja-polakow-dobrze-widzicie-to-elon-musk-6802337949502016a (https://www.o2.pl/technologia/technologiczna-sensacja-polakow-dobrze-widzicie-to-elon-musk-6802337949502016a)
-
Aha, tylko że większość papieru w Europie jest ścinana w Chinach.
To samo tyczy sie fabryk/przemyslu tylko dlaczego wiec ekologiczne ocipienie jest tylko w Europie (czy tam ogolnie pojetym Zachodzie) a Chiny maja to w dupie bo chca sie rozwijac a nie jak my zwijac?
-
(...)Jeśli w końcu globalnie lub na terenie UE zaczniemy ograniczać wyrąb drzew, to do tego będzie musiało dojść.
Ale po co go ograniczać? Do pozyskania surowca nie ścina się przypadkowych drzew w losowych miejscówkach. LP to gospodarstwa zajmujące się m.in. uprawą drzew właśnie w celu ich przerobu. Ludzie mają znikome pojęcie o pracy leśników ale ochoczo nawalają w nich klepiąc głupoty. I to nie tylko tutaj.
-
Ale po co go ograniczać? Do pozyskania surowca nie ścina się przypadkowych drzew w losowych miejscówkach. LP to gospodarstwa zajmujące się m.in. uprawą drzew właśnie w celu ich przerobu. Ludzie mają znikome pojęcie o pracy leśników ale ochoczo nawalają w nich klepiąc głupoty. I to nie tylko tutaj.
Super to napisałeś Gazza - dodam tylko jeszcze ze nie jest to tez lekka praca mimo zaawansowanego sprzętu.
Znajomy pracowal przy scince kilkanascie lat gdy jeszcze nie bylo tych wszystkich kombajnow tylko zwykla pila reczna a dzis ma czesto problem z utrzymaniem glupiej szklanki z herbata;/
Ah az wrocily wspomnienia z zimy i ogniska przy scince drewna na opal za dziecaka z ojcem :)
-
To samo tyczy sie fabryk/przemyslu tylko dlaczego wiec ekologiczne ocipienie jest tylko w Europie (czy tam ogolnie pojetym Zachodzie) a Chiny maja to w dupie bo chca sie rozwijac a nie jak my zwijac?
Kurde, Rosja tez ma wiele rzeczy w dupie i chce sie powiekszac, czemu my sie nie chcemy powiekszac, tylko zmniejszac? Ciebie sie czytac czlowieku nie da.
-
Kurde, Rosja tez ma wiele rzeczy w dupie i chce sie powiekszac, czemu my sie nie chcemy powiekszac, tylko zmniejszac? Ciebie sie czytac czlowieku nie da.
Czytaj ze zrozumieniem chodzi o rozwoj gospodarczy a nie terytorialny.
Wybacz ze zmuszam cie do czytania moich glupot, taki jestes genialny to sobie ustaw ukrywanie moich glupot i ich nie bedziesz widzial :)
-
Widze, ze nie zrozumiales przekazu.
W sumie dobry pomysl, szkoda czasu na kucowskie ocipienie, wole juz bazyla czytac.
Zdrowka!
-
Już pal licho, że jak zwykle nie na temat, ale czy naprawdę każdy post to muszą być fajerwerki kocopołów?
-
Ale po co go ograniczać? Do pozyskania surowca nie ścina się przypadkowych drzew w losowych miejscówkach. LP to gospodarstwa zajmujące się m.in. uprawą drzew właśnie w celu ich przerobu. Ludzie mają znikome pojęcie o pracy leśników ale ochoczo nawalają w nich klepiąc głupoty. I to nie tylko tutaj.
Masz rację, że ludzie mają małe pojęcie o pracy leśników, i że LP hoduje drzewa, jednak że zdecydowanie nie jest tak fajnie, że wycinką obejmują jedynie takie przemysłowe lasy, albowiem w ostatnim czasie mają w tym zakresie znacznie większą fantazję. Oczywiście wszystkie swoje działania otaczają ładnymi i pięknie brzmiącymi przekazami PR, ale generalnie chodzi tylko o to, aby zrobić jak największy obrót, co jest podyktowane przede wszystkim ich własne dobrem i uzyskiwanymi apanażami. Z jednej strony oczywiście ich praca nie jest łatwa i należy ją godziwie wynagradzać, jednakże LP to zrobiło się takie królestwo dla swoich i różnej maści politycznych królików. Jednakże oficjalnie lasy są dobrem "całego społeczeństwa"
.
-
Masz rację, że ludzie mają małe pojęcie o pracy leśników, i że LP hoduje drzewa, jednak że zdecydowanie nie jest tak fajnie, że wycinką obejmują jedynie takie przemysłowe lasy, albowiem w ostatnim czasie mają w tym zakresie znacznie większą fantazję. Oczywiście wszystkie swoje działania otaczają ładnymi i pięknie brzmiącymi przekazami PR, ale generalnie chodzi tylko o to, aby zrobić jak największy obrót, co jest podyktowane przede wszystkim ich własne dobrem i uzyskiwanymi apanażami. Z jednej strony oczywiście ich praca nie jest łatwa i należy ją godziwie wynagradzać, jednakże LP to zrobiło się takie królestwo dla swoich i różnej maści politycznych królików. Jednakże oficjalnie lasy są dobrem "całego społeczeństwa"
.
O, właśnie takie posty (zarzuty wobec LP) miałem na myśli.
Wierz mi lub nie ale doskonale znam środowisko ludzi z branży leśnej (LP, podwykonawcy(ZUL), itp) i przez wiele lat miałem satysfakcję z współpracy z ludźmi z tych obszarów, a także okazję poznania ich metod i planów (tak, plany, bo to na nich opiera się cała gospodarka leśna) uprawy (tak, uprawy - bo drzewa to rośliny więc się ich nie hoduje) i pozyskiwania surowca.
Fantazję to mają ludzie piszący takie szkalujące teksty. Ale już się przyzwyczaiłem ignorować ignorantów więc tylko podsumowując napiszę, że to bzdury co napisałeś i po prostu wypowiedź bez poparcia faktami.
-
"Leśnik nie sieje, leśnik nie orze, wszędzie, gdzie spojrzy, tam jego zbożeeee!!!".
To jedyne co zapamiętałem z suto zakrapianej imprezy z leśnikami, gdzieś w okolicach Piły (nomen, omen). :-D
-
O, właśnie takie posty (zarzuty wobec LP) miałem na myśli.
Wierz mi lub nie ale doskonale znam środowisko ludzi z branży leśnej (LP, podwykonawcy(ZUL), itp) i przez wiele lat miałem satysfakcję z współpracy z ludźmi z tych obszarów, a także okazję poznania ich metod i planów (tak, plany, bo to na nich opiera się cała gospodarka leśna) uprawy (tak, uprawy - bo drzewa to rośliny więc się ich nie hoduje) i pozyskiwania surowca.
Fantazję to mają ludzie piszący takie szkalujące teksty. Ale już się przyzwyczaiłem ignorować ignorantów więc tylko podsumowując napiszę, że to bzdury co napisałeś i po prostu wypowiedź bez poparcia faktami.
Jak Ci suto płacili to wierzę, że miałeś satysfakcję :) Tylko po co od razu pisać takie bałwochwalcze teksty :)
Pobroń jeszcze może górników, co to tylko protestują, kasę ciągną ile się da, a jak przyszła sytuacja kryzysowa to nawet tego ich czarnego złota nie ma na krajowe potrzeby.
-
No i po co te kolejne brednie i insynuacje? Kto mi płacił? Leśnicy? Skąd takie info. Kolejne bzdury. Nawet komentować się nie chce.
O górnictwie i węglu to już kretynizm level hard. Ale rozumiem, takie czasy, że szczujnie potrafią wpływać na podatnych.
-
Dobra, dobra jesteś agentem rządowym na forum komiksowym :D
-
@Gazza
Właśnie widzę, że przekaz prawdziwych szczujni może powodować, że wywalanie w błoto rok do roku miliardów złotych czy niszczenie zasobów naturalnych kraju nie jest widziane jako problem, a wręcz odwrotnie.
Jakbym chciał napisać w Twoim stylu wypowiedzi to jako podsumowanie idealne byłoby użyte przez Ciebie słowo na "k".
-
Tak to jest jak na poważne tematy próbują wypowiadać się typy z smerfami w awatarach. Trzymaj się!
-
Wy, Gazza, jesteście wsteczni i zacofani. ;) Wy się zajmijcie istotnymi sprawami: studiowaniem czarnej Anny Boleyn, problemami 18-ej płci w życiu codziennym i dementowaniem fakenewsów co do eliksirów od bigpharmy. Wy się, Gazza, nie wypowiadajcie, bo Wam tęczowy komitet przydział postów odbierze. Wakanda forever!
-
@Gazza
Właśnie widzę, że przekaz prawdziwych szczujni może powodować, że wywalanie w błoto rok do roku miliardów złotych czy niszczenie zasobów naturalnych kraju nie jest widziane jako problem, a wręcz odwrotnie.
Jakbym chciał napisać w Twoim stylu wypowiedzi to jako podsumowanie idealne byłoby użyte przez Ciebie słowo na "k".
Co masz na mysli jakie zasoby? Bo gospodarka lesna jest nie idealnie ale jednak najlepiej zarzadzana od wielu wielu lat. Info od pracownika wycinki, lesniczego oraz mysliwego.
Co do górnictwa na ktore ciagle sie psioczy ze za duzo zarabiaja i maja przywileje, ja bym kazdemu dal po 20tys miesiecznie, praca w pyle, upale i w ciaglym zagrozeniu, kazdego dnia niewiesz czy wrocisz do domu. Jednak nie to policjant ma niebezpieczniejsza prace, Polska to jeszcze nie Usa.
-
Tak to jest jak na poważne tematy próbują wypowiadać się typy z smerfami w awatarach. Trzymaj się!
No patrz znam środowisko leśników (ba nawet rodzinnie jestem z nimi powiązany
) właścicieli jak i pracowników ZUL-u, ale coz tam ja mogę wiedzieć, bo są przecież PLANY i to tylko UPRAWY. Gazza mieszkam w rejonie gdzie jest dużo lasów i tak większości to typowa uprawa, jednakże naocznie widzę jak ona jest maksymalnie cięta, bez oglądania się na inne skutki niż wpływ brzeczacej monety. Do tego z smutkiem zauważalne jest sięganie po rejony gdzie uprawy nigdy nie było, za to rosną piękne drzewa. Lasy to podobno dobro publiczne jednakże Zieloni Panowie zdecydowanie zapomnieli, że są jedynie pracownikami najemnymi, a nie ich właścicielami. Za chwilę padnie stwierdzenie no tak, ale przecież dają wpływ do budżetu - i tak jest, jednakże robią to z wielką niechęcią, albowiem na pierwszym miejscu jest ich dobro - wysokie dochody, dodatki, mieszkania, domy itd. Mówisz plany - zmieniają się w zależności od aktualnych politycznych i finansowych potrzeb. Niestety nie idzie to w kierunku zachowania równowagi, ale co Nas obchodzi ekologia itd. W końcu po Nas to h....
P.s oczywiście jedyna i właściwa prawda o górnictwie jest przynależna jedynie górnikom
Choć coś Nas dzieli to jedno łączy Komiksy rulez
-
A ja szukam kogoś, kto by mnie nauczył oceniać, widząc ścięty kubik drewna przy drodze - kiedy jest jeszcze zrównoważona gospodarka leśna a kiedy już rabunkowa. Gdyż ostatnio widzę same histeryczne reakcje.
-
U mnie w tym roku zrobili duzo wycinki i przecinki ale juz tam sa posadzone sadzonki i tym razem nie tylko sosna ale duzo lisciastych. Wiec rabunku tam nie widze a standardowe postępowanie.
-
Póki co Lasy Państwowe sadzą więcej niż ścinają. Zalesienie kraju cały czas się zwiększa, przyrost masy drewna jest wciąż dodatni i bardzo dobrze. Tak powinno być.
Natomiast w prywatnych lasach każdy może ciąć ile chce, więc może to te lasy widzą Ci, którzy narzekają że tnie się na potęgę?
-
Co do górnictwa na ktore ciagle sie psioczy ze za duzo zarabiaja i maja przywileje, ja bym kazdemu dal po 20tys miesiecznie, praca w pyle, upale i w ciaglym zagrozeniu, kazdego dnia niewiesz czy wrocisz do domu. Jednak nie to policjant ma niebezpieczniejsza prace, Polska to jeszcze nie Usa.
No tak, to jest najważniejsze, żeby praca była niebezpieczna, a nie to czy dana praca rzeczywiście jest warta takich poświeceń dla kraju i reszty obywateli, którzy muszą co roku dokładać do interesu ze swoich pieniędzy już niekoniecznie. Nie jest ważne również to, że górnictwo ma więcej związków zawodowych niż górników, nie to że łamią każdą umowę i co pół roku chcą kolejnej podwyżki - bo tak,a ni to że większość kopalni nie przynosi zysków Polsce. O tym jakim rakiem jest górnictwo w obecnej "postaci" napisano już setki tysięcy razy, wystarczy umieć czytać ze zrozumieniem i patrzeć dalej niż czubek własnego nosa.
Wiec taka moja rada, zostawcie Panowie dyskusje o rzeczach o których macie mgliste pojęcie,a skupcie się na komiksach, bo chyba o tej tematyce jest to forum i ten konkretny temat.
-
No tak, to jest najważniejsze, żeby praca była niebezpieczna, a nie to czy dana praca rzeczywiście jest warta takich poświeceń dla kraju i reszty obywateli, którzy muszą co roku dokładać do interesu ze swoich pieniędzy już niekoniecznie. Nie jest ważne również to, że górnictwo ma więcej związków zawodowych niż górników, nie to że łamią każdą umowę i co pół roku chcą kolejnej podwyżki - bo tak,a ni to że większość kopalni nie przynosi zysków Polsce. O tym jakim rakiem jest górnictwo w obecnej "postaci" napisano już setki tysięcy razy, wystarczy umieć czytać ze zrozumieniem i patrzeć dalej niż czubek własnego nosa.
Wiec taka moja rada, zostawcie Panowie dyskusje o rzeczach o których macie mgliste pojęcie,a skupcie się na komiksach, bo chyba o tej tematyce jest to forum i ten konkretny temat.
Ale pier**lisz, za przeproszeniem. Skończ pan i pisz o komiksach.
-
Przecież nie musimy się zaraz kłócić. Zawsze jest kompromisowe rozwiązanie. Jeśli nie przeszkadzają wam górnicze przywileje to wszystko jest okay. Jeśli uważacie, że powinni zarabiać po 20 tysi to w porządku. Chcecie to proszę bardzo. Po prostu fundujcie im to z własnych składek.
-
Przecież nie musimy się zaraz kłócić. Zawsze jest kompromisowe rozwiązanie. Jeśli nie przeszkadzają wam górnicze przywileje to wszystko jest okay. Jeśli uważacie, że powinni zarabiać po 20 tysi to w porządku. Chcecie to proszę bardzo. Po prostu fundujcie im to z własnych składek.
Przecież tak właśnie jest. Plemię Polan wybierając swoich przedstawicieli zdecydowało za ich pośrednictwem, że z własnych składek płacimy za te przywileje. Nie płaci za to żadna kolonia ani podbite terytorium, tylko my sami z własnych składek.
-
Póki co Lasy Państwowe sadzą więcej niż ścinają. Zalesienie kraju cały czas się zwiększa, przyrost masy drewna jest wciąż dodatni i bardzo dobrze. Tak powinno być.
Natomiast w prywatnych lasach każdy może ciąć ile chce, więc może to te lasy widzą Ci, którzy narzekają że tnie się na potęgę?
Dwa akapity i dwie ogromne głupoty.
Po pierwsze zalesienie kraju się zwiększa, ale to efekt tego, że drzewa rosną na nieużytkach. Dawniej krajobrazy wokół mnie to były głównie pola uprawne a teraz większość z nich to pozarastane lasami miejsca. Gospodarstwa rodzinne wymierają, bo młodzi przenoszą się do miast. Pola nie są uprawiane i zarastają brzozami, bukami, czy jodłami. Działalność LP jest tutaj znikoma.
A po drugie nie wytniesz tyle ile chcesz w lesie prywatnym. Chcesz się o tym przekonać, to powiadom o wycince swoje nadleśnictwo to się zdziwisz ile będziesz mógł wyciąć w swoim lesie. Chyba, że masz tam dobre znajomości, to pozwolą na nieco więcej, ale nadal to będzie znikoma liczba.
-----------
Natomiast co do górników, to Polacy dopłacają do tego, by określona grupka chlorów bawiła się za ich pieniądze. To ciągła reanimacja trupa. Z racji wykonywanego zawodu mam dostęp do tego, ile kto zarabia, więc czasami trafił się górnik albo młoda osoba, która zaczynała karierę w kopalni - czy to za biurkiem, czy na dole. Ilość premii, dodatków jest niespotykana gdzie indziej. Już na sam start zarabia się tam przyzwoite pieniądze. W ciągu roku mają już stażowe na poziomie 20% więcej, czyli tyle ile w innych zawodach masz po 20 latach pracy... I to z kolejnymi latami im rośnie, aż to stażowe urośnie do 60% wypłaty, która z biegiem lat tez im rośnie. Więc zarabia się tam ogromne pieniądze. Dlatego, gdy płaczą w tv na temat małych zarobków, to są to zwyczajne kłamstwa i w ogóle mi ich nie żal. Czy praca jest niebezpieczna? I tak i nie. Teraz większość prac wykonują tam maszyny, technologia idzie do przodu, więc wypadki zdarzają się rzadko, choć gdy już do nich dojdzie, to są bardzo medialne. Bardziej niebezpieczną prace mają chociażby kierowcy busów, autobusów, bo przewożą ludzi, są odpowiedzialni za ich życie a nigdzie indziej jak na drodze łatwo o śmierć. Jak ich odpowiedzialność jest wyceniana? Zazwyczaj na najniższą krajową.
-
Tzw. samosiejki na bylych polach uprawnych nie sa wliczane w procent lasow. Obok mnie jakis inwestor wykupil kilka hektarow ziemi - 3/4 z tego obszaru ludzie wycieli bo mogli bo byly to samosiejki a kuzy ktory mial normalnie sadzony las nie moze go wyciac no chyba ze zaplaci 80tys bo tak mu wyliczyli w urzedzie miejskim. Natomiast inwestor moze wyciac ten las ale tylko jesli gdzies w Polsce zasadzi identyczna ilosc metrow.
-
U mnie w tym roku zrobili duzo wycinki i przecinki ale juz tam sa posadzone sadzonki i tym razem nie tylko sosna ale duzo lisciastych. Wiec rabunku tam nie widze a standardowe postępowanie.
Póki co Lasy Państwowe sadzą więcej niż ścinają. Zalesienie kraju cały czas się zwiększa, przyrost masy drewna jest wciąż dodatni i bardzo dobrze. Tak powinno być.
Ale po co go ograniczać? Do pozyskania surowca nie ścina się przypadkowych drzew w losowych miejscówkach. LP to gospodarstwa zajmujące się m.in. uprawą drzew właśnie w celu ich przerobu. Ludzie mają znikome pojęcie o pracy leśników ale ochoczo nawalają w nich klepiąc głupoty.
https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C83379%2Cnaukowcy-moze-i-przybywa-lesnych-plantacji-ale-lasow-naturalnych-jest-coraz (https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%2C83379%2Cnaukowcy-moze-i-przybywa-lesnych-plantacji-ale-lasow-naturalnych-jest-coraz)
Słyszymy, że w Polsce przybywa zasobów leśnych. To jednak nie znaczy, że dotyczy to lasów starych, naturalnych. W statystykach terenem leśnym jest też teren, gdzie drzewa już wycięto lub dopiero zasadzono. A Polska jest w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o wyrąb lasu - zwracają uwagę naukowcy.
"Może i przybywa nam terenów zadrzewionych, ale coraz większą mamy powierzchnię plantacji. A tego, co jest lasem naturalnym - ubywa" - mówi prof. Tomasz Wesołowski, kierownik Pracowni Biologii Lasu Uniwersytetu Wrocławskiego. I żartuje, że procent "lasu w lesie" zmniejsza się. Jego zdaniem jeśli chodzi o zachowanie różnorodności oraz zdolność lasu do pochłaniania i magazynowania dwutlenku węgla - sytuacja nie poprawia się, a wręcz pogarsza.
Z badań tych wynika, że w latach 2016-2018 powierzchnia wyrębu w skali Europy zwiększyła się średnio o 49 proc. w stosunku do okresu 2011-2015. Biomasa wyciętego drewna w tym czasie wzrosła aż o 69 proc. Zwiększyła się też o 34 proc. średnia powierzchnia pojedynczego zrębu.
Z artykułu wynika też, że w ostatnich latach w Polsce powierzchnia wyrębu zwiększyła się o 58 proc. , a więc powyżej średniej europejskiej.
Dr hab. Przemysław Chylarecki z Muzeum i Instytutu Zoologii PAN zaznacza, że w oficjalnych statystykach GUS każda powierzchnia lasu, która była lasem - lasem pozostaje nawet wtedy, kiedy nie ma już na niej drzew. Jako las traktuje się tam również obszary, na którym drzewa wycięto; młodniki czy plantacje, które de facto lasem staną się za kilkadziesiąt lat.
Prof. Kowalczyk zaznacza, że w Europie wycina się głównie lasy iglaste - sosnowe i świerkowe. A Polska jest liderem, jeśli chodzi o wycinkę lasów liściastych i mieszanych.
Naukowiec z IBS PAN informuje, że 87 proc. powierzchni wszystkich lasów w Polsce stanowią drzewostany iglaste. Natomiast lasów mieszanych i liściastych - ważnych z punktu widzenia ochrony bioróżnorodności - jest coraz mniej. Tłumaczy, że wynika to głównie z rachunku ekonomicznego. Drzewostany liściaste rosną wolniej, trudniej je hodować i potrzebują zwykle lepszych gleb. Natomiast są one lepiej przystosowane do zmieniającego się klimatu, podczas gdy gatunki iglaste, związane z chłodniejszym klimatem, będą ustępować.
-
Skoro o górnictwie i leśnictwie to może jeszcze o rybołówstwie.
-
@bibliotekarz A co to za naukowcy - pewnie przekupieni / lewacy / Izraelici albo i wszystko na raz. @Gazza ma kumpli leśników, oni mu powiedzieli, że dbają o lasy i jest dobrze, więc na pewno tak jest.
O proszę nawet pod artykułem "ekspert" Kflik się wypowiedział, że to ściema:
Trudno się zgodzić z tym artykułem...wszystko przeinaczone tak by osiągnąć konkretne wnioski.
-
Pewno tacy sami co przez ostatnie 2 lata gadali ze jak sie nie zastosujesz do tego lub tamtego, nie wezmiesz tego czy tamtego to wszyscy przeniesiemy sie na pas astralny a gdy przyszla data 24 lutego nagle to wszystko przestalo miec znaczenie i kurde nadal jestesmy na tym lez padole mimo iz polowa nie wypelniala tych nakazow, juz nie wspominajac ilu braci ze wschodu je wypelnialo u siebie czy potem u nas... :)
Dzis mozna kupic wszystko i to po stronie szurow jak i po stronie naukowcow.
Co do lasow to jest tez duzo inicjatyw na poziomie lokalnym, w moim regione znajomi zwiazani z lesnictwem twierdza ze jest lepiej. Przeciez mamy niby prawo dla calej polski takie samo a mimo to sa bogatsze i biedniejsze wojewodztwa.
-
@sum41 Ty to się w złych czasach urodziłeś. W takim średniowieczu jakimś inkwizytorem byłbyś świetnym :)
Ziemia miałbyś płaską, wirusy by nie istniały (no chyba, że by przyjąć za nie 60 diabłów na czubku igły) i świat byłby piękny :)
-
Z wyrębem lasów sprawa jest chyba bardziej skomplikowana niż to co potrafią przekazać suche dane. Jeśli las był sadzony x lat temu na określonych obszarach w kraju i w latach dajmy na to 2015-2020 przypada optymalna pora na wyrąb to się go dokonuje i jednocześnie możemy obserwować większy wzrost wyrębu. Można z tego wysnuć wnioski że to ta zła władza i jej poplecznicy z lasów państwowych dokonują rabunkowej eksploatacji zasobów naturalnych, ale to nie do końca musi być prawda. O tym kiedy te lasy były sadzone z myślą o wyrębie nikt już nie informuje. Imo w takich artykułach za mało jest podawanych danych i jak w innych sprawach w zależności gdzie kto stoi potrafi tymi danymi manipulować.
Z jednym na pewno bym się zgodził, że procent "lasu w lesie" ubywa, że większość tych nasadzeń to jednak leśne farmy dla pozyskania surowca, a nie lasy o jakich myślimy.
-
@sum41 Ty to się w złych czasach urodziłeś. W takim średniowieczu jakimś inkwizytorem byłbyś świetnym :)
Ziemia miałbyś płaską, wirusy by nie istniały (no chyba, że by przyjąć za nie 60 diabłów na czubku igły) i świat byłby piękny :)
Dzisiejsza nauka wychodzi ze to nadal sredniowiecze bo ten nietypowy i wyjatkowy na skale wszech czasow wirus istnial tylko 2 lata (pewnie bylby dluzej ale Putler okazal sie najlepszym eliksirem niz to co zafundowali naukowcy) a taki wirus grypy np. jest z nami od starozytnosci, no chyba nie powiesz ze nasz celebryta to czesc grypy takie dyrdymaly to pisza tylko stuknieci foliarze :)
-
Powiem Ci że szczęściarz jesteś sum41. Bo widzisz, przez pierwszy rok istnienia tego wirusa z mojego otoczenia (rodzina, znajomi z pracy) zmarło sześć osób. Ja węch i smak odzyskałem ok. półtorej roku od przebytej choroby. Ale to ściema korporacji pewnie, te osoby nie zmarły z powodu covida, a ja węch pewnie straciłem przez to że żona przywaliła mi w nos, tylko tego nie pamiętam.
-
Tez go przechodzilem, goraczka i 5 dni w lozku, tyle ze identyczna sytuacje mialem 7 lat wczesniej i w tedy przez to ze bylem na L4 zabrano mi premie, teraz za kichniecie dostawalo sie 2 tygodnie wolnego nie potracanego z urlopu.
Choroba byla tylko czy tak grozna czy bardzo rozdmuchana przez media, u mnie zmarly dwie osoby niby na c19 tylko obie mialy raka ale wiadomo...
-
Nie wiem. Wiem natomiast, że nigdy po chorobie nie traciłem węchu i smaku, a mam już 39 lat.
-
To nie jest mój głos w dyskusji o covidzie, ale utrata smaku to akurat nic nowego. Tutaj fragment z serialu Czterdziestolatek, na YT niestety nie znalazłem.
https://gloria.tv/post/6vmCozfaEEtLAMgH1XC6wMeu4 (https://gloria.tv/post/6vmCozfaEEtLAMgH1XC6wMeu4)