No zaraz, ale czy ci autorzy/autorki nie publikują swoich materiałów publicznie? Czy takie materiały nie podlegają zatem rzeczowej i konstruktywnej krytyce?
To już jest w ogóle paradne, że nikt tu w zasadzie nie ma problemu z kategorycznym (i często bezpodstawnym) krytykowaniem komiksów - bo paździerz, bo rysunki do dupy, bo pisane dla pieniędzy, bo z klucza partyjnego, bo głupie, bo pełno błędów, bo dziecinne, bo ideologia, bo za krótkie, bo za długie, bo xyz - ale jak ktoś na forum wytknie błędy, zaniedbania czy pisanie bzdetów takim, powiedzmy, recenzentom, to hurr durr, bijo słabszych, elityzm i hobbystycznie - jakie 'hobbystycznie' jak ci ludzie zgarniają za to regularnie komiksiki? Wam ktoś daje komiksiki?