Autor Wątek: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube  (Przeczytany 37579 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online xanar

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #195 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 16:25:21 »
Widzę, że przeszkadza wolny rynek.


- osoby, które mają do niej stosowne kompetencje muszą opłacić czynsz, więc hobby i pasja przegrywają niestety z pracą zawodową. Stąd komiksowa publicystyka ma w ich pracy miejsce marginalne;


No tak, bo inni nie muszą tego robić i pieniądze im z drzew spadają  ::)

W zasadzie to do kogo wy macie pretensje jako elita, że jak wy nie macie pieniędzy, czasu czy czego tam sobie nie wymyślicie to nikt nie powinien tego robić ?

Jakieś Ministerstwo komiksu powinno powstać, poobsadzacie sobie swoimi ludźmi i będziecie mówili co lud ma czytać a czego nie i jeszcze powstanie lista komiksów zakazanych, jak x nie będzie lubił twórcy y to nie będzie mógł nic wydać w tym kraju.
Twój komiks jest lepszy niż mój

Offline OokamiG

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #196 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 16:29:43 »
Z jednej strony niezbyt poważam rodzimą, komiksową "publicystykę", z drugiej gardzę wysoko podniesionym nosami, że widać nozdrza. Każdemu jego porno.

Offline eridraven

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #197 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 16:38:10 »
Widzę, że przeszkadza wolny rynek.

No tak, bo inni nie muszą tego robić i pieniądze im z drzew spadają  ::)

W zasadzie to do kogo wy macie pretensje jako elita, że jak wy nie macie pieniędzy, czasu czy czego tam sobie nie wymyślicie to nikt nie powinien tego robić ?

Jakieś Ministerstwo komiksu powinno powstać, poobsadzacie sobie swoimi ludźmi i będziecie mówili co lud ma czytać a czego nie i jeszcze powstanie lista komiksów zakazanych, jak x nie będzie lubił twórcy y to nie będzie mógł nic wydać w tym kraju.

Żebyś wiedział, że to się już dzieje - są osoby, które otrzymują egzemplarze do recenzji za "wartościowy" tekst od grupy "obrażonych" ;)
Komiks to tylko hobby

Piszę sobie na blogu: Comixxy

Offline michał81

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #198 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 16:49:49 »
Żebyś wiedział, że to się już dzieje - są osoby, które otrzymują egzemplarze do recenzji za "wartościowy" tekst od grupy "obrażonych" ;)
W sensie mówisz o sobie? Przecież "pan obrażony" przygarnął komiksy za nie swoje recenzje.

Offline Popiel

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #199 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 16:55:53 »
Widzę, że przeszkadza wolny rynek.

To nie jest żaden wolny rynek, bo nie ma tu pieniędzy. Komiksy to jedna z ostatnich nisz, w których liczy się jakość i pasja, a pieniądze - tak dla twórców jak dla komentujących - są z tego niewielkie lub żadne.


W zasadzie to do kogo wy macie pretensje jako elita, że jak wy nie macie pieniędzy, czasu czy czego tam sobie nie wymyślicie to nikt nie powinien tego robić ?

Sorry, jaka elita? Jak jeden drugiemu wytknie, że pisze pierdoły, to ten pierwszy od razu staje się elitarny? Czy może ten drugi powinien podać argumenty na obronę swoich jakichś tam opinii, wywołać dyskusję, a nie zasłaniać się "ale mnie elity szykanują!", choć strzelił srogiego bąka?

Nie ma czegoś takiego jak "elita". Masz jakąś paranoję, teorię spiskową? Są ludzie, którzy piszą/mówią z rigczem i są tacy, którzy nie. Widziałeś gdzieś prostą i jasną linię podziału?

Jakieś Ministerstwo komiksu powinno powstać, poobsadzacie sobie swoimi ludźmi i będziecie mówili co lud ma czytać a czego nie i jeszcze powstanie lista komiksów zakazanych, jak x nie będzie lubił twórcy y to nie będzie mógł nic wydać w tym kraju.

Albo nie rozumiesz o czym mowa, albo nie jesteś najostrzejszą kredką w piórniku. Choć w zasadzie - why not both? :)

Offline michał81

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #200 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 16:56:35 »
- w ich miejsce pojawili się tzw. "zajawkowicze", których sensem istnienia jest rozerwanie pudła z komiksami, zdjęcie folijki (lub narzekanie na jej brak) i przekartkowanie kolejnej pozycji (przy częstym ujawnianiu spojlerów), bardzo często (wręcz zawsze) bez znajomości i/lub zrozumienia treści;
Tylko pamiętaj że padł konkretny argument, osoby oglądające to "zdzieranie folijki" tak naprawdę chcą zobaczyć jak wygląda komiks, który ich interesuje. Chcą zobaczyć przykładowe plansze, bo wydawcy skąpią takich materiałów (można na palcach jednej ręki policzyć, którzy takie plansze udostępniają). Taki Egmont od dłuższego czasu zlewa udostępnianie przykładowych stron swoich wydawanych komiksów. Przecież wiadomo że i tak spoceńcy kupią nowego Batmana, to po co ma się wysilać.

Tak ci ludzie robią to nieudolnie, ale robią robotę wydawcy prezentując te komiksy. Jedynym wydawcą który wg mnie dobrze to robi to Lost in time. On robi prezentację swojego komiksu w postaci filmików, bez otwierania pudełka i zdzierania folijki (oraz spoilerów). Odbiorca widzi co ma on do zaoferowania. Takie rzeczy też są ważne.
« Ostatnia zmiana: Pn, 27 Październik 2025, 17:03:59 wysłana przez michał81 »

Offline michał81

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #201 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 17:02:50 »
Z jednej strony niezbyt poważam rodzimą, komiksową "publicystykę", z drugiej gardzę wysoko podniesionym nosami, że widać nozdrza. Każdemu jego porno.
Byłeś na tym spotkaniu? Tam nie było, żadnego elitaryzmu. @popiel zapraszał na scenę jak ktoś był chętny włączyć się do dyskusji. Jedni skorzystali, inni nie, ale też nie bronił wyrażać swojej opinii z publiczności jeśli ktoś miał taką.

Offline Popiel

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #202 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 17:08:33 »
Tylko pamiętaj że padł konkretny argument, osoby oglądające to "zdzieranie folijki" tak naprawdę chcą zobaczyć jak wygląda komiks, który ich interesuje. Chcą zobaczyć przykładowe plansze, bo wydawcy skąpią takich materiałów (można na palcach jednej ręki policzyć, którzy takie plansze udostępniają).

Oczywiście. I w samej prezentacji jako takiej nie ma nic złego. Gorzej, kiedy nie jest ona podparta choćby najmniejszą iskierką refleksji. Albo jest taka, jak kiedyś u tego co lubi, nie pamiętam, Jarka chyba, tego w czapce z daszkiem, który wziął "Kent State", przekartkował, zaspojlował finalne plansze i rzucił:

- Są strzały, są żołnierze, karabiny... to pewnie coś o wojnie.

Nie zadał sobie trudy, żeby przeczytać choć skrzydełko obwoluty, gdzie jest opisany cały kontekst.

Nie, bo kolejnych sześć czekało w kolejce do podobnej "wnikliwej analizy" :D
« Ostatnia zmiana: Pn, 27 Październik 2025, 17:11:21 wysłana przez Popiel »

Offline OokamiG

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #203 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 17:10:49 »
Byłeś na tym spotkaniu? Tam nie było, żadnego elitaryzmu. @popiel zapraszał na scenę jak ktoś był chętny włączyć się do dyskusji. Jedni skorzystali, inni nie, ale też nie bronił wyrażać swojej opinii z publiczności jeśli ktoś miał taką.
Nie byłem, ale określanie, że ktoś ma kompetencje a ktoś nie, trochę tym zalatuje. Skąd ktoś ma kompetencje żeby to oceniać? Na końcu i tak widz/ czytelnik decyduje po jaką treść sięgnąć i to on i ilość odbiorców jest wyznacznikiem jakimś tych treści.

Offline eridraven

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #204 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 17:20:05 »
Oczywiście. I w samej prezentacji jako takiej nie ma nic złego. Gorzej, kiedy nie jest ona podparta choćby najmniejszą iskierką refleksji. Albo jest taka, jak kiedyś u tego co lubi, nie pamiętam, Jarka chyba, tego w czapce z daszkiem, który wziął "Kent State", przekartkował, zaspojlował finalne plansze i rzucił:

- Są strzały, są żołnierze, karabiny... to pewnie coś o wojnie.

Nie zadał sobie trudy, żeby przeczytać choć skrzydełko obwoluty, gdzie jest opisany cały kontekst.

Nie, bo kolejnych sześć czekało w kolejce do podobnej "wnikliwej analizy" :D


Po co w ogóle oglądasz materiały Jarka?
Komiks to tylko hobby

Piszę sobie na blogu: Comixxy

Offline Popiel

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #205 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 17:22:59 »

Po co w ogóle oglądasz materiały Jarka?

Obejrzałem kilka, teraz jeden może na kwartał, żeby zobaczyć, czy czegoś się nauczył. Niczego.


@OokamiG
Wiesz, jeśli ktoś nie potrafi wymówić nazwisk lub tytułów, myli autorów, fakty, daty, kompletnie missuje pointa, używa słów w niewłaściwym kontekście, jego refleksja co do treści jest oparta na poziomie "chrum chrum, ale mu tu przywalił" - to nie trzeba mieć otwartego przewodu doktorskiego żeby zrozumieć, że ten ktoś nie ma kompetencji.

I jak pisał @michał81 - każdy może o tym dyskutować. Nie istnieje jakaś wyimaginowana "elita", a tylko ludzie, którzy potrafią pisać/mówić po polsku i artykułować składnie swoje jakieś tam przemyślenia, albo nie.

Offline eridraven

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #206 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 17:25:28 »
Obejrzałem kilka, teraz jeden może na kwartał, żeby zobaczyć, czy czegoś się nauczył. Niczego.


@OokamiG
Wiesz, jeśli ktoś nie potrafi wymówić nazwisk lub tytułów, myli autorów, fakty, daty, kompletnie missuje pointa, używa słów w niewłaściwym kontekście, jego refleksja co do treści jest oparta na poziomie "chrum chrum, ale mu tu przywalił" - to nie trzeba mieć otwartego przewodu doktorskiego żeby zrozumieć, że ten ktoś nie ma kompetencji.

I jak pisał @michał81 - każdy może o tym dyskutować. Nie istnieje jakaś wyimaginowana "elita", a tylko ludzie, którzy potrafią pisać/mówić po polsku i artykułować składnie swoje jakieś tam przemyślenia, albo nie.

A pomyślałeś, że być może nie obchodzi go w tekście o komiksie to, co Ciebie kręci?

Bo na przykład mnie te "wartościowe" teksty najzwyczajniej w świecie nudzą i są za długie.
Komiks to tylko hobby

Piszę sobie na blogu: Comixxy

Offline michał81

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #207 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 17:26:25 »
Po co w ogóle oglądasz materiały Jarka?
A pomyślałeś, że być może nie obchodzi go w tekście o komiksie to, co Ciebie kręci?

Bo na przykład mnie te "wartościowe" teksty najzwyczajniej w świecie nudzą i są za długie.

I właśnie pokazałeś to co napisał wcześniej @popiel
Cytuj
Mikołaj, co nie rozumie
bo on przy tym komiksie pracował, więc nie dziwię się jego reakcji na to co zrobił Jarek.
« Ostatnia zmiana: Pn, 27 Październik 2025, 17:28:22 wysłana przez michał81 »

Offline HugoL3

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #208 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 17:27:02 »
Podoba mi się samo rozkręcenie takiej dyskusji, ale mam wrażenie, że towarzyszy temu cała taka otoczka związana z wyjątkowością, ekskluzywnością...

Nie wiem, czy bycie komiksiarzem to coś niszowego. Komiksy można kupić w każdej księgarni i kiosku, nawet w Polsce. Jakie to będą komiksy to już inna sprawa.
Ktoś może powiedzieć, że lubi filmy, nawet te klasy b i się nimi "jarać". Czy jakiś krytyk filmowy podejdzie do takiej osoby i powie "dobra, Ty prawa głosu nie masz, bo oglądasz dziadostwo i jeszcze opowiadasz, że to jest dobre". Są fora dla takich zajawkowiczów i zapewne tacy, co obejrzeli filmów tego kalibru 1000 albo więcej mają już "wyrobiony gust" (jakkolwiek dziwnie to brzmi w tym kontekście) więc ich opinia może mieć znaczenie dla osób, które też mają takie hobby.

W wielu miejscach możemy znaleźć recenzje/opinie na temat bardzo popularnych filmów, książek, gier, albumów muzycznych... Często nie są to jakościowo dobre rzeczy, nie są one też ambitne, ale powiedzmy że ktoś wiedział w jakie nuty należy uderzyć i coś się ładnie sprzedało. Ludzie chcą poznać opinię zanim wydadzą na coś swoje pieniądze. Coraz rzadziej sięgam po pisma branżowe, więc odpowiedzi często szukam w internecie i z reguły jest to youtube albo portal, który akurat wypluła mi wyszukiwarka. I z reguły trafiam na zajawkowiczów.

Nawet jeśli zdarzy mi się trafić wreszcie opiniotwórcę (bo czy jest on "etatowym" krytykiem/recenzentem to nie wnikam), którego gust w miarę pokrywa się z moim, to prędzej czy później trafi się taki utwór, który jemu się spodobał, a nie mnie. Albo na odwrót. I czy to coś złego? Chyba sami na tym forum uświadczyliśmy sytuacji, gdy jakiś komiks zdobył nagrodę numero uno, a później odbiór był: "serio te bazgroły dostały nagrodę?".

Jak byłem młody, to miałem takie marzenie, aby zostać dziennikarzem sportowym. Mnie się nie udało, ale mamy wysyp redakcji, w których pracuje wielu młodych dziennikarzy i są blisko największych wydarzeń sportowych na świecie. Słyszymy ich głosy przy okazji rozmów w studio, transmisji wywiadów. Bardzo często popełniają błędy, nie weryfikują informacji, mylą nazwiska, kluczowe informacje takie jak kiedy, kto, co i z kim.
Ci ludzie nie tracą pracy nawet jeśli do takich pomyłek dochodzi co tydzień. Ale budują swój "autorytet" bo pracowali 10 lat w takim i owakim medium. A później siadają naprzeciwko zajawkowicza, który po prostu w weekend siada i ogląda 10 meczów i rozjeżdza takiego "eksperta" w każdym quizie o wiedzy z piłki nożnej :)
« Ostatnia zmiana: Pn, 27 Październik 2025, 17:31:58 wysłana przez HugoL3 »

Offline HugoL3

Odp: O recenzjach komiksów – na blogach/portalach i YouTube
« Odpowiedź #209 dnia: Pn, 27 Październik 2025, 17:34:25 »
Obejrzałem kilka, teraz jeden może na kwartał, żeby zobaczyć, czy czegoś się nauczył. Niczego.


@OokamiG
Wiesz, jeśli ktoś nie potrafi wymówić nazwisk lub tytułów, myli autorów, fakty, daty, kompletnie missuje pointa, używa słów w niewłaściwym kontekście, jego refleksja co do treści jest oparta na poziomie "chrum chrum, ale mu tu przywalił" - to nie trzeba mieć otwartego przewodu doktorskiego żeby zrozumieć, że ten ktoś nie ma kompetencji.

I jak pisał @michał81 - każdy może o tym dyskutować. Nie istnieje jakaś wyimaginowana "elita", a tylko ludzie, którzy potrafią pisać/mówić po polsku i artykułować składnie swoje jakieś tam przemyślenia, albo nie.

Na pewno nie są to najambitniejsze pozycje dostepne na rynku, ale wiem, że istnieje dość spore grono fanów kina akcji z ubiegłego wieku, gdzie choreografia stawiana jest na 1. miejscu. Dla krytyka taki Van Damme to pewnie kawał aktorskiego drewna, ale dla innej społeczności jest bóstwem.