Biblioteki polecam, jak coś się spodoba można zawsze kupić, a od roku w moim grodzie nadrabiam dzięki bibliotece zaległości komiksowe. Szczególnie rad jestem , że mogłem dzięki temu nacieszyć się Corto Maltese. Co do ebooków czy e-komiksow to przychylam się do opinii, że druk górą, mój 10 letni paperwhite posłużył mi chyba tylko do manuali, lata z dziećmi na placu zabaw wolałem spędzać czytując w wolnej chwili drukowane książki, a i w pociągu jakoś preferowałem czasopisma czy kolejne zakupy z dworcowych księgarni niż elektroniczną opcje.