Autor Wątek: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce  (Przeczytany 35968 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #195 dnia: So, 24 Wrzesień 2022, 09:01:30 »
@ukaszm84
Bo się nie odkłada zakupów, tylko kupuje miesiąc w miesiąc, tak jak te nowe tytuły wychodzą i nie ma że boli. :) Albo będziesz kupował po te kilka stów miesięcznie, albo botem uzbiera ci się stos za kilka tysięcy. Oczywiście można sobie wszystko odpuścić, albo kupować po jeden, dwa komiksy. Tylko ja nie wiem, jak można tak żyć. :)

Ale ja właśnie napisałem, że to są komiksy za parę tysięcy w okolicach kilku dni, a nie parę stów miesięcznie.

Offline Bazyliszek

Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #196 dnia: So, 24 Wrzesień 2022, 09:25:55 »
Serio? Moje premiery na wrzesień i październik, nie przekroczyły zwykłych miesięcznych poziomów około 10 tytułów. Jeśli twoje obszary mają tak gwałtowny wzrost liczebności w tym okresie, to współczuję.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #197 dnia: So, 24 Wrzesień 2022, 09:34:40 »
Serio? Moje premiery na wrzesień i październik, nie przekroczyły zwykłych miesięcznych poziomów około 10 tytułów. Jeśli twoje obszary mają tak gwałtowny wzrost liczebności w tym okresie, to współczuję.

Z bólem udało mi się zjechać do 1500 z hakiem, a zaraz dojdzie całe multum rzeczy jeszcze od Ongrysa, Kurca, Muchy i pewnie o czymś zapomniałem. No i w międzyczasie jeszcze kolekcję trzeba kupić ;)






Offline amsterdream

Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #198 dnia: So, 24 Wrzesień 2022, 10:09:49 »
 :o :o :o

Ja we wrześniu jestem zainteresowany 6 komiksami, w tym 3 to stosunkowo tanie mangi.
Czas nas zmienił, chłopaki...

ukaszm84

  • Gość
Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #199 dnia: So, 24 Wrzesień 2022, 10:23:16 »
Ja tam nie wiem jak którakolwiek z tych rzeczy, które mam w koszyku miałaby mnie nie interesować :P

Offline Bazyliszek

Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #200 dnia: So, 24 Wrzesień 2022, 10:33:22 »
@UP
Kup stare wydanie Londyńskiego Kryminału. :) Osobiście mam 2 część tej historii, może bym upolował pierwszą i wyszłoby taniej. :)

A nie sorry - stare wydania chodzą drożej na Allegro. Dziwne.



« Ostatnia zmiana: So, 24 Wrzesień 2022, 10:36:07 wysłana przez Bazyliszek »

Offline tuco

Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #201 dnia: So, 24 Wrzesień 2022, 10:58:00 »
@UP
Kup stare wydanie Londyńskiego Kryminału. :) Osobiście mam 2 część tej historii, może bym upolował pierwszą i wyszłoby taniej. :)

tjaa, można jeszcze np. poszukać starego Castakę i zadowolić się kilkoma szortami ze Screaming planet w relaxach, ale nie o to chyba chodzi, żeby dziadować, przynajmniej na razie.
Póki co szalejmy na całego, w przyszłym roku będziemy to czytać po kilka razy z rzędu przy świeczkach. słynna "flacja" wygenerowana przez naszych "możnowładców" właśnie zaczyna wlewać się gównianą falą w gardła naszych drobnych przedsiębiorców; naprawdę żal na to patrzeć. być może taki wielki Egmont przetrwa ciężkie czasy, ale tych mniejszych warto (jeśli kto może) wspomóc swoim ciężko zarobionym grosiwem.
chyba trzeba zrobić większe zapasy komiksów na nadchodzące lata. niech się qpy wstydu pną do góry!

Offline starcek

Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #202 dnia: So, 24 Wrzesień 2022, 15:37:33 »
Wrzuciłem z ciekawości do koszyka cały schowek z Gildii - wyszło powyżej 8 tys. A w schowku i tak mam tylko te które prędzej lub później mam kupić - już po selekcji. Cóż za obfitość.
Za każdym razem, gdy ktoś napisze: 80-ych, 70-tych, 60.tych, '50tych - pies sra na chodniku w Tychach.

Offline Piterrini

Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #203 dnia: Nd, 25 Wrzesień 2022, 16:08:10 »
Od kilku dni przymierzam się żeby coś napisać w związku z ostatnimi nowinkami związanymi z komiksami superhero. Trochę za mało czasu żeby wypowiadać się na bieżąco, zresztą w odpowiednich tematach część przemyśleń pokrywa się w dużym stopniu z moimi. Jedna rzecz jaka nasunęła mi się po zapowiedziach Egmontu i też w związku z dodrukiem pierwszego i zapowiedzią drugiego zbioru Spiderowego od Muchy... To jak nam (ogólnie na świecie) rządzący układają "porządek" i co od 2020 skutkuje obecną "nieciekawą" sytuacją gospodarczą ma jeden pozytyw dla wąskiej części polskich komiksiarzy - otóż wreszcie niektóre nieobecne tzw. pewniki sprzedażowe wchodzą na nasz rynek, pożądane pozycje, których wydanie z różnych powodów było odkładane przez lata...
Prawda że moja teza bazuje głównie na tytułach typu Spider-Man, oraz że rok temu można było podobną tezę sformułować, z tym że jw. tytuły jakie z różnych powodów odkładano na "inne czasy" (powodem zarówno niepewność co do wyników sprzedaży [jak przed wydaniem pierwszego Spectacular S-M Muchy] czy odwrotna sytuacja z runem Straczynskiego, którego wydanie i zadowalająca sprzedaż była/jest pewna, więc można było odkładać na czasy "gorsze" tj. jak widać na teraz [to tylko przykład, bo na pewno licencja też droga i może np. Mucha spytała Marvela, Marvel spytał czy Egmont jest zainteresowany i teraz faktycznie "muszą" wydać żeby ten run był w ich katalogu]...) wreszcie będą dostępne, bo to co w ostatnich latach, mimo że komplety, to wciąż powtórki, czyli rzeczy mniej lub bardziej znane/rozpoznawalne na rynku i to zachowawczo dobierane (Knightfall czy ww. pierwszy SS-M Muchy, zresztą wciąż dziwię się, że Mucha obawiała się o sprzedaż tego tytułu, co artykułowałem jeszcze przed jego premierą...).

W przypadku tego przytaczanego Spidera Straczynskiego na rynku dostępny był tylko tzw. teaser, czyli ekwiwalent jakoś jednego z pięciu tomów kompletnego runu (Semic, DK, WKKMx2 plus w SBM były pojedyncze zeszyty), jest to zdecydowanie odmienna sprawa niż Knightfall czy Epici (Semic solidnie dobierał ciekawsze zeszyty z różnych serii amerykańskich, stąd, przynajmniej takie mam przeświadczenie, najciekawsze zeszyty były znane u nas już wcześniej - mam na myśli "znane", nie że każdy ma czy każdy ma dostęp...).

Niestety dla ogółu rynku komiksowego sytuacja wygląda przypuszczalnie tak, jak o tym mówią wydawcy. Ta ww. reprezentacja w postaci cegieł Batmano-Spiderowych tworzy iluzoryczny obraz "dobrobytu", podczas gdy wydawanie tytułów jakich dobra sprzedaż jest gwarantowana, w tym tych bazujących głównie na sentymencie większej lub mniejszej grupy czytelników wskazuje właśnie na odwrotność dobrej sytuacji rynkowej (tj. wydawcy "chwytają się" pewników sprzedażowych "na przeczekanie" itd.). Tyle że tak sytuacja gospodarcza, jak i ten wybór tytułów niestety wskazuje też na inną prawidłowość - pozyskanie nowych czytelników staje się trudnością znacznie większą niż dawniej.
Czego nie wiem, a jestem ciekaw, to czy wydanie Knightfalla czy Spiderowych Epiców spowoduje/spowodowało większe zainteresowanie komiksami ogółem, tj. czy te tytuły faktycznie udało się rozreklamować poza środowisko ściśle komiksowe (to odwiedzające Gildię itp.) i czy osoby zainteresowane tymi tytułami sięgają po komiksy poza tymi jakie znają/pamiętają z tzw. młodości :)

Forum czytam i nieraz widzę wątpliwości odnośnie wypowiedzi wydawców, bo jw. można mieć wrażenie że są sprzeczne z ich działaniami, z tym że jw. część działań tworzy mylne wrażenie o kondycji wydawnictwa/rynku, a część... Części nie jestem w stanie wytłumaczyć, przykładowo test kioskowej kolekcji z początkami Marvela (lata 60) - każdą z tych ostatnich zachodnich Marvelowych kolekcji bym w jakimś kształcie u nas widział, tylko nie tą Origins :) To też nie pomaga w ocenie naszego rynku, kiedy co chwila wydawcy mówią jak duży wpływ cena papieru ma na cenę komiksu okazuje się, że "wystarczy" wydać w kosmicznie dużych (jak na nasz rynek komiksowy) nakładach i tytuły dalekie od topów sprzedażowych mają szansę ładnie na siebie zarobić...
Odnośnie samej kolekcji krótko, bo to nie temat od tego, a też za mało żebym tam pisał - raczej tego nie ruszę, początki Spidera czy Daredevila naprawdę fajnie się czyta, ale nijak mają się one do komiksów tworzonych nawet 20 lat później. Jako ciekawostka, taki dodatek jak w Kolekcji Eaglemoss jest to świetna rzecz, ale tak to do mnie nie trafia, co innego do osób które faktycznie szukają albo chcą ten okres Marvela poznać, tyle że marketing szeptany, dystrybucja kioskowa, "2 tygodnie i nie ma" też niekoniecznie do tych osób trafi. Strzelam że jeśli ta kolekcja ruszy, to na półkach postawi ją znacznie większy procentowo udział osób, których same komiksy w ogóle nie interesują. Hm, no i też ten kontrast między całkiem przemyślanie przygotowaną na nasz rynek kolekcją DC (tą aktualną od Hachette) i tą Origins - wyższa cena, cieńsze tomy, zawartość dla konkretnego odbiorcy...
Będę obserwował jak to się rozwinie, tak samo "co z tym rynkiem", bo wg. prognoz sprzed... sprzed jakiegoś czasu już powinniśmy wychodzić z tego gospodarczego załamania, a tymczasem wiele wskazuje na to, że dopiero zaczniemy się topić :-\

ukaszm84

  • Gość
Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #204 dnia: Nd, 25 Wrzesień 2022, 16:12:48 »
To jest ciekawy post, ale ja nie sądzę żeby wydawcy wstrzymywali jakieś hity sprzedażowe czekając na lepsze czasy. Choć może i tak jest, może jakiś wydawca się przypucuje czy on tak kiedyś robił ;) To by pewnie tłumaczyło jakieś z punktu widzenia czytelnika niezrozumiałe decyzje, ale trochę nie widzę powodu, dla którego wydawcy mieliby tak robić.

Offline Piterrini

Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #205 dnia: Nd, 25 Wrzesień 2022, 16:57:46 »
To pierwsze to nie follow-up do mojej wypowiedzi, a przykład aby wskazać racjonalne powody, których faktycznie można nie dostrzegać. Polski wydawca w 99% przypadków nie zleca tworzenia komiksów, a szczególnie zagranicznych tytułów, także aby to porównać z inną rozrywką - streaming (wykluczając produkcje oryginalne). Taki Amazon czy inny Netflix nie kupuje wielu "pewników" jednocześnie, nie dlatego że nie może, a dlatego że nie dojdzie do maksymalizacji zysków (plus konkurencja nie śpi, ale tu nie o tym). Kupując jednocześnie The Office i Seinfelda nie zwiększysz dwukrotnie liczby użytkowników, także lepiej kupić Seinfelda na rok i później The Office na rok, dzięki temu nowych użytkowników przybędzie podobna ilość za sprawą tych seriali, ale masz treści do wyświetlania przez 2 lata, nie przez rok jak by to było gdyby oba tytuły były dostępne jednocześnie (czyli zysk jest, ale większy jest przy rozłożeniu tego w czasie, a więc "odkładaniu na inne czasy"). To jest oczywiście wielokrotnie bardziej skomplikowane, ale chciałem pokazać taką prawidłowość. W komiksach trzeba też rozważyć to, że są osoby co kupią "albo albo", tu nie ma subskrypcji, więc nie wydajesz więcej niż X flagowych tytułów jednocześnie (gdzie X to wyliczona na podstawie doświadczeń wydawnictwa liczba komiksów jakie przeciętny komiksiarz kupi :) ).

A już kontynuując, dlaczego moim zdaniem wydawcy mieliby tak robić? Wpisujesz w google "najlepszy Spider-Man" i wyskoczy m.in. Straczynski, o tym runie wiele było pisane więc nie ma po co powtarzać - generalnie powinien on być wydany, tylko jednym się nie udało (ze względów z samym komiksem niezwiązanych), a inni nie próbowali. Dlaczego nie próbowali - bo jak nie jesteś Egmontem to możesz nie mieć wystarczających środków na to przedsięwzięcie (strzelam że Straczynski jest jednym z droższych runów względem kosztów licencji itp.), no ale powiedzmy że masz te środki, ale wiesz że w Twoich nakładach musiałbyś jakąś zaporową cenę zaproponować, tu pojawia się ta wątpliwość co miała Mucha ze Spectacularem (hm, czyli jednak rozumiem dlaczego obawiali się słabej sprzedaży), więc wydajesz pozycje bardziej "przyziemne", gdzie losy Twojego wydawnictwa nie zależą od jednego tytułu. No ale dobra, załóżmy że jesteś Egmontem - wiesz że komiksów jest niezliczona ilość i musisz jak przy pierwszym przykładzie maksymalizować zyski. Wiadomo że Amazing Straczynskiego się sprzeda, tylko ja sobie to tak wyobrażam, że jak coś jest "łatwe" to odkładane jest do czasu aż rzeczy "trudne" nie staną się zbyt trudne, czyli dopóki zyski z mniej znanych tytułów się spinają, to sięganie po flagowy tytuł raz że nie jest niezbędne, a dwa że może zaszkodzić sprzedaży pozostałych pozycji, a jw. w razie czego po flagowca można sięgnąć żeby budżet podreperować kiedy coś spinać się przestanie.

Mógłbym jeszcze pisać, ale z grubsza sprowadza się to do powyższego - jeden aspekt biznesowo-racjonalny i jednocześnie ogólny (maksymalizacja zysków) i drugi mniej racjonalny, ale za to zachowawczy i "na czarną godzinę" (czyli dopóki nie ma zagrożenia to najprostszy zysk zostawiam na później).
Nawet wolałbym bardziej przemyśleć i opisać w mniej ogólnych przykładach, ale chwilowo tak skrótowo musi zostać (mimo że jest się czego czepiać w tej wypowiedzi, szczególnie pod względem ekonomicznym, bo moja wiedza to "tak mi się wydaje") ;)
Edit: wiem że to pierwsze to wszystko wiesz @ukaszm84, ale to że to jest naturalne to nie znaczy, że nie jest tym wstrzymywaniem, bo jest.
« Ostatnia zmiana: Nd, 25 Wrzesień 2022, 17:00:26 wysłana przez Piterrini »

Offline isteklistek

Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #206 dnia: Nd, 25 Wrzesień 2022, 17:21:48 »
Wątpię, aby teoria z wstrzymywaniem była prawdziwa. Gdyby tak było, to na pewno w jednym momencie Egmont nie wypuścił by komiksów Morrisona, który ma rzesze fanów - Flex, Doom Patrol, Siedmiu Żołnierzy, Niewidzialni, Animal man czy Zielona Latarnia. Chodzi o to, aby szybko zrobić wydanie sprzedać nakład i robić następne, bo jak wydasz całość, to już masz zbudowane wydanie, czyli największy i najkosztowniejszy ogrom pracy został wykonany związany z przygotowaniem, co powoduje, że następne wydania, gdy będzie zapotrzebowanie będą o wiele szybsze, prostsze i mniej kosztowne, tak się wydaje. Inna sprawa, że aby zrobić wstrzymywanie czegoś i wypuszczać perełkę za perełką trzeba mieć spory nakład liczący kilkadziesiąt tysięcy. Kolejny problem jest taki, że takie myślenie, przeczy inwestycji, czyli płacisz raz i masz na raz. To się w przypadku superhero z wielu powodów nie zdarzy. Nie tylko nasz rynek, ale inne pokazały, że bardzo ciężko utrzymać czytelników na kilkanaście tomów i im dalej w las, tym więcej się wykrusza. Nie mam pojęcia jaka jest optymalna seria na nasz rynek, ale wydaje mi się, że między 5-7 tomów jest idealnie, a reszta za bardzo rozłożona w czasie to ryzyko.

Offline Leyek

Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #207 dnia: Nd, 25 Wrzesień 2022, 22:52:32 »
Z bólem udało mi się zjechać do 1500 z hakiem,

Bierzesz to jedną paczką? Jeśli tak to odważnie ;)
Ja bym podzielił to na jakieś 3 zamówienia. Raz, że łatwiej bezpiecznie zapakować, dwa jakaś jedna obsuwa spowoduje, że 2/3 komiksów i tak do Ciebie szybciej trafi.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #208 dnia: Nd, 25 Wrzesień 2022, 23:03:42 »
Bierzesz to jedną paczką? Jeśli tak to odważnie ;)
Ja bym podzielił to na jakieś 3 zamówienia. Raz, że łatwiej bezpiecznie zapakować, dwa jakaś jedna obsuwa spowoduje, że 2/3 komiksów i tak do Ciebie szybciej trafi.

A gdzie tam, w ogóle tego nie biorę wszystkiego, choć bym bardzo chciał. Trzymam w koszyku tylko po to żeby wiedzieć czy na któryś rabat zszedł, łatwiej mi wtedy nie kupić. Ale coby nie popłynąć za bardzo mam zasady, których nie łamię choćby nie wiem co, jedno zamówionko co 2 tygodnie za ok. 4 stówki plus minus. I teraz też tak będzie, tylko wybór co wywalić będzie wyjątkowo trudny. A zaraz do tego koszyka wleci Mucha (Monsters), Kurc i Ongrys i zrobi się parę koła. Cały dzień będę wybierał co odrzucić :(

Offline Leyek

Odp: Obecna kondycja rynku komiksowego w Polsce
« Odpowiedź #209 dnia: Nd, 25 Wrzesień 2022, 23:12:43 »
Na początek ddstrzel Arawan + od Jodo (Screamin Planet i Alandora - oba też rozważałem ale dziś odstrzeliłem :) ). Reszta to ciężki wybór, no chyba że masz już Wampiry Baranowskiego niezbiorczo :)