Mój pierwszy wpis na blogu
. Zacząłem od recenzji komiksu "Catamount" - https://lafiksy.blogspot.com/2023/03/catamount-recenzja.html?m=1
Stawiam pierwsze swoje kroki na tym polu, a więc wszelkie uwagi będą mile widziane 
Kompletnie nie znam się na recenzjach, bo jestem starej daty, oczy już nie te, co kiedyś, a i w szkole polonistka jakoś tak krzywym okiem na mnie łypała.
Przed wstawieniem recenzji przeczytaj ją jeszcze raz, czasem niech sobie poleży, aby uniknąć błędów, które są dość częste, bo oko ludzkie jest zawodne i nie zawsze wszystko wyłapie od razu. Np. tu możesz wywalić o - ale mało kto o je widział. Takie miniwpadki zdarzają się, gdy przebudowujemy zdanie i później jakiś element przestaje pasować, a nam to zwyczajnie ucieka z pola widzenia. Unikaj sformułować samo wydawnictwo, sama historia - wystarczy wydawnictwo, historia. Wiadomo, że chodzi o to wydawnictwo i o tę historię, więc nie musisz tego podkreślać w ten sposób, tym bardziej że w tekście pisanym (a nie w mowie) wygląda to mało estetycznie.
Wyrażenie „Tak czy siak” wydziela się przecinkami lub myślnikami od reszty zdania.
Ponadto, jeśli masz dwa czasowniki w zdaniu, wypadałoby rozdzielić je przecinkiem.
Imiesłów zakończony na -ąc, -łszy, -wszy – bez względu na to, jak interpretujemy jego funkcję w zdaniu – w zasadzie oddziela się przecinkiem wraz z ewentualnymi jego określeniami od poprzedzającej go lub następującej po nim reszty zdania, lub wydziela się go przecinkami, jeśli jest wtrącony w zdanie - Czyli w przykładowym zdaniu - Recenzując ten tytuł nie można zapomnieć - przed nie można powinien być przecinek.
I to jest właśnie mój największy zarzut do tego dzieła: jest nad wyraz sztampowe i przewidywalne. Nie oznacza to jednocześnie, że nie angażuje czytelnika.
Napisałeś, że komiks jest sztampowy i przewidywalny, ale angażujący - to warto określić, na czym ta sztampowość polega. W akapicie wcześniej ująłeś, że komiks ma elementy typowe dla westernowych opowieści i je wymieniłeś, ale myślę, że dałbyś radę tę myśl pogłębić. Napisać, czy jest to historia z cyklu zabili go i uciekł, czy wszystko zmierzało do jakiegoś twistu, a ty go odgadłeś, bohaterowie są papierowi, mało przekonujący, nierozwinięci charakterologicznie - oczywiście ja tu zmyślam (nie czytałem komiksu), ale widzę potencjał do rozwinięcia i mocniejszego podparcia twojej opinii.
komiks pozwolił mi się odprężyć w zimowe wieczory.
Takich określeń się unika. Odprężyć się można, pijąc kakao, mocząc nogi w misce z ciepłą wodą lub podczas masażu. To nie jest ten element, który powinien znaleźć się w recenzji. Tak samo jak unikasz sformułowań pokroju: Komiks dobrze czyta się w autobusie, idealnie pasuje do ręki, można go zabrać na wycieczkę, świetnie prezentuje się na półce, pięknie wygląda na kominku, gdy buchające płomienie osmalają jego okładkę, a moja żona cieszy się, że kolejny komiks wyląduje w śmietniku

To są zapychacze, trochę lanie wody. Tak samo jak unikasz pisania, że komiks ma dwieście stron, piękny lakier na okładce i grubą okładkę. To wszystko zamieszczasz w stopce recenzenckiej i w tekście unikasz. W tekście skupiasz się na swoich refleksjach po lekturze - plusy, minusy, delikatnie piszesz, o czym jest recenzowany tytuł, wrzucasz do tekstu ciekawostki - o autorze, o tytule, czy zasłynął za granicą. Piszesz o rysunkach, kompozycji plansz, o kolorach, jak je odbierasz, czy pasują, czy nie są za jaskrawe. O jakości wydania, jeśli coś wzbudza twój niepokój albo chcesz coś pochwalić.
No i na koniec: Osobiście przy lekturze bawiłem się naprawdę przednio,
Ja sam kupując "Catamounta" spóźniłem się
Przy lekturze oraz Kupując - ty jesteś autorem recenzji, więc nie ma potrzeby pisać osobiście albo ja sam, bo wypowiedź w formie recenzji to są twoje słowa. Chyba że kopiujesz czyjąś opinię i w kontrze do niej podkreślasz, że uważasz coś innego. Ponadto, czy można bawić się nieosobiście, czytając, śpiewając, pływając, skacząc na bungie? Nie można. Cudzysłów przy tytułach też standardowo zapisuje się tak: „ ”, a można też tytuł potraktować kursywą bez cudzysłowu.
Ogólnie tekst czyta się sprawnie, są rzeczy do poprawy, ale nikt nie jest mistrzem po pierwszym meczu. Wyrobisz w sobie pewne nawyki, zaczniesz dostrzegać, co możesz poprawić, udoskonalić, kilka zasad interpunkcyjnych musisz przyswoić (ale i tak nie jest źle, widziałem znacznie gorsze przypadki), które z czasem wejdą ci w krew. Także pisz dalej i czekam na kolejne recki