Autor Wątek: Non Stop Comics  (Przeczytany 561222 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Konrad

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2025 dnia: Pt, 12 Styczeń 2024, 18:53:37 »
W marcu Ladies with Guns tom 2
Cytuj
Uchylamy rąbka tajemnicy planów na rok 2024.
W marcu powrócą dziewczyny ze spluwami


Offline Gustavus_tG

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2026 dnia: Pt, 12 Styczeń 2024, 19:12:03 »
A tu pierwszy tom jeszcze czeka na przeczytanie.

Offline Blind

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2027 dnia: Pt, 12 Styczeń 2024, 21:05:03 »
Do serii "Coś zabija dzieciaki" od Tyniona IV usiadłem po skończeniu trzeciego tomu "Departamentu prawdy". Tam scenarzysta skradł moje serce oryginalnością oraz wielowątkowym podejściem do swojej historii. Oczekiwania były więc wysokie.

Fabuła pierwszego tomu jest do bólu schematyczna. Dzieciaki z miasteczka Archer’s Peak masowo umierają lub zostają uznane za zaginione. W miasteczku pojawia się łowczyni demonów Erika Slaughter, której towarzyszy zabawkowa ośmiornica. Nie będę Wam opowiadać całości wydarzeń, jednak mogę ją podsumować jednym słowem - sztampa. Charaktery bohaterów do bólu płaskie. Komiks czyta się lekko i niezwyle szybko. Tynion IV to zgrabny scenarzysta i potrafi nawet przy sztampie zyskać uwagę czytelnika.

Rysunki Werthera Dell’Edera są. Nic więcej o nich nie można powiedzieć. Rysownik ma problem z łapaniem perspektywy oraz z kadrami pełnymi akcji. Ani razu nie zatrzymałem się nawet na chwilę podczas lektury, aby popodziwiać rysunek. Problem mam również z kolorami. O ile rozumiem wykorzystanie tak wąskiej palety barw (ma to być w końcu horror), taka ilość czerni i jej odcieni zabija wiele plansz.

Netflix zakupił prawa do ekranizacji tego tytułu i wcale mnie to nie dziwi. Historia ma ogromny potencjał komercyjny i bez problemu powinna stać się hitem dla dzieciaków szukających odrobiny horroru. Mam nadzieje, ze pierwszy tom był jedynie wstępem do czegoś więcej w dalszej części historii. Póki co jest mizernie.

MOJA OCENA PIERWSZEGO TOMU 4️⃣/🔟
Piszę recenzje komiksów na INSTAGRAMIE

https://instagram.com/marcin.blind?igshid=NzZlODBkYWE4Ng==

Offline Blind

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2028 dnia: So, 13 Styczeń 2024, 20:57:21 »
Po lekturze drugiego tomu "Coś zabija dzieciaki" zaczynam bardziej rozumieć zachwyty tłumu oraz recenzentów nad tym tytułem.

James Tynion IV bawi się naszą ciekawością. Umiejętnie umieszcza na naszej drodze kolejne okruszki intrygi, dzięki czemu cała lektura powoduje wypieki na twarzy. Cały czas czujemy, że to co dostajemy w kadrach, to jedynie ułamek całości. Pojawiają się kolejni uczestnicy horroru jaki nawiedził Archers Peak. Dowiadujemy się o Domu Slaughterów, dzieciństwie naszej antagonistki Eriki oraz efektach jej działań z pierwszego tomu. Dzieje się dużo, a czyta się to lekko. Czuć, że seria jest kierowana do nastoletniego czytelnika, jednak wyczuwam tu potencjał do bycia lekturą miedzypokoleniową. Vibe Stranger Things jest tu mocny.

W recenzji pierwszego tomu narzekałem na oprawę graficzną. Tym razem jest lepiej. Duża część akcji rozgrywa się w ciągu dnia, dzięki czemu udało się wzbogacić paletę barw w kadrach. Wciąż nie jest to nic wybitnego, jednak wstydu nie ma.

Drugi tom  Coś zabija dzieciaki" to wyraźny skok jakości i zdecydowanie warto dać tej serii szansę, w szczególności, jeśli jest się miłośnikiem makabry.

MOJA OCENA DRUGIEGO TOMU 7️⃣/🔟
Piszę recenzje komiksów na INSTAGRAMIE

https://instagram.com/marcin.blind?igshid=NzZlODBkYWE4Ng==

Offline Blind

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2029 dnia: Nd, 14 Styczeń 2024, 19:02:44 »
"Coś zabija dzieciaki" po raz trzeci. Koszmar w Archers Peak trwa w najlepsze. Cytując klasyka: "wszystkie nieszczęścia na mnie idą".

Akcja trzeciego tomu pędzi na łeb i szyję. Mamy tu wszystko co tygrysy lubią najbardziej - makabra, śmierć na ulicach i wyczuwalną beznadzieję sytuacji. Skaczemy przez kolejne strony z lekkością, a lektura zlatuje nam w mgnieniu oka. Brakuje mi w tym wszystkim jakiejkolwiek głębi lub momentu odpoczynku podczas młócki. Horror całkowicie ustępuje miejsca akcji. Tragedia mieszkańców nie ma możliwości wybrzmieć w odpowiedni sposób. Beznadziejna sytuacja pewnej komiksowej Matki, dosłownie ginie w wyniku gonienia finału. Ten tom zamyka rozdział poświęcony Archers Peak. Jednak jestem zawiedziony, tym co dostaliśmy na zakończenie. Scenarzysta dał nam bzdurne zwieńczenie, które łamie jakąkolwiek logikę wydarzeń...

Rysownik Werther Dell’Edera poległ na planszach pełnych dynamiki. Chłop nie potrafi w takie kadry. A że trup ściele się tu gęsto i miecze latają nisko - to miał sporo okazji ukazać swoje braki... Dużym problemem jest również to, że rzuca bez wyraźnego rozróżnienia strony, które czytamy pojedynczo na zmianę z podwójnymi spreadami. Rozkwita z kolei nasz kolorysta. Miquel Muerto cudownie bawi się w tym tomie mocnymi barwami. Świetne są te neonowe plansze!

Ostatecznie całość to średniak bawiący się kliszami, które już znamy. Jest tu sporo Kinga, "Stranger Things" i "Deadly Class". Całość jednak cierpi na brak wyczucia momentów, kiedy powinno sie mocniej zaangażować czytelnika.

MOJA OCENA TRZECIEGO TOMU 6️⃣.5️⃣/🔟
Piszę recenzje komiksów na INSTAGRAMIE

https://instagram.com/marcin.blind?igshid=NzZlODBkYWE4Ng==

Offline Roszadok

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2030 dnia: Wt, 16 Styczeń 2024, 23:57:30 »
Ten Falconspeare jest w miękkiej okładce nie pasującej do dwóch poprzednich ? :(

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2031 dnia: Śr, 17 Styczeń 2024, 00:17:53 »
Ten Falconspeare jest w miękkiej okładce nie pasującej do dwóch poprzednich ? :(

Na stronie wydawcy i większości sklepów pisze, że jest twarda oprawa. Chyba tylko na Gildii piszą, że jest miękka, więc pewnie to błąd.
Zapraszam wszystkich do odwiedzania bloga "Czytamy Komiksy", a także do obserwowania profilu na Facebooku i Instagramie.

https://czytamykomiksy.blogspot.com/
https://www.facebook.com/czytamykomiksy
https://www.instagram.com/czytamykomiksy/

Offline Mario

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2032 dnia: Śr, 17 Styczeń 2024, 13:44:27 »
Wszystko fajnie, ale nikt nie zapytał o okładkę.
Taka sama? (Jak poprzednio czyli softtacz, żeby pasowało do poprzednich)
Czy tak, jak w przypadku Coś zabija dzieciaki będzie zmiana? :-\

Pozdrawiam

Ten Falconspeare jest w miękkiej okładce nie pasującej do dwóch poprzednich ? :(

Offline Blind

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2033 dnia: Cz, 18 Styczeń 2024, 08:35:18 »
Czwarty tom "Coś zabija dzieciaki" to niezwykle potrzebny moment oddechu w całej historii. Scenarzysta, Tynion IV, postanowił dać nam origin story protagonistki: Eriki.

Odkrywamy kolejne tajemnice domu Slaughterów oraz poznajemy zasady w nim panujące Zostaje nam nakreślony podział kolejnych gałęzi rodu Slaughterów. Dowiadujemy się o możliwych kolorkach i czemu tiara przydziału przypisuje kogoś do danej grupy zabójców potworów. Jest też wielka inicjacja naszej bohaterki, która nie wzbudza w nas żadnych większych uczuć z dwóch powodów:

- znamy już przecież jej finał
- jest ona absurdalnie schematyczna

Niestety wciąż cała historia cierpi na brak jakiejkolwiek oryginalności. Jest to miks pomysłów, które znamy z setek innych opowieści. Jednak przyznam, że ten miks jest lekkostrawny i przyjemny w spożyciu.

Chyba już przywykłem do kreski naszego rysownika. Sprawia mi ona więcej radości, momentami przywołując na myśl Seana Murphy'ego. Bardzo podobał mi się zeszyt, którego akcja rozgrywa się  w ciemnościach. Świetną robotę wykonał tam kolorysta, budując atmosferę niepewności.

Podsumowując uważam, że dostaliśmy schematyczny origin story, nie zaskakujący nas oryginalnością. Czuć, że nasz autor to sprawdzony w boju pisarz, który potrafi tak połączyć klisze, że wyjdzie z tego sprawne dzieło. Jednak patrząc na nominacje do wielkich nagród oraz zachwyt, jaki wzbudzila ta seria za oceanem, oczekiwałem więcej. Dostaliśmy średniaka, który za dużo czerpie ze znanych schematów, a zbyt mało sili sie na oryginalność. Jednak dla nastoletnich czytelników, jest to wciąż swietna seria do wejścia w świat horroru oraz makabry.

MOJA OCENA TOMU CZWARTEGO 5️⃣/🔟
Piszę recenzje komiksów na INSTAGRAMIE

https://instagram.com/marcin.blind?igshid=NzZlODBkYWE4Ng==

Offline Blind

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2034 dnia: Wt, 23 Styczeń 2024, 00:41:10 »
"Dom Slaughetów" to spin-off "Coś zabija dzieciaki". W pierwszym tomie "Znamię rzeźnika" poznajemy historię Aarona Slaughtera. Kolegi oraz zwierzchnika naszej Eriki - bohaterki głównej serii. 

Aaron to postać, która już w głównym wątku przykuwała uwagę i czuć było, że jego życiorys zostanie prędzej czy później wykorzystany i rozbudowany. Scenarzystą "Znamienia" jest Tate Brombal, jednak zaznacza on w wywiadach, że nad historią czujne oko miał James Tynion IV. Scenariusz składa się z trzech wątków, które przeplatają się swobodnie i wspólnie prowadzą nas do finału.  

Dostajemy milionową wersję historii Romeo i Julii, tym razem dziejącą się w murach Zakonu Świętego Jerzego. Do domu Slaughterów przybywa nowy podopieczny - Jace Boucher. Zostaje on zwerbowany do innego pokoju, niż ten, który reprezentuje jego tymczasowy współlokator Aaron. Między chłopakami rodzi się uczucie, które musi pokonać niezrozumienie oraz brak akceptacji głów rodzin. Wątek jest prowadzony sensownie i wierzymy w siłę miłości, która łączy naszych bohaterów. Drugi wątek to vendetta Jace'a, która sprawiła, że trafił on do domu. Tu już jest gorzej z jakością fabuły. Scenarzysta gubi się w logice wydarzeń i wiele scen, musimy akceptować ze zgrzytem zębów. Trzeci wątek dotyczy wierności swoim Mistrzom i zasadom Domu Slaughterów. Tu doceniam ukazanie niejednoznaczności wątku i wątpliwości jakie szargają naszymi bohaterami. Jednak sam finał jest niewiarygodny na tym etapie naszej wiedzy o bezwzględności Slaughterów. Jest on co prawda otwarty i jestem pewien, że dostaniemy kontynuację tej historii. Jednak oceniam to co dostałem tu i teraz.

Zmienił się również rysownik stojacy za tym tytułem. Chris Sheenan nie wprowadzil żadnej rewolucji wizualnej. Wciąż kreska jest realistyczna z wyraźnym komiksowym sznytem. 

"Znamię rzeźnika" wprowadza odmienne tempo narracji oraz klimat historii. Jest tu mniej makabry i tajemniczości, a więcej obyczaju połączonego z romansem. Całość czyta się tak samo lekko jak główną serię i jestem pewien, że ta historia przypadła do gustu młodszym odbiorcom całości. 

MOJA OCENA TOMU PIERWSZEGO 6️⃣/🔟
Piszę recenzje komiksów na INSTAGRAMIE

https://instagram.com/marcin.blind?igshid=NzZlODBkYWE4Ng==

Offline Blind

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2035 dnia: Wt, 23 Styczeń 2024, 13:00:28 »
"Dom Slaughterów. Szkarłat", to historia Edwina Slaughtera. Chłopak reprezentuje Szkałatne Maski, którzy pełnią funkcję kronikarzy Zakonu Świętego Jerzego. 


Szkarłatne Maski, to specyficzna grupa Domu. Zamiast szkolić się w zabijaniu potworów, całe dnie i noce spędzają w bibliotekach należących do organizacji i poznają historię świata zjaw i mroku. Ich zadaniem jest szeregowanie i propagowanie wiedzy. To oni służą mądrością oraz wiedzą, gdy zabójcom skończą się pomysły na metody unicestwienia bestii.  Edwin wykazuje niesamowitą pamięć do wszystkiego co przeczyta. Chłopak nie wyściubia nosa poza mury biblioteki, wciąż jest głodny wiedzy oraz uwielbia usystematyzowywać pozyskane informacje i katalogować potwory. Pewnego dnia zostaje powierzona mu misja zbadania wydarzeń dziejących się na wyspie. Większa część komiksu rozgrywa się na łodzi. Pozwoliło to Samowi Johnsonowi, odpowiedzialnemu za scenariusz, zbudować oryginalny klimat na tle pozostałej serii. Jest tajemniczo, mgliście, filozoficznie i przez całą lekturę czujemy niepokój, unoszący się w gęstym oceanicznym powietrzu. Tempo jest niezwykle powolne i klimat budowany jest rozmową Edwina z jego totemem. "Szkarłat" tworzy atmosferę słowem. Lektura przypominała mi obcowanie z filmem "Lighthouse". Fabuła w pewnym sensie wywraca do góry nogami status quo stworzonego przez Tyniona IV uniwersum. 


Rysowniczka Letizia Cadonici pięknie ubrała ten świat w kadry. Barwy są impresjonistyczne i stawiają na niedopowiedzenia. Rysowniczka nie boi się również nadać pewnych groteskowych cech swoim bohaterom, gdy chce uwypuklić ich emocje. Całość idealnie pasuje do klimatu opowieści. 


Jestem zachwycony tym tomem. Jest on zgoła odmienny od głównej serii. Tempo, tajemniczość i niedopowiedzenia tworzą najciekawszą opowieść w świecie "Coś zabija dzieciaki". Jak tworzyc spin-offy, to właśnie takie!


MOJA OCENA TOMU DRUGIEGO 9️⃣/🔟
Piszę recenzje komiksów na INSTAGRAMIE

https://instagram.com/marcin.blind?igshid=NzZlODBkYWE4Ng==

Offline Voitas

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2036 dnia: Wt, 23 Styczeń 2024, 15:02:04 »

Online kosmoski

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2037 dnia: Wt, 23 Styczeń 2024, 17:05:03 »
...Jestem zachwycony tym tomem. Jest on zgoła odmienny od głównej serii. Tempo, tajemniczość i niedopowiedzenia tworzą najciekawszą opowieść w świecie "Coś zabija dzieciaki". Jak tworzyc spin-offy, to właśnie takie!...

widzisz sens czytania 2 tomu bez 1? Bo zostałem zaciekawiony :)

Offline Blind

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2038 dnia: Wt, 23 Styczeń 2024, 17:46:18 »
widzisz sens czytania 2 tomu bez 1? Bo zostałem zaciekawiony :)


Są to odrębne historie. Więc na spokojnie.
Piszę recenzje komiksów na INSTAGRAMIE

https://instagram.com/marcin.blind?igshid=NzZlODBkYWE4Ng==

Offline Konrad

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #2039 dnia: Pt, 26 Styczeń 2024, 17:28:31 »
Wydawnictwo chyba już skończyło wrzucać zapowiedzi na FB, więc tak będzie mniej więcej wyglądać rozpiska na I połowę roku (mogą być jeszcze jakieś zmiany czy przesunięcia):

Styczeń:
- Oblivion Song 4/6
- Pewnego razu we Francji 3/3 (finałowy tom)
- Łowcy potworów 3: Falconspeare (finałowy tom)

Luty:
- Jazz Maynard 3/3 (finałowy tom)
- Departament prawdy 4/4∞ - ongoing
- Torpedo 1972 2/3 - ongoing?

Marzec:
- Coś zabija dzieciaki 6/8∞ - ongoing
- Giant Days 13/14
- Ladies with guns 2/3∞ - ongoing

Kwiecień:
- Raz i na zawsze 5/5 (finałowy tom)
- The Night Eaters 1/3
- Dom Slaughterów 3/5∞ - ongoing

Maj:
- Lastman 12/12 (finałowy tom)
- Monstressa 8/9∞ - ongoing
- Dune: House Harkonnen 1/3

Czerwiec:
- ? RIP 5/6 (ma być w II kwartale, więc może będzie nawet wcześniej niż w czerwcu)
- ? Oblivion Song 5/6 (ten miesiąc nie jest jeszcze potwierdzony, ale skoro chcą skończyć serię w tym roku to ten 5 tom powinien pojawić się właśnie gdzieś w okolicach połowy roku)

Lipiec:
- Giant Days 14/14 (finałowy tom)

Natomiast w II połowie roku ma być kilka nowych serii/one-shotów.
Oraz kolejne tomy:

- Torpedo 1972 3/3 - ongoing?
- Ladies with guns 3/3∞ - ongoing
- Coś zabija dzieciaki 7/8∞ - ongoing
- Dom Slaughterów 4/5∞ - ongoing
- The Night Eaters 2/3
- Dune: House Harkonnen 2/3
- RIP 6/6 (finałowy tom)
- Oblivion Song 6/6 (finałowy tom)
- The Weatherman 3/3 (finałowy tom) - jeśli nie będzie żadnych obsuw w Image to finałowy zeszyt powinien wyjść w USA w lipcu
- 47 strun 2/2 (finałowy tom) - jeśli Francuzi wydadzą tak jak zapowiadali w październiku to NSC powinno zdążyć wypuścić jeszcze w tym roku
- Monstressa 9/9∞ - ongoing

W czerwcu wychodzi w USA zbiorcze wydanie nowej Cody i raczej też pojawi się u nas w tym roku
https://www.amazon.com/Coda-False-Dawns-Simon-Spurrier/dp/1608862259

Przy okazji jeszcze wrzucę wypowiedź Soni Dragi z Radia Lublin. Ode mnie duży szacunek za kończenie wszystkich zaczętych serii.
Cytuj
– Rok był pracowity – mówi Sonia Draga. – Musieliśmy zrealizować mnóstwo zobowiązań z lat poprzednich – kontynuowaliśmy wiele serii rozpoczętych czasem kilka lat temu. Wbrew pozorom, nie jest to łatwe przedsięwzięcie: z czasem sprzedaż kolejnych tomów w serii spada, ale wychodzimy z założenia, by nie zawodzić czytelników i nie przerywać cyklów. Naszym ambitnym planem jest doprowadzać serie do końca, nawet jeśli rentowność poszczególnych tomów wyraźnie spada. Chcemy, by było to credo Non Stop Comics. W tym roku kontynuowaliśmy zatem następujące cykle: Deadly Class, Die, Lastman, Departament prawdy, Raz i na zawsze, RIP, Monstressa, Sweet Paprika, W głowie Sherlocka Holmesa, Diuna, Coś zabija dzieciaki, Rat Queens, Szumowina, Giant Days i Znajdujemy ich, gdy są już martwi. Rozpoczęliśmy nowe: Dom Slaughterów, Pewnego razu we Francji i Ladies with Guns,  więc zostało już mało miejsca na tzw. one-shoty: Plot Holes i Fukushima.

– W przyszłym domkniemy kilka serii – mówi Sonia Draga. – Wydamy między innymi brakujący tom Jazz Maynard, zamkniemy Pewnego razu we Francji i Lastmana. Realizując nasze credo, opublikujemy kolejne tomy pozostałych cykli, rozpoczniemy też nowe, jak The Night Eaters twórczyni Monstressy, Marjorie Liu. Chcemy zaprezentować naszym fanom więcej tytułów poza seriami, oczekujemy nowych komiksów znanych i lubianych twórców, jak Timothe Le Boucher. Na świecie ukazuje się tak wiele ciekawych tytułów, że praca przy wybieraniu tych interesujących dla polskiego czytelnika to sama przyjemność. Zamierzamy skoncentrować się na tych ważniejszych, wyjątkowych, poszukiwać tych „perełek” wydawniczych, zarówno pod względem treści, jak i ilustracji. Życzę wszystkim wielu pozytywnych emocji z lektury, oby rok 2024 był łaskawy dla komiksów i powieści graficznej!
https://radio.lublin.pl/2024/01/podsumowanie-roku-i-zapowiedzi-non-stop-comics/