Autor Wątek: Non Stop Comics  (Przeczytany 561218 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Online kosmoski

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1980 dnia: Pn, 11 Grudzień 2023, 22:25:57 »
Drodzy,
co myślicie o serii RIP? Jaka jest wasza opinia na temat tej serii?

Bardzo dobra seria, każdy tom rozwija historię, dodaje nowe tropy, czasem odkrywa część niewiadomych, a czasem je jeszcze bardziej gmatwa. Graficznie również spoko, ze względu na tematykę może być momentami ciężko dla bardziej wrażliwych.

Online Komediant

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1981 dnia: Pn, 11 Grudzień 2023, 22:27:11 »
Drodzy,
co myślicie o serii RIP? Jaka jest wasza opinia na temat tej serii?

Szybko się czyta (nie pamiętam kiedy ostatnio przeczytałem ok 100-stronicowy <wydaje sie krótszy>komiks przy jednym posiedzeniu), i to tyle z plusów. Naciągana, głupiutka fabuła, bohaterowie jeden głupszy od drugiego, absurdalne motywacje, psychologia leży i kwiczy. Klimatem kojarzy się nieco z Chew. Jeden ze słabszych komiksów przeczytanych w tym roku. Przy czym traktuj moją opinię jako alternatywną, praktycznie wszystkie na jakie się natknąłem (w tym tu na forum) były pozytywne.

Offline Death

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1982 dnia: Pn, 11 Grudzień 2023, 22:28:26 »
Czwarty tom RIPa też bardzo dobry, seria trzyma poziom. To jest taki komiks, że jak wychodzi nowy tom, to za każdym razem z nowej paczki od razu sięgam po ten właśnie album, choćby tam były nie wiadomo jakie arcydzieła. Bo choć opowiada o rzeczach strasznych, jest bardzo lekko napisany. Każdy RIP jest jak nowy odcinek tego serialu, który jesteś w stanie oglądać od 22 i po każdym odcinku obiecywać sobie, że jeszcze tylko jeden i nagle jest 4:36 nad ranem. Super się to czyta.

Ps. Chew przy ripie nawet nie stał.  :)

Online Sędzia

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1983 dnia: Pn, 11 Grudzień 2023, 22:50:28 »
Te negatywne recenzje są tak samo ważne jak te pozytywne.

Fajnie, że napisał, bo mnie ta recenzja przekonała do zakupu :) mimo, że miałem tą pozycję odpuścić. Uwielbiam rysunki Murphy'ego (fabuły niezbyt ten jego Batman to dla mnie cienizna fabularna, odpuściłem po 1 tomie) i ta opinie mnie przekonała, żeby jednak kupić dla rysunków.

Ja nie napisałem, że to bez sensu, że zrecenzował tak słaby komiks, tylko że to zasługuje na podziw, bo mnie by się nie chciało na tego gniota poświęcić więcej niż dwa zdania.

Mnie Murphy strasznie męczy. O ile Chrononautów przeczytałem z przyjemnością, to Tokyo Ghost wymęczyłem. Mam jeszcze Przebudzenie i jak zobaczyłem te rysunki to odłożyłem na później.

Online Komediant

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1984 dnia: Pn, 11 Grudzień 2023, 23:53:54 »

Chew przy ripie nawet nie stał.  :)

Może, chociaż gdybym miał z czymś w komiksowie skojarzyć RIP, to chyba tylko właśnie Chew przyszłoby mi do głowy. Tego też nie byłem fanem i odpuściłem po pierwszym tomie (chociaż to jakiś podwójny co najmniej był), też miał same pozytywne opinie w momencie kiedy się za to zabierałem (ładnych pare lat temu), też jest takim guilty pleasure z masą niedorzeczności, przy czym w Chew te niedorzeczności wynikały bardziej z satyryczno-humorystycznego zabarwienia komiksu, i jednak przy lekturze nie obumarło mi tyle komórek mózgowych co przy lekturze RIP (spoczywajcie w pokoju).


Mnie Murphy strasznie męczy. O ile Chrononautów przeczytałem z przyjemnością, to Tokyo Ghost wymęczyłem. Mam jeszcze Przebudzenie i jak zobaczyłem te rysunki to odłożyłem na później.

Murphy'ego najlepsze co czytałem i w sumie jedyne co mam ochote zostawić na półce to Joe the Barbarian ze scenariuszem Morrisona, przy czym to bardziej lajtowy Morrison (jak w Klausie tylko lepszy), troche dziwnie mało znany tytuł biorąc pod uwagę popularność obu autorów.

Offline Takesh

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1985 dnia: Wt, 12 Grudzień 2023, 07:44:24 »
Murphy zrobił jeszcze Punk Rock Jesus dla Vertigo. I to jest bardzo dobra pozycja. Dziwi mnie jej brak, jak i Joe.

Offline kenji

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1986 dnia: Wt, 12 Grudzień 2023, 08:35:03 »
Drodzy,
co myślicie o serii RIP? Jaka jest wasza opinia na temat tej serii?

jednej z najlepszych komiksów od nsc w tym momencie.
kupować bez zastanawiania

Offline Konrad

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1987 dnia: Wt, 12 Grudzień 2023, 18:50:50 »
Falconspeare od NSC już w styczniu
Cytuj
✅Uchylamy rąbka tajemnicy planów na rok 2024.✅
💥Profesor Meinhardt, Pan Knox i Pani Van Sloan powrócą w kolejnej nadzwyczajnej przygodzie Mike'a Mignoli i Warwicka Johnson-Cadwella - "Falconspeare". Premiera już w styczniu!


Offline michał81

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1988 dnia: Wt, 12 Grudzień 2023, 19:21:26 »
Kazali trochę czekać na wydanie zakończenia po polsku.

Offline Death

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1989 dnia: Wt, 12 Grudzień 2023, 19:31:52 »
Zakończenia? Czyli już nie będzie kolejnych tomów?
Bardzo lubię tę serię.

Offline Mario

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1990 dnia: Cz, 14 Grudzień 2023, 13:21:43 »
Falconspeare od NSC już w styczniu


Wszystko fajnie, ale nikt nie zapytał o okładkę.
Taka sama? (Jak poprzednio czyli softtacz, żeby pasowało do poprzednich)
Czy tak, jak w przypadku Coś zabija dzieciaki będzie zmiana? :-\

Pozdrawiam

Offline jedrol

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1991 dnia: Cz, 14 Grudzień 2023, 14:02:18 »
Wszystko fajnie, ale nikt nie zapytał o okładkę.
Taka sama? (Jak poprzednio czyli softtacz, żeby pasowało do poprzednich)
Czy tak, jak w przypadku Coś zabija dzieciaki będzie zmiana? :-\

Czekaj czekaj jaka zmiana przy cos zabija dzieciaki? Cos mnie ominelo?

Offline Mario

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1992 dnia: Cz, 14 Grudzień 2023, 15:52:09 »
Czekaj czekaj jaka zmiana przy cos zabija dzieciaki? Cos mnie ominelo?

Od 5 tomu okładka nie jest już gumowa.

Offline Blind

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1993 dnia: Pt, 15 Grudzień 2023, 22:12:20 »


Joseph Joanovici bohater komiksu "Pewnego razu we Francji" to postać wymykająca się schematom oraz definitywnym ocenom. Dla jednych bohater, dla innych zdrajaca Narodu. Ktoś powie, że to zwykły żydowski kolaborant, jednak inni ocenią jego postawę jako zrozumiałą i logiczną. Wojna oraz stojące za nią realia potrafią zbudować lub skruszyć każdy pomnik.

Joseph jest żydem rumuńskiego pochodzenia. W 1905 roku przeżył pogrom z rąk carskich wojsk i w wyniku tych wydarzeń uciekł wraz z żoną do Francji. Tam dostaje pracę przy złomie w firmie wujka małżonki. Będący analfabetą Joanovici idealnie odnajduje się wśród metali. Szybko okazuje się, że ma niesamowity dar do odróżniania wszelkiej maści metali kolorowych. To właśnie na tym zbuduje swoją przyszłość.

Pierwszy tom składa się z dwóch zeszytów, które różnią się konstrukcją fabuły. W pierwszym zeszycie dostajemy poszatkowaną narrację, która przedstawia nam różne oblicza naszego bohatera. Sprawia to, że na początku mamy problem z odnalezieniem się w przedstawianych wydarzeniach. Jednak pozwala to narratorowi przedstawić wielowarstwowość Josepha i wskazać, skąd te warstyw się wzięły. Drugi zeszyt jest już przedstawiony chronologicznie i tu wychodzi na wierzch stawka o jaką toczy się gra. Fabuła jest prowadzona perfekcyjnie, od pierwszej strony wsiąkamy w historię i bierzemy udział w prezentowanych wydarzeniach. Nie dziwi mnie wcale tak niejasna ocena życiorysu Joanovici'ego. Na wojnie prawie nic nie jest czarno-białe i ta historia nam uświadamia, jak ciężko jednoznacznie oceniać wybory, w tak dla nas niezrozumiałych z dzisiejszej perspektywy realiach. Nasza moralność ma się nijak do rzeczywistości Żyda podczas II wojny światowej. Scenariusz Fabiena Nury'ego wystawia nasze oceny na ciągłą próbę. Co chwilę patrzymy na Josepha z innej perspektywy. Raz jest dla nas łajdakiem, jednak za chwilę widzimy w nim bohatera ratującego życia.

Pierwszy tom jest rewelacyjny. Wsiąkamy w historię bez reszty. Rysunki Sylvaina Vallee dzięki swojej karykaturalnej kresce dają, tak potrzebny oddech naszym emocjom. Komiks jest idealnym tytułem dla osób, które z łatwością oceniają życiorysy Żołnierzy Wyklętych oraz innych osób, które musiały lawirowac wśród obcych żołnierzy, kolaborantów, ruchu oporu i własnego sumienia. Czekam na kolejne tomy z ogromnymi nadziejami.

MOJA OCENA 9️⃣/🔟
Piszę recenzje komiksów na INSTAGRAMIE

https://instagram.com/marcin.blind?igshid=NzZlODBkYWE4Ng==

Offline Blind

Odp: Non Stop Comics
« Odpowiedź #1994 dnia: Nd, 17 Grudzień 2023, 17:12:51 »
Drugi tom "Pewnego razu we Francji" to dwa zeszyty stanowiące jedną historię. Tu na wierzch wychodzi najmroczniejsza natura Josepha Joanovici'ego.

Pierwszy tom potrafił wywołać w nas pozytywne uczucia wzgledem  protagonisty. Druga część wyzbywa czytelnika wszelkiej nadziei wzgledem wyborów Josepha. On w tej wojnie nie jest po żadnej ze stron. Do działania popycha go jedynie rządza pieniędzy oraz władzy. Bez żadnych skrupułów poświęca przysłowiowe pionki w swojej szachowej rozgrywce. Zdając sobie sprawę, że wojna zbliża się ku końcowi i widząc zmieniające się nastroje w narodzie, Joanovici postanawia zbudować swój pomnik bohatera partyzantki. Przez całą historię jesteśmy świadkami gry między naszym bohaterem, a Niemcami oraz francuskim ruchem oporu. Ten niesamowity trójkąt i pozwala docenić geniusz Josepha. Piorunujące wrażenie wywołuje moment, kiedy Joanovici nie może dłużej wykorzystywać innych i sam musi dokonać egzekucji. W komiksie częściej widzimy bohetera w momentach absolutnego rozbicia psychicznego. Widzimy, jak wiele go kosztuje ukazana gra w swoistą rosyjską ruletkę. Jeden zły ruch i wszyscy jego bliscy zginą. Wróg czai się wszędzie, oczywiście jest to konsekwencją wyborów protagonisty.

Rysunkowo nic się nie zmieniło względem pierwszego tomu. Nadal karykaturalne rysunki dają czytelnikowi chwilę oddechu od wydarzeń scenariuszowych. Jednak każdy z bohaterów tego spektaklu ma w sobie coś niepokojącego i mrocznego. Kadrowanie jest absolutnie fantastyczne.

Drugi tom jest lepszy od pierwszego. Jesteśmy tu świadkami rasowego upadku resztek moralności naszego bohatera. Wszystko dookoła niego płonie,  jednak on nie może oszukiwać sam siebie, że wszystko jest w porządku. On wie, że zabił tym ogniem wszelką normalności dookoła siebie. Ludzie, którzy go szczerze kochali spłoną ze wstydu poznając jego przeszłość. Został on i jego medal za odwagę. I ta Marsylianka lecąca w tle...

MOJA OCENA 9️⃣.5️⃣/🔟
Piszę recenzje komiksów na INSTAGRAMIE

https://instagram.com/marcin.blind?igshid=NzZlODBkYWE4Ng==