To faktycznie ciekawe, zakładam że Ostrowski był kimś takim w Sonii Dradze jak Kołodziejczak w Egmoncie albo Holcman w Marginesach, czyli człowiekiem znającym się na komiksach w wydawnictwie, które specjalizuje się w czym innym. Ciekawe bardzo czy po jego odejściu utrzymają poziom doboru tytułów.