Zakładam nowy wątek, bo opinie o nowych komiksach polskich twórców (tych mniejszych jak i trochę większych - stażem i dorobkiem oczywiście

) są rozrzucone po różnych działach (często trafi się raptem jedna czy dwie) i łatwo coś przegapić. Staram się kupować jak najwięcej rzeczy od naszych twórców (pozycje od wydawnictw jak i wydawane własnym sumptem), ale widzę że i tak dużo pozycji mi umyka (nie wszystko jest na gildii i miewa ograniczoną dystrybucję + niski nakład, część pozycji wydają różne instytucje kultury itd.). Temat w Dziale ogólnym może też przyciągnąć więcej odwiedzających i zachęcić niektórych do dania szansy naszym autorom.
Ode mnie na start przegląd z ostatniego tygodnia (ułożony w kolejności od najlepszej pozycji):
Wilq 32 - Łowca jelenioidów (
Bartosz, Tomasz Minkiewicz) – kolejny z rzędu numer ocierający się o najwyższe stany serii. Śmieszne, aktualne, celne i świetne graficznie (o ile się lubi prostą kreskę). Must have.
9/10.Pan Wiedźma (
Bartosz Minkiewicz) – Trzy krótkie historyjki. Świetne na przerywnik od poważniejszych i dłuższych komiksów. Humor bardziej stonowany niż w Wilq, choć momentami równie abstrakcyjny co czyni tą pozycję idealnym minikiewiczowski komiksem na start.
8+/10. Do tego piękne wydanie (złocenia na okładce) + urocza grafika przy kodzie kreskowym:
Sosy (
Dem) – zbór pięciu historyjek. Prześwietne wydane już na początku roku samodzielnie
Mięsko (przeczytałem wtedy 2 razy i teraz kolejne 2

). Równie dobre, jak nawet nie lepsze
Marzenie Zuzi. Niezła
Kuchnia i
Jedzetta. Tylko początek w postaci
Ratatuj w wersji z Kucami tragiczny, zupełnie nieśmieszny, może trzeba znać te jego filmiki z YT żeby czerpać jakąś radość z tego. Najgorsza rzecz jaką przeczytałem od Dema, a z wydanych papierowo czytałem zdecydowaną większość. Mimo wszystko polecam i całości daję spokojnie
8/10 tylko radzę czytać z pominięciem pierwszej historii.
Głowa oraz
Pokusa (
Luko Czakowski) – praktycznie nieme, krótkie (na łącznie 15 minut) komiksy zostawiające dużo miejsca na własną interpretację. Na pewno warto do nich wracać. Rysunki „brzydkie”, ale idealnie pasujące. Tylko za ciemno zostało to wydrukowane (lub przygotowane przez autora). Przy sztucznym świetle szczególnie
Głowę b. ciężko się czytało. Ocenię łącznie na 7+/10 i czekam na kolejne pozycje autora.
Retro (
Łukasz Ryłko) – kupiłem niedawno w promocji
Śmiercionośnych, ale poczekałem z lekturą na nowe wydanie i w sumie nie do końca było warto. Niezłe graficznie (choć momentami widać braki), parę historyjek "przecinających się", ale do poziomu takiego
Fastnachtspiel to tutaj daleko. Ogólnie stany średnie takie na
6/10.
Kocia planeta (
Jakub Martewicz) – chyba najgorszy komiks jaki przeczytałem w tym roku. Widać braki w umiejętności pisania scenariusza i dialogów + pełno głupotek w stylu europejskiego SF lat 70/80 (
Storm,
Rozbitkowie czasu). Na plus momentami rysunki (potwory morskie/zwierzęta/smoki (tak też tutaj są

), za to b. słabe twarze i średnie sylwetki ludzie. Daję
3/10, choć czasu poświęconego lekturze w sumie nie żałuję. Przede mną pozostałe komiksy autora, zacząłem od tego bo to oneshocik, oby było lepiej (w najnowszym H
enryku Kaydanie rysunki wydają się lepsze niż tutaj).
PS. Inne historie o
Panie Wiedźmie w wersji animowanej wrzucał @Rodrigues w innym dziale:
https://forum.komikspec.pl/filmy-i-seriale/pan-wiedzma/#newPS2. Zachęcam do komentowania i wrzucania swoich opinii, w szczególności o swoich odkryciach, ew. o ostrych wtopach

Szczególnie, że jest na forum paru "promotorów" polskiego komiksu
