Autor Wątek: Nasza Księgarnia  (Przeczytany 5814 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Motyl

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #15 dnia: Wt, 03 Grudzień 2019, 21:14:06 »
Tylko w którym roku ukazał się pierwszym tom "Fistaszków"? 2008! Wtedy pewnie spora część czytelników forum nie czytała komiksów, albo nie czytała poza jakąś niszą. Rynek od tego czasu mocno się zmienił, czytelnicy także, ciężko wymagać by wszyscy byli wielkimi komiksiarzami zbierającymi wydania od dekad.

Racja, takie prawo rynku, ale też konsumenci dorzucili swoje, widząc okazję, psuli rynek, żądając za wyprzedane tomy po 450-600 zł i amatorzy drogiej rozrywki się znajdywali. Dodruk pewnie byłby możliwy, tylko mniejszy nakład plus opłacalność spowodowałaby, że taki tom kosztowałby w przedziale 100-150, a może i więcej złotych. I tu podniosłyby się głosy, jak to, przecież kiedyś było za 6 dych. Tak właśnie zmienia się rynek.

Offline radef

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #16 dnia: Wt, 03 Grudzień 2019, 21:24:09 »
Dodruk pewnie byłby możliwy, tylko mniejszy nakład plus opłacalność spowodowałaby, że taki tom kosztowałby w przedziale 100-150, a może i więcej złotych. I tu podniosłyby się głosy, jak to, przecież kiedyś było za 6 dych. Tak właśnie zmienia się rynek.
Postawię bardzo ryzykowne stwierdzenie, że dodruk sprzedałby się co najmniej w takim nakładzie jak pierwszy. W końcu na rynku nie ma go dekadę.
W ogóle - skąd wziąłeś cenę 150 złotych? Za czarno-biały komiks z gotowymi materiałami? To by musiał być jakiś mikronakład.
Kacza Agencja Informacyjna - newsy, recenzje, artykuły nie tylko o komiksach Disneya
http://www.bookdepository.com/?a_aid=kaczaagencja - kupuj na Book Depository, wspieraj KAI

Offline Motyl

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #17 dnia: Wt, 03 Grudzień 2019, 21:40:47 »
Postawię bardzo ryzykowne stwierdzenie, że dodruk sprzedałby się co najmniej w takim nakładzie jak pierwszy. W końcu na rynku nie ma go dekadę.
W ogóle - skąd wziąłeś cenę 150 złotych? Za czarno-biały komiks z gotowymi materiałami? To by musiał być jakiś mikronakład.
Nie sprzedałby się, specyfika naszego rynku. Czytając komentarze, bez problemu można wywnioskować, że czytelnicy nie wchodzą w długie serie, nie mając pewności, że uzbierają całość. I znów pojawiłby się problem, że Fistaszki to x tomów i ta wielka część rozentuzjazmowanego tłumu, która chce dodruku, znów by pomyślała, poczekam aż wznowią więcej, a bez zakupu bieżących tomów nie ma dalszych wznowień - casus dwóch pierwszych tomów Usagiego. Uważasz, że 150 zł to dużo za dodruk komiksu, do którego wydawca cały czas dokładał pieniądze, a teraz miałby jeszcze wznowić? Uważam, że to cena w sam raz, aby wznowić niedochodowy towar. Ludzie zabijają się o jakieś ekskluzywne wydania za 600 stówek to nie wydadzą 150 zł na Fistaszki?

Online vision2001

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #18 dnia: Wt, 03 Grudzień 2019, 21:53:20 »
Tylko w którym roku ukazał się pierwszym tom "Fistaszków"? 2008!
Wtedy nawet nie byłem zainteresowany Fistaszkami i innymi komiksami wydawanymi w formie pasków komiksowych. Obecnie dorosłem do Garfielda i myślę, że Fistaszki też bym łykał jak młody pelikan. Pewnie też mógłbym wejść w serię od aktualnie dostępnych tomów, ale jakoś średnio widzi mi się (w przypadku braku dodruku wcześniejszych tomów) szukanie ich potem na portalach aukcyjnych i wywalanie hajsu rzędu kilku stówek za tom...

Offline KukiOktopus

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #19 dnia: Wt, 03 Grudzień 2019, 21:54:09 »
Jak rozmawiałem z przedstawicielem NK, to wydanie Fistaszków w takim formacie jest drogie i dla wydawcy niedochodowe, raczej nie ma co się spodziewać dodruków.
Ale chodzi o to, że jest drogie i niedochodowe wydawanie konkretnie Fistaszków w takim formacie, czy w ogole wydawnie czegokolwiek w takim formacie?

Bo jeśli wydawanie czegokolwiek w takim formacie jest drogie, niedochodowe i w rezultacie rozczarowujące dla Wydawcy, to dlaczego Wydawca zabiera się do wydawania Mafalady, której format - jak wskazują dane na zalinkowanym Paradoksie - jest identyczny z tym fistaszkowym?
The axiom of choice is obviously true, the well-ordering principle is obviously false, and as for Zorn’s lemma, who can say?

Offline asx76

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #20 dnia: Wt, 03 Grudzień 2019, 22:18:24 »

Bo jeśli wydawanie czegokolwiek w takim formacie jest drogie, niedochodowe i w rezultacie rozczarowujące dla Wydawcy, to dlaczego Wydawca zabiera się do wydawania Mafalady, której format - jak wskazują dane na zalinkowanym Paradoksie - jest identyczny z tym fistaszkowym?

Dyć przecie to nie tylko kwestia formatu...

Offline Motyl

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #21 dnia: Wt, 03 Grudzień 2019, 22:37:51 »
Ale chodzi o to, że jest drogie i niedochodowe wydawanie konkretnie Fistaszków w takim formacie, czy w ogole wydawnie czegokolwiek w takim formacie?

Musiałbym dokładnie dopytać, bo nie chcę czegoś przekręcić, ale z tego co pamiętam, to oprawa Fistaszków, proces produkcji, zszycie, klejenie pasków w tym nietypowym formacie w drukarni, w której to robią, jest drogie, dlatego dokładają do wydawania. Jeśli Fistaszki sprzedawałyby się na pniu to wydawca raczej zdecydowałby się na dodruk, ale widać po promocjach na jego stronie, że wyprzedają starsze tomu z rabatem 40%. Plus Fistaszki nigdy nie były wielkim hitem, pierwszy tom sprzedawał się długo. Pamiętam, że kupiłem go do klubowej biblioteki z dobrym rabatem jeszcze w 2011 r. Nie wiem jak będzie z Mafaldą, jak wspomniał Radef, rynek się zmienił, więc może na komiks rzuci się więcej niż 500-600 osób i okaże się hitem. Jednakże patrząc na cenę tomu, jest to raczej nakład obliczony na nasz rynek, więc jeśli się skończy, to na dodruk nie będzie co liczyć.     

Offline parsom

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #22 dnia: Wt, 03 Grudzień 2019, 23:15:26 »
Bo dłuższe serie kupuje się na bieżąco, a nie po 2-3 latach zastanawiania. Biorę każdy kolejny tom Fistaszków, jak tylko się ukaże.

"To jest wspaniała rada! Pycha! Świetna rada Wujku. Bardzo dobra rada!"
Sęk w tym, że jak kupiłem drugi tom (jakimś cudem gdzieś się zawieruszył), to po pierwszym już śladu nie było. Ciągnąłem to przez chwilę, ale widoków na pierwszy ciągle nie było, czujność mi spadła i przegapiłem któryś z kolejnych. A potem stwierdziłem, że kupował będę, ale bez piny, bo wszystkich i tak nie uzbieram.
Rower, rower, ROWER!

Offline jotkwadrat

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #23 dnia: Wt, 03 Grudzień 2019, 23:53:28 »
Zdaję sobie, oczywiście, sprawę z aspektu kolekcjonerskiego - jak coś wychodzi w 25 tomach to fajnie mieć całość.
Ale akurat Fistaszki nie wymagają specjalnej ciągłości fabularnej. To w końcu paski gazetowe. A że bardzo dobre i w dodatku absolutna klasyka, to warto kupować to co jest dostępne i czytać.
Akurat mam to szczęście, że zbieram od pierwszego tomu, bo przyciągnął mnie sentyment z dzieciństwa. Ale wolałbym mieć nawet kilka tomów niż nie mieć żadnych. Ta seria po prostu jest tego warta.

Offline pokia

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #24 dnia: Śr, 04 Grudzień 2019, 00:20:21 »
Wg. mnie tymi kosztami może być właśnie Rusinek.
Wpadłem ostatnio na tekst o tym ile za spotkanie liczy sobie Niedźwiedzki i był tam też Rusinek. Wychodzi na to, że nie jest tak źle: https://pikio.pl/polskie-gwiazdy-szalencze-kwoty/

NK to potężny wydawca i może faktycznie nie zarabia na tym tyle ile by chciał. Ale gdyby byli na minusie nie wchodzili by w kolejny komiks z paskami.

No i jednak liczę na wznowienie, bo patrząc na to co robią ze swoimi książkami, to uważam, że są mistrzami wznowień, nowych edycji, reedycji, dodruków itd.

Online ramirez82

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #25 dnia: Śr, 04 Grudzień 2019, 09:21:51 »
Niezależnie od tego jaki rzeczywiście był nakład, jak na tym wychodzi NK i czy doczekamy się kiedyś dodruków, chciałbym zwrócić uwagę jak wielkiej rzeczy dokonało wydawnictwo. Wystartowali z tym projektem w 2008 roku, w czasach gdy wydawcy komiksowy niechętnie wchodzili w serie. Wydanie kompletnej kolekcji Fistaszków, składającej się z 25-ciu tomów, wydawało się wówczas nierealne - tym bardziej, że na początku wydawali jeden tom na rok. Więc chyba sprzedaż nie była taka zła, skoro kilka lat później zwiększyli tempo do dwóch tomów rocznie? Mija 11 lat, do końca zostały 4 tomy, czyli kolejne 2 lata - całość (jakieś 8600 stron) wydana w 13 lat. Chyba mało który wydawca komiksowy może pochwalić się tak wielkim przedsięwzięciem?

Offline Szekak

  • Wiadomości: 2294
  • Polubień: 1488
  • Zwyrodniały i godny pogardy bękart natury.
    • Zobacz profil
Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #26 dnia: Śr, 04 Grudzień 2019, 09:27:59 »
Jakby mieli wznawiac, w co watpie, to mogliby pomyslec nad normalniejszym formatem, gdzie jedna strona zbieralaby dwoe oryginalne.
Czerwone ślepia wpatrywały się w niego, tlące się jeszcze wstrętnym życiem, by po chwili zaszklić się i znieruchomieć.

Online ramirez82

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #27 dnia: Śr, 04 Grudzień 2019, 09:34:27 »
Nie robiłbym sobie nadziei na wznowienie. A już tym bardziej w takim "normalniejszym" formacie - musieliby sami z tym kombinować, tylko po co? Żeby łatwiej było ułożyć obok innych komiksów?

Mogliby po Mafaldzie, wziąć się za Dicka Trecy z IDW 8)

https://www.idwpublishing.com/product-category/library-of-american-comics/library-of-american-comics-chester-goulds-dick-tracy/

Albo jeszcze lepiej (!), komplet Spirita Eisnera:

https://www.goodreads.com/series/66464-the-spirit-archives
« Ostatnia zmiana: Śr, 04 Grudzień 2019, 09:38:45 wysłana przez ramirez82 »

Offline asx76

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #28 dnia: Śr, 04 Grudzień 2019, 09:39:33 »
Mija 11 lat, do końca zostały 4 tomy, czyli kolejne 2 lata - całość (jakieś 8600 stron) wydana w 13 lat. Chyba mało który wydawca komiksowy może pochwalić się tak wielkim przedsięwzięciem?

Jak dla mnie, to mistrzostwo świata :)

Offline brvk

Odp: Nasza Księgarnia
« Odpowiedź #29 dnia: Śr, 04 Grudzień 2019, 09:48:23 »
Myślę, że Dick Tracy niestety nie wpisuje się w profil wydawnictwa.


Co do kupowania dostępnych tomów Fistaszków, jak większość czytelników komiksów również choruję na syndrom kompletnej serii, ale w przypadku tego dzieła można i warto kupować pojedyncze tomy.

Sam jednak należę do szczęśliwców, którzy zbierają dzieło Schulza od pierwszego tomu, od pierwszego dnia premiery na rynku polskim. Pamiętam, że w pracy kilka osób kupiło niespodziewany pierwszy wolumin, niektórzy dotarli nawet do 2-3, a po kilku latach wszyscy spieniężyli je na allegro.

A ja, jako prawdziwy kolekcjoner, mam tylko z jeden problem z Fistaszkami - że nie zmieszczą mi się na jednej półce.