No to ode mnie Van Gogh, Picasso, Rembrandt i może Dali.
Ilustracja to nie komiks.
Nie widzę żadnego uzasadnienia, żeby nawet mega-giga-hiper genialnego grafika nazywać „najlepszym komiksiarzem”, szczególnie jeśli komiksem się nie zajmował. To absurd.
Szkoda, że Zbigniew Rychlicki nie rysował komiksów, byłby sztos!
(https://i.postimg.cc/7YDMWjfd/ba-nie-rychlicki-4.jpg)
To akurat raczej Szancera rysunek, nie Rychlickiego.A to przepraszam. :)
Swoją drogą Jan Marcin Szancer wspaniałym komiksiarzem był!
Polecam Gustawa Dore, XIX wiecznego ilustratora książek. Piękne ilustracje, myślę że to coś dla miłośników czarno białych komiksów.Cześć użytkowników tego forum zapewne zna jego para- (czy też proto-) komiksowe Dzieje świętej Rusi.
https://en.wikipedia.org/wiki/Gustave_Dor%C3%A9
Polecam szczególnie Don Kiszota, Boską Komedię Dantego i Raj utracony Miltona, zilustrował też m.in. Biblię, która z jeg ilustracjami ukazała się chyba również po polsku.
Zastanawiam się, czy Walt Disney narysował jakiś komiks ? ???On nawet to nie narysował swej najważniejszej kreacji - Myszki Miki (zrobił to jego kumpel Ub Iwerks, któremu Walt umniejszał zasługi, a Ub się za to zemścił). Generalnie Disney nie był dobry w rysowaniu, co sam później przyznał i potem zarzucił animowanie na rzecz funkcji decyzyjnych typu reżyseria, produkcja i poprawki scenariuszowe.
"Prakomiks" Gustave Doré - Dzieje Świętej Rusi wznowienie z 2022 roku można kupić za 55zł:
https://terytoria.com.pl/1940-dzieje-swietej-rusi.html
Iwan Bilibin (1876-1942), mocarz nad mocarze, ilustracje wyglądają jak kadry z komiksów:(sic!)
A co powiecie o rysownikach, którzy parają się tylko tworzeniem okładek do komiksów?
Tytuł tego wątku to oksymoron.
Jeżeli ktoś nie narysował komiksu to nie był komiksiarzem.
Grafikiem, ilustratorem to tak.
To, że miał potencjał, super kreskę to jedno, stworzenie sekwencji obrazków z narracją to drugie.
Jeżeli jedno z drugim się nie łączy to nie ma komiksu.
Thank you Captain Obvious.
Prośba do admina o zmianę tytułu wątku na "Najlepsi potencjalni komiksiarze którzy nie narysowali komiksu" bo widzę, że kolejni piszący się potykają z chochołem. Myślałem że taki nieco prowokacyjny i przekorny tytuł przyciągnie uwagę ale przedobrzyłem.
Może na jakimś forum matematycznym powinien być wątek:
"Najlepsi matematycy, którzy nie dostali Nobla, bo porzucili matematykę po liceum"
To forum to KOMIKSpec ;) i piszemy tu zdaje się o komiksach a nie czymś, co kiedyś, potencjalnie mogło nim być ale czegoś zabrakło. xD
Wątek do zamknięcia, bicie piany nie na temat ;)
Wszystkie powyższe rysunki można zaś wrzucać zdaje się tu :) :
https://forum.komikspec.pl/dzial-ogolny/ciekawe-grafiki-obrazy-rysunki-itp/
Ja bym zmienił na "Ilustratorzy, którzy powinni stworzyć komiks".
Z matematyki nie przyznaje się nagrdoy Nobla ...
Tamten wątek jest zdominowany przez humor obrazkowy, starzy mistrzowie tam nie pasują.
Zobacz w jakiej kategorii gildia umieściła np to:
https://www.gildia.pl/komiksy/590197-noirtober-inktober-2023 (https://www.gildia.pl/komiksy/590197-noirtober-inktober-2023)
Granice tego gdzie można o czym pisać i dyskutować są płynne.
Mcbess. Artysta petarda.
(https://i.ibb.co/pRJpb9H/mcbess1.jpg)
(https://i.ibb.co/MZ5gmm4/Mc-Bess-010.jpg)
(https://i.ibb.co/vh5BHgd/mcbess4.jpg)
(https://i.ibb.co/6NJLGkj/mcbess3.jpg)
On nawet to nie narysował swej najważniejszej kreacji - Myszki Miki (zrobił to jego kumpel Ub Iwerks, któremu Walt umniejszał zasługi, a Ub się za to zemścił). Generalnie Disney nie był dobry w rysowaniu, co sam później przyznał i potem zarzucił animowanie na rzecz funkcji decyzyjnych typu reżyseria, produkcja i poprawki scenariuszowe.
Wiem, że Disney napisał scenariusz do jednego czy dwóch pasków komiksowych i tyle zakończyła kariera komiksowa.
Żona zaczęła ostatnio śledzić forum, bo jak twierdzi dyskusje są ciekawe i nie skażone polityczną poprawnością ;DMożesz spytać jakie konkretnie wątki/dyskusje zachęciły? Bo są osoby twierdzące, że salka potu nie dla kobiet:
Jak widać po tym co tutaj się odstawia (...) Można sobie poczytać o (...) jakim to miłym i sympatycznym miejscem jest forum i że to zadziwiające i niezrozumiałe, dlaczego tak wiele osób (szczególnie kobiet) unika tego miejsca.Już wtedy chciałem od siebie coś dodać, w skrócie - ogólnie internet był i jest domeną mężczyzn, kobiety przeważają, z tego co wiem, w miejscach skupionych na kulturze japońskiej, celebrytach i wychowywaniu dzieci. Zdrowie i książki to tak pół na pół (chociaż kobiety mogą się wydawać grupą liczniejszą), a cała reszta to dominacja mężczyzn (chociaż mogłem jakieś tematy "przeoczyć", piszę "z pamięci"). I nie ma to nic wspólnego z "kulturą" danego miejsca. Kobiety są licznie na komiksowych grupach Facebookowych z prostej przyczyny - bo mają konta na Facebooku, nie ma to nic wspólnego z panującymi tam "zasadami"... Nic do tych grup nie mam, wypowiadam się tak samo jak na forum, chociaż jak wchodzi temat "kontrowersyjny" to Facebookowe grupy znacznie bardziej ograniczają swobodę, nie tylko różne filtry, ale po prostu "bańki" działające w sposób: "albo się zgadzasz albo wychodzisz". Tutaj cięte jest chamstwo (i słusznie), ale jak widać po np. wątku odnośnie "planowanego" dodruku Drogi - jest miejsce na argumenty i dyskusję w pełni odmiennych podejść, w innych miejscach nie jest to standardem.