Forum KOMIKSpec.pl
Komiksy => Dział ogólny => Wątek zaczęty przez: ukaszm84 w Pt, 14 Maj 2021, 09:27:49
-
W nawiązaniu do ostatniej burzy dotyczącej sposobu wydrukowania Tomb Raider Archives jestem ciekawy jaki komiks uważacie za najlepiej wydrukowany w Polsce, może być kilka oczywiście. Mam na myśli jakość druku, papieru, kolorów (bądź czerni w przypadku b/w)?
-
Iznogud, Yans (poprzednie wydanie), Muminki.
-
Fajny temat.
Dziś zejdę do swojej pieczary i odświeżę sobie pamięć.
Na szybko , przypomina mi się tytuł : Fotograf z Wydawnictwa Komiksowego. To był czas kiedy wracałem do komisu po dłuższej przerwie i pamiętam że byłem pod wrażeniem że komiksy mogą być wydawane trochę inaczej niż broszury z Orbity lub Tm- semici:)
A w Fotografie podobała mi się przede wszystkim delikatnie tłoczona okładka , która była pod obwolutą. Więc ten kto nie ściągnął ten nie wiedział...
-
Najlepiej łamane przez najciekawiej.
Pinokio
Fotograf
Piaskowa Opowieść
Zagubione Dziewczęta
-
Nowa granica. DC Deluxe najlepsze rozwiazanie miedzy offsetem a kreda, bo mam to i to po polowie :)
-
Druuna
Szninkiel z Libertago
-
Nie jestem ekspertem i nie mam w kolekcji wszystkiego co wydrukowano w Polsce, ale moim zdaniem ogromna większość jest wydrukowana dobrze. Nie licząc felernych egzemplarzy, błędów całych nakładów czy słabych materiałów wyjściowych - wydania krajowe są moim zdaniem na świetnym poziomie. Nie chcę silić się na podawanie wyszukanych, niszowych tytułów ale ja naprawdę nie czepiam się na siłę, dla gównoburzy czy gnojenia wydawcy bo to ostatnimi czasy staje się normą. Podoba mi się selekcja najlepszych pozycji z morza wydań oryginalnych, podoba mi się wiele wersji wydawniczych, ale nie popieram drukowania na szlachetnych papierach, grubych jak bristol kartek i odpadających zdobień.
-
O tak, w sumie to naprawdę nie ma u nas w kraju na co narzekać, sporo tytułów wydana jest wprost rewelacyjnie, choć oczywiście w takim zalewie zdarzają się jakieś wpadki. Ale choćby ostatnio wydany Rok Łotrów, czy Animal-man: piękna księga, gruba, rewelacyjnie się to prezentuje.
Natomiast jeżeli chodzi o coś bardziej niestandardowego, to bardzo podobały mi się wydania:
- Pinokio
- Piaskowa opowieść
- From Hell (pierwsze wydanie)
- Habbibi
- Zagubione Dziewczęta
-
Ja bym jeszcze z takich nowszych dodał Raport Brodecka i Jest zabawa Brechta Evensa.
-
W tym roku na pewno Raport Brodecka i Miotacz Śmierci to do tej pory najlepiej wydane tytuły.
-
- From Hell (pierwsze wydanie)
- Habbibi
- Zagubione Dziewczęta
No chyba nie, porównaj sobie jak to zostało wydane w oryginale.
-
Zgadzam się co do Raportu Brodecka, niesamowita czerń na rewelacyjnym papierze. Szczerze zastanawiam się czy to nie jest mój numer 1 ever. Podobają mi się też te powiększone wydania Egmontu (Szninkiel, Skarga, Yans itd.), jest tam taka fajna matowa kreda. Nie cierpię za to tej śliskiej błyszczącej kredy, której Egmont używa często, a Studio Lain zawsze. Nie dość, że błyszczy się jak psu jajca i trzeba manewrować komiksem żeby odblaski nie zasłaniały treści to jeszcze strasznie łapie odciski palców. Z tego powodu nie zgodzę się z wymienionym kilka postów wyżej Animal Manem.
-
Niezwyciężony wyd2 (z etui) od Booki
Raport Brodecka
Szninkiel z Libertago
-
Tutaj z Wydawnictwa Komiksowego - chyba jedyny tak wydany komiks w Polsce.
Cinema Panopticum - fajnie zrobiony grzbiet.
-
Ott'a wydaje u nas Kultura Gniewu. Tak też było z Cinema.
-
Z polskich wydawców u mnie na pierwszym mejscu jest Kultura Gniewu. Wyróżniłbym komiksy Daniela Clowesa, bo dwa tytuły miałem też w wydaniach zagranicznych i polskie były wydane lepiej. Świetnie wydany był też "Niedźwiedź, kot i królik".
Bardzo dobre wydania miało Wydawnictwo Komiksowe, tutaj szczególnie zapadły mi w pamięć komiksy polskie - Odwiedziny, Przemiana, Sylwetki i cienie, Ta małpa poszła do nieba, zbiorcze wydanie Ottona i Watsona. Z niestandardowych rzeczy "Tutaj" Richarda McGuire'a - pudełko z luźnymi kartkami nie wszystkim przypadło do gustu, ale IMO był to całkiem fajny pomysł na ten komiks i chyba tylko w Polsce został on wydany w ten sposób.
Z niedawno przeczytanych zbiorczy "Bruno Brazil tom 1" z Ongrysa.
Z wydanych w tym roku - "Raport Brodecka" z Mandioki i "Fastnachtspiel".
Taurus - Komiksy Jasona (szczególnie Pssst) i seria Parker.
"Księga Genesis" Crumba z Wydawnictwa Literackiego.
Z niestandardowych wydań pamiętam że kiedyś duże wrażenie zrobiły na mnie "Buty" Aleksandry Spanowicz wydane przez Timofa, z tym że mniej sam komiks (zbyt błyszczący papier i słabe klejenie), a bardziej opakowanie - komiks owinięty w cienki papier z wzorem w księżyce, kartonowa teczka z tłoczeniami i całość przewiązana sznurówką. Od Timofa wyróżniłbym jeszcze komiksy Brechta Evensa i dwa wydane dotąd tomy trylogii Bardo Stefańca i Odiji.
Z Egmontu najbardziej lubię wydawane w większym formacie komiksy Enki Bilala.
Antologie - Warchlaki, Ciut, Fanga. Z zeszytówek - Doom Pipe :)
-
Komiksy ilustrowane czernią, na podstawie osiągniętego efektu (głębia, uzyskany kontrast do podłoża, przyjemność dla oka itp., bez zagłębiania się w sensowność doboru i jakość papieru), w skali od 1 do 5, przy czym 4 to dobrze i lepiej, piątki dla komiksów wybijających się uzyskaną jakością czerni, a 3 to granica przyzwoitości.
Nie mam dużych zbiorów, więc próba jest mocno ograniczona.
Archiwum Ekspansji 5/5 NeST 5/5 Zasady wywierania 5/5
Niedoskonałości (2008) 4+/5 Achtung Zelig (pierwszy) 4+/5
Blixa (2018) 4/5 Habibi (2012) 4/5 Ratboy 4/5 Bajabongo 4/5
Bellmer 4/5 Będziesz smażyć 4/5 Zrozumieć komiks (2021) 4/5
Fastnachtspiel 4/5 Maus (2016) 4/5 Niewysłane listy 4/5
Blankets (2009) 3+/5 Persepolis II (2007) 3+/5
Pogańskie żądze 2+/5 Dziennik podróżny 2/5 Żegnaj, Chunky 2/5 Wenus w futrze 2/5
GhostITS CTribute 2/5 Mirabelki 2/5
Muminki I i II (2021) 1/5
-
Pewnie nie "najlepsze" ale między innymi:
Najemnik i Druuna Kurca (choć nie cierpię ani kredy ani matowych okładek)
Pijak z NSC - uwielbiam maty, zwłaszcza na okładce i ogólnie bardzo ładnie przygotowane.
Może jeszcze Złoty Wiek.
@up. Czarny nie zawsze musi byc SUPER CZARNY, zwłaszcza w komiksach czarno białych. DLatego uwielbiam czarny na offsecie. Jak papier troche pije farbę. Bo na kredzie wydaje mi się aż trochę nienaturalny jak jest dowalony na 200%
-
Z Egmontu najbardziej lubię wydawane w większym formacie komiksy Enki Bilala.
Mógłbyś wymienić te tytuły Bilala w powiększonym formacie? Bo na Gildii odnoszę wrażenie, że jest to totalnie od czapy podane. Na pewno Potwór, Trylogia Nikopola i zapowiedziane Fins de Siecle. Ale czy Legendy naszych czasów i Bug też są w tym formacie?
-
Mógłbyś wymienić te tytuły Bilala w powiększonym formacie?
Tak to wygląda u mnie na półce:
(https://i.imgur.com/l1VUOba.jpg)
Zbiorcze wydanie "Trylogii Nikopola" było najpierw w mniejszym formacie, a później w większym, podobnie z "Fins de Siecle" - poprzednie było mniejsze, w tym roku ma być większy format, może stąd zamieszanie na Gildii.
Edit: Ale z tego co widzę drugie wydanie "Legend naszych czasów" ma podany nieprawidłowy format na Gildii - 210x297, w rzeczywistości egz. na mojej półce ma taką samą wysokość jak pozostałe, czyli około 310. Egmont na swojej stronie podaje 21,5x29, więc pewnie błędne dane są od wydawcy.
-
@up. Czarny nie zawsze musi byc SUPER CZARNY, zwłaszcza w komiksach czarno białych. DLatego uwielbiam czarny na offsecie. Jak papier troche pije farbę. Bo na kredzie wydaje mi się aż trochę nienaturalny jak jest dowalony na 200%
Przepraszam Cię @Bender, że nie popolemizuję, ale raz, że mam wrażenie ;) że się zgadzamy, a dwa, że nie umiem w internetowe dyskursy, bo biorą się często z niezrozumienia i prowadzą do dziwnych sytuacji, i nawet jak próbujesz dać komuś szansę wyjścia z twarzą, to się gubi w zacietrzewieniu.
Mogę tylko powiedzieć, że z mojej listy np.: Niedoskonałości są na offsetowym, nie są diabelsko czarne (a papier nie jest biały) i może nawet powinienem dać im 5, ale tylko kartkowałem na szybko (a bardzo nie lubię tego komiksu).
Co do żółtego i Muminków, to można poprzyglądać się swoim mieszkaniom, miejscom, przedmiotom i skonstatować, których kolorów jest w nich najmniej. I dlaczego.
-
To nie była polemika, bardziej dodatek do opinii ;)
-
Nie jestem ekspertem i nie mam w kolekcji wszystkiego co wydrukowano w Polsce, ale moim zdaniem ogromna większość jest wydrukowana dobrze. Nie licząc felernych egzemplarzy, błędów całych nakładów czy słabych materiałów wyjściowych - wydania krajowe są moim zdaniem na świetnym poziomie.
Mam identyczne odczucia. Bardzo dużo, być może zdecydowana większość wydanych w Polsce komiksów jest wydrukowana bez jakiegokolwiek zarzutu, 100% satysfakcji. Podanie jednego lub kilku tytułów w tej sytuacji byłoby niesprawiedliwe, bo w czym gorsze są setki innych, równie dobrze wydrukowanych albumów.
Jedyna możliwość, aby się wyróżnić, to zrobić coś więcej, jak złocenia w "Świętym Królestwie" albo wspomniane już opakowanie "Butów". Ale to już jest wyjście poza formę książki i wcale nie oznacza to, że inne albumy są wydrukowane gorzej.
-
U mnie na półce najlepiej prezentują się Zagubione dziewczęta od Timofa. Ale i tak chciałbym zobaczyć je kiedyś na kredzie, wiec jeśli ktoś ma HC Expanded Edition to jestem ciekawy opinii. Ostatnio też mega pozytywnie zaskoczyła mnie jakość Tokyo Ghost, znacznie ponadprzeciętna.
Ogólnie rzecz biorąc to druk, papier i farby mamy w Polsce całkiem porządne jak na moje niewykwalifikowane oko. I tytuły też wybierają nasi wydawcy zacne. Jedynie powinni popracować nad layoutem, bo tutaj widzę że jest pole do poprawy, w tych powiedzmy "detalach" (korekta, błędy, babole, łamanie, liternictwo, niedopasowane kolory płótna, przesunięte grzbiety itepe).
Takim ideałem jakościowym są dla mnie albumy z cyklu Best Polish Illustrators, tam naprawdę widać i czuć kunszt w każdym szczególe. Plus fajne opcje jak dwie wersje językowe do wyboru, czy lista honorowych darczyńców wspierających projekt (można się swoim nazwiskiem uwiecznić w dziele ;) Życzyłbym sobie żeby kiedyś przynajmniej niektóre komiksy w Polsce zbliżyły się do takiego standardu wydawniczego.
https://polishposter.com/tbpi3-the-best-polish-illustrators-3-poster-album.html
Specyfikacja techniczna albumu
Format: A4 (210×297 mm), bez etui (pudełka)
Ilość stron: 320 (więcej niż w poprzednich tomach)
Grubość: ponad 40 mm
Papier wewnątrz: Munken Polar 130 g/m², od firmy Arctic Paper
Okładce: Tektura grubości około 3 mm oklejona barwionym papierem
Papier na okładce: Złoty Curious Metallics od firmy Antalis
Druk: Offset, 175 lpi, full color
Oprawa: Twarda, szyta
Uszlachetnienia: Złocenia na okładce i etui, przetłoczenia, lakier, foli na etui (także wewnątrz)
Zawartość: rozbudowana prezentacja ponad 50 polskich twórców plakatu
Wersja językowa: Polska lub Angielska (do wyboru)
-
U mnie na półce najlepiej prezentują się Zagubione dziewczęta od Timofa. Ale i tak chciałbym zobaczyć je kiedyś na kredzie, wiec jeśli ktoś ma HC Expanded Edition to jestem ciekawy opinii.
Mam HC Expanded Edition - bardzo pozytywne wrażenia. Przydałoby się tylko etui.
-
Druuna, Zagubione dziewczęta, Tutaj
-
Zgadzam się z opinią, że od wielu lat komiksy są u nas drukowane na wysokim poziomie. Już dawno mi nie wyleciała żadna strona (Mandragora) ani wszystkie strony z okładki (Egmont). Wśród podawanych najlepiej wydrukowanych komiksów nie widzę jakiegoś komiksu, który by na mnie zrobił wielkie wrażenie, ale raczej nie jestem wielkim znawcą ani estetą w temacie druku i zdobień okładki. Lubię, jak forma jest dostosowana do treści. Jak coś było w oryginale przeznaczone do druku na kredzie, to wolałbym kredę. Jak coś jest przeciętnym komiksem rozrywkowym, to nie potrzebuję powiększonego formatu i twardej okładki. Cienkie albumy też tej twardej okładki nie potrzebują. Ja nawet lubię oprawę zeszytową, bo można sobie komiks na luzie rozłożyć na 180% bez obawy, że coś się rozleci (trauma po tej Mandragorze i Egmoncie). Nie lubię zbyt grubych stron (mam wrażenie, jakby mi się kleiły i chcę je rozdzielać). Nie lubię też tej ostatnio modnej gumowej okładki (Deadpool Classic). Nie przepadam za kredą odbijającą światło. Szkoda, że większość wydawnictw nie podaje informacji o papierze, na jakim drukowane są komiksy.
-
Black Kiss od Planety. Marzą mi się ramotkowe superhero na takim papierze
-
U mnie na półce najlepiej prezentują się Zagubione dziewczęta od Timofa. Ale i tak chciałbym zobaczyć je kiedyś na kredzie, wiec jeśli ktoś ma HC Expanded Edition to jestem ciekawy opinii.
Ale HC Expanded Edition nie jest na kredzie
-
- nr 1 bezapelacyjnie Alieny i Predatory od Scream (chociaż wolałbym bez barwienia brzegów)
- Yans poprzednie wydanie
- Akira WS tom pierwszy (od drugiego niestety druk się popsuł i pojawiły się wyblakłe strony)
- Tezuka od Waneko (Ayako, MW)
- Valerian
- Black Kiss
Generalnie ja mam zupełnie odmienne odczucia od przedmówców i większość wydań na polskim rynku mi się nie podoba, ponieważ w starszych komiksach amerykańskich i frankofonach wolę papier offsetowy a w 99% jest u nas kreda a mangi wolę drukowane na papierze szarym/kremowym a 99,9% jest drukowanych na śnieżnobiałym ::) Brakuje mi indywidualnego podejścia do każdego komiksu, zazwyczaj wydawcy popadają w schematy.
-
Pierwsze wydanie Ligi Niezwykłych Dżentelmenów. Trzy paradoksy. Kot krejzol. Kot Fritz. Fistaszki
-
W Zagubionych dziewczętach mam co najmniej jedną stronę źle wydrukowaną. Lub dwie. Choć bardziej wyglądało to na pomylone pliki i te strony w gorszej rozdzielczości. Także nie. Na pewno nie ten komiks.
-
Ta pixeloza w Zagubionych Dziewczętach jest straszna. Komiks za 200 a taki babol, choć nie powiem, żeby nie zrobiło na mnie wrażenia to wydanie, kiedy otworzyłem paczkę.
-
Temat ciekawy choć nieco kontrowersyjny....
Czekam tylko aż ktoś napisze, że Tomb Raider Archiwa tom 1 ;)
-
A co sądzicie o Marvel Limited Przedwieczni? Powiększone wydanie, papier to nie jest raczej kreda, a wygląda na offset z jakąś powłoką (czy może ilość tuszu robi taką robotę, że się nieco błyszczy?).
-
Batman B&W
Sprawiedliwość
Fistaszki
-
47 Roninów i Yokai.
-
Habibi.
-
Tak jak juz wspomniano - generalnie komiksy w Polsce wydawane sa bardzo porzadnie. Skonczyly sie czasy rozklejajacych sie komiksow od Mandragory, czy pierwszych Sandmanow, Preacherow o bardzo dyskusyjnej jakosci z BZG. Obecnie jest o niebo lepiej. To co moglbym wymienic tak na szybko, jako komiksy wydane najlepiej to Pinokio, Mglisty Billy, Przybysz, Niezwyciezony, powiekszone komiksy Bilala, Straznicy Masary, Mort Cinder i wiele, wiele innych.Ogolnie pod tym wzgledem najlepiej wypadaja chyba komiksy od Kultury Gniewu. Natomiast to czego bardzo nie lubie i co mnie strasznie irytuje, to te gumiaste okladki jak maja niektore Egmonty czy Non Stop Comics, koslawe grzbiety nagminnie zdarzajace sie Mucha Comics, czy tandetne, scierajace sie zlote liternictwo na grzbiecie nowych Hellboy'i.
-
Z ostatnio wydanych to na pewno Raport Brodecka. Poza tym podoba mi się wydawanie pokaźnych objętościowo komiksów z zaokrąglonym grzbietem np: Perramus, Antologia KKK ale też tych cieńszych jak Indyjska włóczęga. Dzięki temu, jak sądzę, po lekturze grzbiety te nie skręcają się. Dlatego nie zgadzam się z opiniami co do jakości pierwszego wydania Yansa czy zbiorczego Fastnachtspiel, w których grzbiety skręciły się od razu.
-
A gdybym w przyszłości uparł się na szycie koptyjskie, czyli bez grzbietu ale za to maksymalne trwałość i możliwość otwierania na maxa, to tak czy nie?
-
Na pewno byłoby oryginalnie. :)
Uważam jednak że wystarczyłoby zwykłe szycie i okrągły grzbiet.
-
Dobra, to za 10 lat, przy kolejnym wydaniu zadam ponownie to pytanie, bo cały czas kombinuję jak połączyć koptyjskie z grzbietem, ale chyba nie ma idealnego rozwiązania :o
-
Habibi zdecydowanie, Szninkiel cz-b bez wycierającego się grzbietu
-
również Habibi ;D