Autor Wątek: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły  (Przeczytany 35507 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Bender

  • Gość
Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #45 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 00:55:56 »
ale Moore, no dajcie spokój.

A jednak. Dla mnie Moore to jeden wielki i zimny przerost treści nad formą. Poza Killing Joke, któego on sam nie cierpi. A serio, w przypadku komiksów Moora, mimo całej misternosci scenarusza po prostu brakuje mi liryzmu, tego pierwiastka, który sprawia, że dzieło jest czymś więcej niż przyswojeniem treści. A nawet ta misterna treść mnie zupełnie nie przekonuje swoją barokowoscią i maksymalizmem. Jakby autor nie mógł się powstrzymać przed eksponowaniem swoich możliwości i umiejętności, tracąc jednoczesnie umiar. Co bardzo szybko staje się nieznośne.

Offline LukCook

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #46 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 08:31:50 »
Ciekawe, że z wpisów wyłania się obraz Moora jako komiksowego Paulo Coelho. Jeżeli Moore jest taki zły i jest to czysty przerost formy nas treścią to co możemy powiedzieć o Grancie Morrisonie, który w moim prywatnym rankingu jest o kilka klas niżej niż Moore. Poza Animal Manem cała jego twórczość to masturbacja własnymi przekombinowanymi pomysłami, która na początku lektury może urzekać ale im dalej w las tym gorzej.

ukaszm84

  • Gość
Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #47 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 08:32:59 »
Uwielbiam Moore'a, wielokrotnie czytałem wszystko od niego i pewnie nie raz jeszcze przeczytam. Ale faktem jest, że rzemieślniczo to jest mocno przeciętny scenarzysta komiksowy. Wymyśla genialne historie, ale zrobienie z nich komiksu kuleje. Ściany tekstu (często straszliwie pretensjonalnego), gdzie rysunki są często tylko po to, żeby czymś zapełnić strony, na których muszą się zmieścić kolejne akapity. Narracyjnie mordęga. Ale patrząc tylko na historie, które opowiada, a nie na to jak opowiada to nie ma sobie równych według mnie.

Offline misiokles

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #48 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 08:36:14 »
A co z jego szokami przyszłości?

Offline Takesh

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #49 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 09:25:41 »
Ciężko jest oceniać jakiekolwiek dzieło (dzielo jako czyjś wytwór) które powstało kilka lat, dekad, czy też stuleci temu z perspektywy "typowo tu i teraz". Inne czasy, inna wrażliwość, inne podejście. Albo coś na wskroś wtedy nowoczesnego, dzisiaj wydaje się nam wtórne. Osobiście uważam, że pewne rzeczy należy odbierać mając na względzie czasy, w których powstały. I tutaj niezbędne jest większe obycie w temacie, w historii itd.

Można również niektóre dzieła czytać niezależnie od tego wszystkiego, bronią się nadal, są aktualne pomimo upływu lat itd.

A niektóre będziemy odbierać jako bełkot. Pozostaje otwarte pytanie czy czasem nie dorośliśmy do tej pozycji, czy jednak nie jestem jej adresatem.

Sam niektóre niestrawne dla mnie kiedyś pozycje dzisiaj czytam z wypiekami na twarzy. Musiałem zdobyć większą wiedzę, doświadczenie życiowe, oczytać się, by dostrzec to coś. A czasem z niektórych wyrosłem i stały się infantylne, ale i tak z chęcią do nich wracam. A bełkot zawsze jakiś też znajdę.

W każdym bądź razie mając ponad 40 na karku wiem jedno: jeśli coś jest bardzo chwalone i mi "nie weszło", to czytam dlaczego tak się zachwycają. Może czegoś nie zrozumiałem, przegapiłem, może miałem zły dzień na tą pozycję. Zastanawiam się, ewentualnie daję drugą szansę.

Z przykładów na szybko, to Kasta Metabaronów gdy wychodziła wydawana przez E, to wogóle mnie nie wciągnęła. Gimenez owszem, ale scenariusz to był bełkot. Po czasie jednak znów sięgnąłem i WOW. Jakie to dobre. Epicka epickość.
Lucyfer. Czułem, że jest fajne, ale jakoś ciężko mi szło i chyba około 4 tomu odpuściłem. Teraz to jedna z lepszych moich serii.
A dzieł Ojca Rene to za ch..a nie czaje. Bełkot dla perwerów.

Online Grzmichuj

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #50 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 09:47:12 »
A jednak. Dla mnie Moore to jeden wielki i zimny przerost treści nad formą. Poza Killing Joke, któego on sam nie cierpi. A serio, w przypadku komiksów Moora, mimo całej misternosci scenarusza po prostu brakuje mi liryzmu, tego pierwiastka, który sprawia, że dzieło jest czymś więcej niż przyswojeniem treści. A nawet ta misterna treść mnie zupełnie nie przekonuje swoją barokowoscią i maksymalizmem. Jakby autor nie mógł się powstrzymać przed eksponowaniem swoich możliwości i umiejętności, tracąc jednoczesnie umiar. Co bardzo szybko staje się nieznośne.

Mówią, że u obcych ludzi nie lubi się tego, czego nie lubi się u siebie. I tak samo jest chyba z literaturą czy komiksem. Nie lubisz Moore'a bo sam wykazujesz te same cechy w komentarzu (barokowość, lol, maksymalizm). Zamiast napisać "nie lubię i nic mi nie zrobicie".

PS. Nie wiedziałem, że Killing Joke nie lubi Moore. Dla mnie też to najgorsza i pozbawiona moorowości opowieść.
jeżeli nadal będzie opowiadał takie bzdury, to skontaktuję się z odpowiednimi organami odnośnie pomawiania mnie, Egmontu i jeszcze kilku innych polskich wydawnictw. Ciekawe, czy wówczas będziesz takim kozakiem?

Bender

  • Gość
Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #51 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 10:41:39 »
Doceniam pocisk, ale chyba nie do końca trafiony. Gdyby ta zasada miała tu zastosowanie, mój post miałby 5 stron, a la Nawimar ;)

"Dla mnie też to najgorsza i pozbawiona moorowości opowieść."
Może dlatego dla mnie najlepsza.
« Ostatnia zmiana: Cz, 07 Kwiecień 2022, 10:43:37 wysłana przez Bender »

Offline Nephilim

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #52 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 10:55:26 »
Widzę, że wątek rozwinął się jak trzeba - w licytowanie się na obrazoburczość.
Myślę, że ten wątek rozwija się też w kierunku listy obrażonych za nielubienie Moore'a.

Offline burberry

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #53 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 11:05:14 »
Poniżej moja lista - uwzględniam tylko w miarę popularne tytuły (chyba) ;)

Daredevil Bendisa - o ile pierwszy tom jeszcze mnie kupił, po drugim coś we mnie pękło i bez żalu się pozbyłem obu tomów.

Psst! Jasona - najsłabszy wydany w Polsce. I piszę to, będąc czytelnikiem 3 innych jego komiksów, które były dla mnie super.

Punisher Max Ennisa - jakie to było drętwe i słabe. Po 1 tomie odpuściłem.

Spider-Man. Torment McFarlane'a - cierpiałem podczas lektury.

Wieczna wolność Haldemanna - przy Wiecznej Wojnie to daleki, ubogi krewny. Słabe.

Biały Koszmar. Szalony erektoman Moebiusa - pamiętam, jak połowa tego komiksu bardzo mi się podobała, a druga połowa to faktycznie był koszmar. Nie, dziękuję.

Arzach. Czy człowiek jest dobry? Moebiusa - tutaj było jeszcze gorzej.

Hellboy - wystarczył jeden tom, by przekonać się, że to seria nie dla mnie. I dobrze
« Ostatnia zmiana: Cz, 07 Kwiecień 2022, 11:07:04 wysłana przez burberry »

Offline HugoL3

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #54 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 11:45:45 »
Lucyfer - O ile początek mnie wciągnął, tak po 10 numerze już przestała interesować mnie ta historia. Szkoda, bo zapowiadało się ciekawie.

Annihilacja - od początku męczyłem się czytając o bohaterach, którzy kompletnie mnie nie interesują. W miarę spoko były zeszyty o Ronanie, Super Skrullu i Surferze, ale reszta niczym mnie nie zaintrygowała więc do końca strasznie się nudziłem i z ulgą sprzedałem od razu po lekturze.

Deadpool (jakakolwiek seria) - kompletnie nie rozumiem fenomenu hybrydy Spider-mana oraz Deathstroke'a. Suchy humor, postać mam wrażenie jest cały czas na uboczu głównej osi wydarzeń w Marvelu co  dodatkowo nie pomaga mi w zainteresowaniu tym bohaterem. Jeżeli dobrze pamiętam to jedyny duży event, w którym Deadpool się pojawia to Axis, ale nie przypominam sobie by odgrywał w nim jakąkolwiek rolę - więc po co po niego sięgano?

Spider-Man Władza - kopia TDKR w dodatku przepaskudnie narysowana.

Batman Noir - seria zbiera kapitalne historie z Batmanem, tylko na co mi to w wersji czarno-białej?

Kryzys na nieskończonych ziemiach - trylogia nieskończoności z Marvela bardzo mi się podobała więć krótko po lekturze sięgnąłem po pierwowzór od DC. Bardzo się rozczarowałem - ogrom postaci, gdzie niektórym poświęcono bardzo mało miejsca. Historia też nie wciągnęła. Choć może byłoby lepiej, gdyby jakiś gamoń nie umieścił wywiadu z największym spojlerem tego komiksu zaraz po tytułowej stronie...

Nesumi

  • Gość
Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #55 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 12:28:44 »
Z natłoku obrazoburczych postów wyłania się jedno: opinia jest jak dupa- każdy ma swoją. Jakkolwiek prawie wszystkie te narzekania brzmią trochę sztucznie i pretensjonalnie. Coś w stylu: dojebię się, bo mogę. Niczym pies, olewacie wielkie monumenty komiksowej historii. Bez powodu właściwie.

brvk

  • Gość
Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #56 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 12:49:52 »
Prawdę mówiąc opinie o komiksach Moore'a mam podobną do wyrażonych tutaj. Konceptualne majstersztyki, ale literacko nienajlepsze. W takim kontekście Szoki Przyszłości, zbiór krótkich gagów, prezentują się nawet lepiej od wielu dłuższych historii Czarownika.

W zasadzie jakość scenariuszy Moore"a dobrze oddaje styl rysunków Gibbonsa - niby wszystko dobrze i dokładnie zrobione, ale ciut za sztywno i zbyt sterylnie. Może dlatego Strażnicy zdobyli taką sławę.

Niemniej Alana Moore'a warto znać i czytać. To mimo wszystko poziom nieosiągalny dla większości, w tym wielu tzw. mistrzów komiksowa.

Bender

  • Gość
Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #57 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 13:24:40 »
Z natłoku obrazoburczych postów wyłania się jedno: opinia jest jak dupa- każdy ma swoją. Jakkolwiek prawie wszystkie te narzekania brzmią trochę sztucznie i pretensjonalnie. Coś w stylu: dojebię się, bo mogę. Niczym pies, olewacie wielkie monumenty komiksowej historii. Bez powodu właściwie.

Po pierwsze, to luźny wątek z założenia (tytuł) wiec naprawde nie ma sie co spinac.

Po drugie. Za pretensjonalne to akurat uważam stawianie na półce i czczenie bo klasyk, co pewnie część (podkreślam część) osób robi.

Po trzecie. Nie dojebuję się tylko mówię dlaczego mi się nie podoba. Ty właśnie się przejebałeś, że ktoś wyraża opinię. Więc...

Po czwarte. Powody podał prawie każdy. Zresztą... O TYM JEST TEN WĄTEK. XD

Serio, chill

Offline Leyek

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #58 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 13:28:48 »
Wieczna wolność Haldemanna - przy Wiecznej Wojnie to daleki, ubogi krewny. Słabe.

Na tle Wiecznej wojny to faktycznie jest mocno średnio, choć jakieś tam swoje moment Wieczna wolność też ma. Ale na tle rynku to i tak jest pozycja sporo powyżej średniej.

Hellboy - wystarczył jeden tom, by przekonać się, że to seria nie dla mnie. I dobrze

Też przeczytałem tylko 1 tom starego wydania i zupełnie to po mnie spłynęło. Ale zamierzam jeszcze dać szansę, kupiłem nowe wydanie i zobaczymy czy zaskoczy. Ale jeśli @Bender, który uwielbia to uniwersum nie trawi Moore'a, a ja Alana uwielbiam to może być różnie z zaskoczeniem Hellboy'a ;)

Offline HugoL3

Odp: Najbardziej przereklamowane słynne tytuły
« Odpowiedź #59 dnia: Cz, 07 Kwiecień 2022, 13:40:52 »
Z natłoku obrazoburczych postów wyłania się jedno: opinia jest jak dupa- każdy ma swoją. Jakkolwiek prawie wszystkie te narzekania brzmią trochę sztucznie i pretensjonalnie. Coś w stylu: dojebię się, bo mogę. Niczym pies, olewacie wielkie monumenty komiksowej historii. Bez powodu właściwie.

Ale co poradzisz na to, że jednej osobie się podoba np Matrix a innej nie? :) są gusta i guściki, to tak jak z urodą kobiet albo mężczyzn. Jedna powie głośno, że podobają jej się łysi a są faceci, dla których brak włosów na głowie to załamka. Świat taki był i dalej będzie, nie obrażajmy się na siebie za opinie.