Ja niezmiennie uwazam, ze to fajny komiks rozrywkowy i pisalem o tym na dlugo przed polska premiera. To nie jest arcydzielo czy cos glebokiego, ale Ronin nigdy czyms takim nie mial byc. Mial dostarczyc nieglupiej rozwalki z zolwiami w tle. Jest takze laurka dla fanow, zwlaszcza tych klasycznych czarno-bialych od oryginalnych tworcow i Mirage comics. Wszedzie zbiera przynajmniej dobre opinie, czy to na FB, blogach, ezinach, recenzjach w sklepach, pomijajac juz strony zagraniczne, zwlaszcza amerykanskie bo jankesi hajpuja duzo i nie zawsze z glowa. Niemniej jednak tu na forum zostal uniwersalnie zjechany, czesto jak szmata. Nie podejmowalem sie polemiki, bo raz, ze nie czulem takiej potrzeby, a dwa - nie uwazam, ze to cos zmieni. Tym bardziej, ze niektorzy krytykanci zaczytuja sie namietnie w nowych rzeczach od marvela czy dc. Takze teges. Wg mnie Ronin jest spoko, ale to tylko moje skromne zdanie.