Ale jaką burzę? Wy sobie piszecie "o super, dawajcie zapowiedzi", za chwilę wjedzie lista oczekiwań i dobrych porad, a ja się zastanawiam czy i kiedy dojdziemy do etapu "Nagle! Zamiast dawać kolejne zapowiedzi, dokończcie, co wydaliście."
Ja im życzę dobrze, ale najbardziej życzę dobrze sobie i wolałbym wolny, ale pewny rozruch wydawcy, od planów, które na kartce się udały, zanim rynek poznał pierwszy tytuł.
(Co do mojej historii - wtedy wyraziłem negatywną opinię o zaakceptowaniu przez Kurca dostarczonych mu plików i byłem pieniaczem, a teraz w temacie Scream o czym się pisze i czemu dziwi?)